Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 2185
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2010-03-30, 08:29 Calineczka .......... relacja z 9 miesięcy
Postanowiłam otworzyć swój temat
Zanim jeszcze byłam w ciąży milion razy zastanawiałam sie jak to będzie
Jak zniosę początki czy będę mogła pracować itp
Jak wcześniej wspominałam starania miały zacząc się w styczniu ale w grudniu postanowiliśmy , że właściwie jeden miesiąc w tą jeden w tą nie robi róznicy więc decyzja zapadła zwłaszcza , że prawdę mówiąc żadne z nas nie wierzyło , ze uda sie od razu
Grudzien dla mnie w pracy jest masakryczny więc nie wiele miałam czasu na myslenie chociaż czasami nachodziło mnie mysl a byc może
W końcu nadszedł 24 grudnia dzień w którym miała przyjśc@ wstałam rano bo i tak mnóstwo pracy przed wigilią , zrobiłam test i patrze na te dwie kreski i myslę o kurcze
Zostawiłam test do obejrzenia mojemu męzowi ( jeszcze spał) a ja zajęlam sie sałatką
Do dzis nie wiem jakim cudem ta sałatka sie udała
Kiedy mój mąz wstał dowiedział sie co i jak to cieszył się jak głupek
Dla mnie to był szok przerażenie no i trudnie do uwierzenia
Na wigilii wszyscy nam życzyli potomka a nam sie smiac chciało wiedząc , ze te zyczenia juz sie spełniają
Kolejne dwa tygodnie mineły pod znakiem ukrywania faktu przed rodziną ktora dowiedziała sie dopiero 8 stycznia kiedy to lekarz potwierdzil ciążę
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 2185
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2010-03-31, 08:43
......... Następnym krokiem który mnie czekał i , którego troche się obawiałam to rozmowa z szefem , i tu nagle pewnego pieknego dnia nadarzyła sie okazja i juz wiedział . Reakcja zaskoczyła mnie na plus chociaż prawde mówiąc nie wierzę aby tak myślał ale to juz nie mój problem
Zaczęly sie poszukiwania nowej osoby na moje miejsce i od połowy lutego z nowa dziewczyna z nami pracuje
Natomiast mój organizm przechodził rewolucje
-zmęczenie - nigdy nie sądziłam , że nie da sie panowac nad sennością , umycie się wieczorem to byl nie lada wyczyn
- zmienne nastroje -oj mój mąz pewnie nie raz mial ochote mnie ale ponieważ mial cierpliowśc anioła żyję do dziś
- wrazliwośc na zapachy - odrzucało mnie od odświeżacza od perfum niektórych jak ktoś palil i ode niego smierdziało
- mdłości- nie mogłam pić herbaty bo na samą mysl robiło mi sie niedobrze
-apetyt pierwszy raz w życiu musiałam wstawac w nocy coś zjeść
- częste chodzenie do toalety-
26 02 2010 mój mąz po raz pierwszy zobaczyc dzidzie na usg i uslyszal serduszko
Dzis samopoczucie lepsze
waga plus 4kg
brzuszek widoczny
za 7 dni L4
cdn......
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 2185
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2010-04-22, 17:28
......... Odliczam dni do usg ........... jeszcze 3 dni i w poniedziałek 26 04 2010 byc może dowiemy sie płeć ale najważniejsze , że nasza dzidzia będzie zbadana ......
a mamusia dostaje na głowe ....... przegląda allegro i tyle tego , że nie wie na co się zdecydowac , co kupic już a na co za wczesnie
Ale damy rade mamy duzo czasu cos ładnego wybierzemy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum