Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1495 dni temu Posty: 3058 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-10, 22:19 Alimenty
Czy ktoś, kto przeszedł przez sprawę alimentacyjną może powiedzieć jak to wygląda?
Coraz bliżej skłaniam się ku temu żeby złożyć ojcu małego sprawę.
Nie wiem jak przebrnąć przez tą biurokrację. Ile można maksymalnie wywalczyć? Jak zachować się już na sprawie? I czy to prawda, że koszty sprawy oraz ewentualnego wynajęcia adwokata ponosi ojciec, któremu sprawę zakładam? Jak taki adwokat się rozliczy ze mną?
Mam dużo pytań i jeszcze więcej wątpliwości
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Dołączyła 366 dni temu Posty: 610 Skąd: nibylandia.
Profil: Im. dziecka: Żuczek ;*
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-10, 22:53
LeeLoo myślę, że jeśli chodzi o adwokata to taki z urzędu Ci wystarczy
Koleżanka ostatnio miała sprawę alimentacyjną (z rozwodem ale) i mimo, że ojciec się nie stawił to przynajmniej alimenty jej przyznali (na drugiej sprawie). Słyszałam, że można zarządać 1/3 (czy 1/4?) kwoty, którą ojciec dziecka jest w stanie zarobić, czyli jeśli jest z wykształcenia mechanikiem, który dajmy na to zarabia 1500 a pracuje, nie wiem no - na stacji benzynowej i zarabia 900 to ty możesz zażądać 1/4 z 1500, bo takie są rzeczywiste możliwości Twojego faceta. Oblicz sobie ile wydajesz na pieluchy, jedzenie, ciuszki, ewentualną opiekę lekarską - wszystko co związane z dzieckiem i najlepiej zacznij zbierać jakieś paragony czy kwitki od lekarzy - to ci pomoże. I będziesz wiedziała ile Cię dokładnie dziecko miesięcznie kosztuje i na tej kwocie będziesz bazować. Oczywiście nikt nie zabrania Ci podać wyższej kwoty - i tak to sąd zadecyduje ile Ci przysługuje. Jak coś sobie przypomnę, albo spotkam koleżankę to napiszę czego się dowiedziałam
_________________
Stanisław Lem napisał/a:
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 870 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-10, 23:15
Mój mąż przeszedł, ale ponad 10 lat temu, może coś się zmieniło. Mówi, że zwyczajnie napisał pismo i wysłał do sądu rodzinnego - wtedy nie miał netu i nie mógł wzoru ściągnąć Wysłałam Ci przykładową stronę z poradami na PW.
Nie ma maksimum - limitem jest to, żeby pozwanej osoby nie pozbawić środków do życia, aczkolwiek jak pisze Madź - sąd bierze tez pod uwagę możliwości, nie tylko ile w danym momencie się zarabia.
A, przy szemranym charakterze faceta warto zebrać też dowody, jeśli zarabia pokątnie więcej niż podaje.
Powodzenia!
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Wiem tylko tyle że sąd jest przychylny dla kobiet z dzieckiem.
Jeśli nie jesteście razem z jego powodu tym bardziej
Ale tylko tyle wiem.
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1591 dni temu Posty: 2962 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-11, 09:28
LeeLoo, zakładasz sprawę w sądzie . Musisz mieć na sprawie papiery czy gdzieś pracujesz skąd masz dochody . To samo ojciec dziecka . Moja koleżanka teraz miała sprawę . Napisz zawsze większą kwotę bo sąd czasami zaniża . Ona ma 2 synków chciała 400zł na dziecko . Dostała po 300 na każdego . Jeżeli dziecko jest leczone wtedy też musisz dostarczyć takie papiery i ile mniej więcej kosztuje Cię miesięczne leczenie . U nich skończyło się na 1 sprawie bo ojciec dzieci się zgodził na alimenty . Za to sprawa rozwodowa ciągnie się im już od stycznia .
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 633 dni temu Posty: 3497 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Adaś
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-11, 09:47
LeeLoo, J jak miałam sprawę o alimenty nie miałam żadnego adwokata ani biologiczny ojciec mojego syna także nie miał .. tam w sądzie trzeba zachować się poważnie , możesz też mieć jakiś świadków lub sama powiedzieć że nie jesteś w satnie utrzymać syna . Ja na mojego syna zasądziłam 200 zł miesięcznie choć mogłam zrobić tak aby 400 zł płacił na dziecko .. oczywiście przed sądem ojciec biologiczny Grzesia mojego przyznał się że to jego syn i że go uznaje jako swoje dziecko i sąd uznał aby Grześ nosił jego nazwisko i alimenty przyznał mi .
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1495 dni temu Posty: 3058 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-11, 17:02
Cały czas zastanawiam się jeszcze nad tym wszystkim.
A skoro jestem bezrobotna i nie mam żadnych środków dla dziecka, a on przecież pracuje i zarabia. Jak sąd zechce jemu przyznać dziecko?
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1591 dni temu Posty: 2962 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-11, 17:44
LeeLoo, sąd mu nie przyzna dziecka bo on się dzieckiem nie interesuje . Musisz to powiedzieć w sądzie .
A inna sprawa to taka że to on musiał by założyć sprawę o opiekę nad dzieckiem . Ale wtedy musiał by udowodnić że od początku bardzo mu zależało na małym . A gdzie on był i jest jak Ty jeździsz po lekarzach ? On pewnie nawet nie wie do jakich specjalistów mały jeździ i jak dużej opieki potrzebuje .
A o alimenty zakładaj sprawę . Pomyśl że to dla dziecka .
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 870 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-11, 17:53
Nie zechce, sprawa o alimenty to sprawa o alimenty
A polskie sądy nawet do przesady w sprawach o przyznanie opieki wolą i tak dawać dzieci matkom, znajomy opowiadał że jego kumpel się tak użera z byłą żoną-alkoholiczką On mógłby i chce córce zapewnić wszystko, porządny facet, ale nie, z matką na melinie będzie dziecku lepiej :O
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
LeeLoo, na przepisach się nie znam, ale chcę ci napisać, że gratuluję decyzji i życzę powodzenia. Myślę, że po tym wszystkim będzie się wam żyło lepiej.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1495 dni temu Posty: 3058 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-11, 22:47
Laurel niestety decyzja jeszcze nie podjęta.
Waham się okropnie. Wiem, że to całkowicie zamknęłoby młodemu drogę do ojca.
Druga kwestia, że wyszłabym na wyzyskiwaczkę, bo do tej pory dawał mi 100zł i było "dobrze", a teraz nagle chcę więcej i to przez sąd.
Sama nie wiem czy jestem na to gotowa, żeby on przed sądem wyciągał wszystkie "brudy", czy mój stan psychiczny pozwoli mi przez to przejść bez kompromitacji przed sądem
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 1048 dni temu Posty: 1336 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2011-08-11, 23:07
LeeLoo myślę, że nie przekonasz się póki nie spróbujesz. Poza tym co to jest 100zl? ile masz za to pampersów? Na ile Ci starczą? a Dojazdy do lekarzy? To jest na dzisiejsze czasy śmiech.
Ja zawalczyłabym o to. To nie są pieniądze dla Ciebie a dla Wiktorka.
Uważam, że powinnaś się przełamać, postawić na swoim i udowodnić facetowi, że łątwo sie nie poddajesz i potrafisz walczyć o dobro swojego dziecka.
Z drugiej strony wiem, że Ci ciężko i sama musisz dojrzeć do tej decyzji. Ja trzymam kciuki za Ciebie i Wiktorka.
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 1405 dni temu Posty: 621
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-08-11, 23:08
LeeLoo, jeżeli nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała... Moja koleżanka zrobiła sprawę facetowi o alimenty to ten się nawet nie stawił na sprawie... a na cudze dzieci bo ma babe z trójką wykłada kase bo go widziałam z nią...
LeeLoo napisał/a:
bo do tej pory dawał mi 100zł i było "dobrze
Przecież to są grosze... co Ci daje ta stówa? małe dziecko jeszcze tyle lekarzy itp... to ta stówa Ci nic nie daje...
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 870 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-12, 00:03
LeeLoo napisał/a:
to całkowicie zamknęłoby młodemu drogę do ojca
To tym bardziej podkreśla, że facet nie jest godzien się nazywać ojcem
Co do "brudów" - to nie sprawa rozwodowa sąd nie ma czasu na słuchanie żali, będzie chciał konkretów o dochodach i wydatkach.
Nie zastanawiaj się za długo, za chwile będziesz musiała ciepłe ubranka dziecku kupić.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 633 dni temu Posty: 3497 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Adaś
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-12, 08:55
No własniee kochana nie zwlekaj tylko idż do sądu do informacji zapytaj się o dane alimenty oni na pewno udzielą Ci pomocy jaki informacji ja nie czekałam tylko jak już wsjo miałam przygotowane to kierunek sąd i było po kłopocie Wiem ze masz pewne obawy ale dzieci rosna i dużo potrzebują a 100 na życie nie wystarczy zasądź mu z 600 zł alimentów i niech płaci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum