REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Brak pracy i planowanie ciąży
Autor Wiadomość
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 837 dni temu
Posty: 1910

Profil:
Nastrój:
zadowolona

  Wysłany: 2011-02-11, 15:40   Brak pracy i planowanie ciąży

Taki temacik chciałam założyć.
Jeśli można go podpiąć gdzieś to proszę bardzo bo nie obczaiłam jeszcze forum.
Mój największy problem w tym momencie.
Nie jestem nigdzie zatrudniona.
Pracuję ale bez umowy.
Jestem na bezrobociu.
Za niecałe 4 miesiące będę mężatką i ciągle zastanawiamy się czy czekać aż znajdę pracę (w miarę dobrą) czy zabierać się za starania o dzieciaczka <bezradny>

Jak to było u Was?
Pracowałyście gdy zaszłyście w ciążę?
Może najpierw dzieci (dziecko) później praca?
 
 
 
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 920 dni temu
Posty: 2195

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-02-11, 15:54   

ja najpierw dziecko, potem odbyłam staż, bo mąż na bezrobociu był, potem drugie dziecko
no i oczywiście studia
rozglądam się za pół etatu
 
 
 
 
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 837 dni temu
Posty: 1910

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-02-11, 15:59   

I spokojnie daliście rade się utrzymać?
Mnie właśnie przeraża to że nie damy rady z jednej wypłaty :-/
_________________

Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
 
 
 
Marzycielka24 




Informacje:
Dołączyła 981 dni temu
Posty: 366

Profil:
Wysłany: 2011-02-11, 16:53   

WweronikaA, wszystko to zależy od wielu czynników- wielkości tej jednej pensji, gospodarności Pani Domu ;-) Trudno wydaje mi się cokolwiek wyczuć w momencie kiedy jeszcze zdaje się nie mieszkacie razem i nie wiesz jak mniej więcej rozkładają się te wydatki...

Ja pracowałam przed zajściem w ciążę. No ale jestem od Ciebie też sporo starsza ;-)
 
 
 
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 837 dni temu
Posty: 1910

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-02-11, 17:42   

Musimy chyba pomieszkać razem kilka miesięcy.
Zobaczyć ile idzie pieniążków na "życie" i czy damy rade właśnie z tej jednej wypłaty <bezradny>
_________________

Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
 
 
 
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 920 dni temu
Posty: 2195

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-02-11, 17:52   

WweronikaA napisał/a:
Musimy chyba pomieszkać razem kilka miesięcy.

dokładnie, najlepiejz kartką i ołówkiem w ręku
ja teraz tak żyję, bo za duzo pieniędzy nam przelatywało przez ręce :shock:
może uda wam się coś odłożyć
praca przed ciążą wiąże się też z tym, że po 6 miesiacach musisz wrócić, chyba że decydujesz się na wychowawczy (choć jak nie jestem w temacie, bo jestem mamą w pełnym wymiarze godzin, 24/24 h)
 
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1495 dni temu
Posty: 3058
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-02-11, 19:23   

Powiem szczerze, że jeśli macie własne mieszkanie i nie musicie wynajmować, a jedna pensja jest mniejsza niż 2500zł to raczej będzie kiepsko.
Ja wiedziałam, że po ciąży raczej nie będę miała gdzie wrócić jeśli chodzi o pracę, ale zależało mi na tym, żeby ją mieć w momencie zajścia w ciąże i żeby w jej trakcie nie można było mnie zwolnić.
_________________


Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
 
 
 
malami 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 838 dni temu
Posty: 2578
Skąd: mazowieckie

Profil:
Imię: Jola
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2011-02-11, 19:42   

wszystko zalezy od wysokości zarobków połówka
ale myśle, że warto mieć jakąś pracę z umową przed zajściem w ciążę, bo to zawsze 100%wypłaty czy na zwolnieniu czy na macierzyńskim
u nas podobna sytuacja, mi się kończy macierzyński pod koniec marca i przed staraniem się o 2gie dziecko będę czegoś szukała, pieniążki zawsze się przydadzą, a to na szczepienie, pampersy, mleko itp.
słoneczko07 napisał/a:
dokładnie, najlepiejz kartką i ołówkiem w ręku
ja teraz tak żyję, bo za duzo pieniędzy nam przelatywało przez ręce
u nas tak właśnie jest, bo jak się po prostu kupowało, to potem się zastanawiałam, gdzie sa pieniądze? były i już nie ma?
wydatki można obciąć i można wydawać mniej, ale trzeba to po prostu kontrolować
i warto byłoby mieć odłożone jakieś pieniążki na "czarną godzinę"
u nas np. odkładanie na koncie nie zdawało egzaminu, zawsze pojawiły się jakieś dodatkowe wydatki
zakupiliśmy skarbonkę - puszkę, która można otworzyć tylko otwieraczem do puszek i tam wrzucamy co miesiąc jakieś pieniążki
w zeszłym roku uzbierało się na wakacje
_________________

 
 
 
Sabina 





Informacje:
Dołączyła 607 dni temu
Posty: 3526

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-02-11, 20:04   

malami napisał/a:
zakupiliśmy skarbonkę - puszkę, która można otworzyć tylko otwieraczem do puszek i tam wrzucamy co miesiąc jakieś pieniążki

Ja mam podobny sposób - odkładam wszystkie 5 :) W zeszłym roku odłożyłam na OC, na komunie bliźniaczek, a w tym roku składam na jeszcze nie wiem co :) Ale chyba na wózek dla córy :)

WweronikaA napisał/a:
Jak to było u Was?


MY jesteśmy od Was ponad 10 lat starsi - w związku z tym nie było takich dylematów. Po prostu wiedzieliśmy, że jeśli chcemy mieć dziecko, to nie możemy tej decyzjo odkładać :) Udało się zaraz po ślubie :)
WweronikaA - dziewczyny mają racje - w chwili zajścia w ciąże dobrze jest mieć umowę o pracę. Masz wszystkie świadczenia, a przed wszystkim stały dochód. Mi na samego lekarza i leki miesięcznie idzie czasem ponad 200zł. Do tego teraz zaczynamy kupowac rzeczy dla dziecka. Pieniądze sie rozpływają. A jak Mała się urodzi? Teraz te wydatki to pikuś :-P
_________________
 
 
 
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 920 dni temu
Posty: 2195

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-02-11, 21:59   

Sabina napisał/a:
Teraz te wydatki to pikuś :-P

oj tak, niby taki maluszek, a pieniadze jak woda idą <bezradny>
 
 
 
 
kashira 





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 638 dni temu
Posty: 2713
Skąd: Górny Śląsk

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-02-12, 09:43   

WweronikaA, ja na Twoim miejscu poszukałabym jakiejś pracy a potem rozpoczęła starania o dziecko. Wiem, że czasem instynkt i pragnienie dziecka sa bardzo silne, ale z jedną pensją łatwo nie będzie, tym bardziej, że zawsze chcesz dać dziecku co najlepsze, a przy ograniczonym budzecie czesto trzeba wybierac produkty z nizszej polki, wiadomo, ze nie zawsze sa one gorsze, ale Ty na pewno bedziesz sie gorzej czula, ze nie mozesz kupic dziecku czegos drozszego, np. wózka, ubranek <bezradny>
Jesteś młoda, przed Wami jeszcze calutkie życie tak więc ten rok czy dwa myśle, ze nie robi takiej ogromnje roznicy, a finansowo jest roznica, uwierz mi. Ja sobie nie wyobrazam, zebym teraz nie dostawala zadnych pieniazkow, moj mąż najgorzej nie zarabia, ale jestesmy mlodzi, jak Wy, chcemy cos osiagnac, odlozyc. Ale decyzja oczywiscie do Was nalezy, jezeli sobie poradzicie, to ok, trzeba realnie ocenic sytuacje, wydatki itd ;-)
_________________

 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2011-02-12, 10:11   

Planując dziecko w sytuacji w jakiej jesteś weź pod uwage kilka czynników:

:arrow: zarobki partera
:arrow: uzyskanie pomocy ze strony rodziny w opiece nad dzieckiem, gdybyś podjęła naukę
:arrow: charakter partnera (np. skąpstwo - jesli zacznie Ci wyliczac ile wydałaś "jego pieniędzy" gwarantuje Ci, że zaczniesz żałować tego, że nie podjęłaś pracy)
:arrow: własne chcęci do nauki - jesli są niespecjalnie wielkie, to przy dziecku spadna jeszcze o conajmniej 70%, bo a to choroba, a to nocne pobudki, a to przemęczenie.


Moim zdaniem, Twoim wieku lepiej przesunąć moment zaciążenie o kilka lat, bo mimo, że pragnienie posiadania go już masz, to jednak lepiej odpowiednio zaplanować sobie i jemu życie.

Posiadanie dziecka to ogromna zmiana i wielki krok ku dorosłości. A dorosłość to odpowiedzialność, więc pod tym kątem zaplanuj ciążę. Najczęściej bowiem, zwykłe chcę, potrzebuję, jestem gotowa - to za mało. Trzeba miec jeszcze odpowiednie zaplecze.

Moje dziecko od tygodnia jest chore, nie wyobrażam sobie sytuacji w której nie było by nas stać na leki. A w przeciągu 5 dni wydaliśmy na nie około 400 zł.
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2011-02-12, 10:26   

WweronikaA napisał/a:
Musimy chyba pomieszkać razem kilka miesięcy.
Zobaczyć ile idzie pieniążków na "życie" i czy damy rade właśnie z tej jednej wypłaty <bezradny>


no tak, ale utrzymanie się we 2 z jednej wypłaty nijak ma się do utrzymania jeszcze małego dziecka.

Weronika polecam Ci przeczytanie postu Sabiny w temacie o samorealizacji mamusiek
 
 
 
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 837 dni temu
Posty: 1910

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-02-12, 15:51   

Dziękuję dziewczyny za to że wyraziłyście swoje zdanie.
Wiem że maluszek to są wydatki i to spore.
A zawsze dla dziecka chce się jak najlepiej.
Pomoc na pewno będziemy mieć ze strony moich rodziców i mojego W.
Ale decydując się na dziecko nie chce liczyć na to że oni mi będą pomagać.
Decyzję o dziecku na razie odstawiamy ...
Za jakiś czas jak się "obeznamy" w życiu we dwójkę i utrzymywaniu domu to pomyślimy.
No i może znajdę jakąś prace ;-)
Jak patrze na mojego W. to mi się serce kroi bo on tak bardzo pragnie mieć już dziecko.
Ja też chce ale chyba w mniejszym stopniu niż on :-D
Bo on to szaleje :mrgreen:
Ale nie sztuka je urodzić trzeba jeszcze wychować ;-)
Poczekamy jeszcze...
_________________

Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
 
 
 
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 920 dni temu
Posty: 2195

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-02-12, 21:19   

WweronikaA napisał/a:
Poczekamy jeszcze...

i to jest chyba najrozsądniejsza decyzja w waszym przypadku
może będziesz chciała jeszcze poszaleć sobie, jesteś młodziutka
a twój mąż ile ma lat?
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Wracam do pracy
Hydepark 62
Brak nowych postów Pozytywny test-brak na usg
Staramy się o bobasa 10
Brak nowych postów brak zainteresowania jedzeniem
Karmienie dziecka 41
Brak nowych postów Brak energii - przesilenie wiosenne?
Nasze Zdrowie 16
Brak nowych postów Obawy w ciąży
Gdy fasolka jest już w brzuszku 378

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi