Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1390 dni temu Posty: 2064
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-03, 12:32
Aniusia napisał/a:
no ale może ja dziwne mam podejscie do sprawy
moze i troche masz
przed ciazami wolałam piwko ale teraz zdecydwoanie wodka, drinki najbardziej smam mi nie wchodzi fuj
a wina tez za bardzo nie moge bo zgaga zaraz, chyba ze Carlo Rossi rozane
Anusia przesadzasz! Matka też człowiek i czasem ma prawo do przyjemności Przecież napijesz się troszkę, a nie schlasz się na umór Jak mąż będzie w domu to walnij sobie drinka i bedzie dobrze W końcu on też rodzic, nie?
Ja teraz nie mogę wódki, drinków z mocnymi alkoholami, bardzo źle się czuję jak napiję choć ciut
Ale za to smakuje mi wino, ostatnio pokochałam miody pitne Jak mąż przyjeżdża to często wieczorkiem napijemy się po lampce No i piwko z soczkiem malinowym, tez lubię
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 714 dni temu Posty: 2109 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-09, 14:47
wiem ze przesadzam no ale tak mam..zresztą ja za alkoholem w ogóle nie przepadam jedyne co to to martini i larsini ...
zresztą niech stoi może bedzie jeszcze jakaś okazja wypic u nas barek zawsze pełny lepszych trunków dla gości ktorych nie mamy no ale może kiedys ktoś.....małżowina piwsko lubi ale schodzi na bierząco i nie ma szans żeby gdzieś sie zapodziało na dłużej
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 772 dni temu Posty: 304 Skąd: pomorskie
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Dominik i Filip
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-10, 09:44
A ja lubie tak wieczorem drinka albo piwko z soczkiem,wtedy mowie mezowi "kochanie zajmij sie dziecmi,bo twoja zonka ma ochote na cos mocniejszego..a on mowi pij,pij kochanie bedziesz latwiejsza" hehehhe
I w takich momentach ciesze się, że jestem na forum gdzie są prawie same kobiety. Bo moje upodobania do alkoholu dalekie są od chlania wódy do upadłego. Lubie likiery. Czasami miło jest spędzić wieczór albo popołudnie z lampką wina. Piwo też lubię ale latem. Za drinkami nie przepadam ale za dużego doświadczenia w nich nie mam. Strułem się jednak sex on the beach i mi się odechciało próbowania.:) A jak mam ochotę na coś słodkiego i alkoholowego to otwieram butelkę miodku pitnego.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 774 dni temu Posty: 1702 Skąd: Śrem
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Patryk i Madzia
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-25, 18:45
Miód pitny ze spiżarki rodziców mojego przyjaciela to był pierwszy trunek jakiego w życiu spróbowałam. A był tak mocny, że jak mnie siekło to do domu i do siebie dojść nie mogłam.
Teraz od czasu do czasu piwko, no i uwielbiam tequilę
Miód pitny ze spiżarki rodziców mojego przyjaciela to był pierwszy trunek jakiego w życiu spróbowałam. A był tak mocny, że jak mnie siekło to do domu i do siebie dojść nie mogłam.
A ja tylko miałem okazje pić sklepowe miodki a te mają tak jak winko 13 max 16%.
Sabina- ja mam nawet mocną głowę ale właśnie postawiłem na smak:) Zawsze mówię, że jak miałbym kupić wódkę do domu to tylko do przemywania ran bo to przecież śmierdzi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum