REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Chodzik
Autor Wiadomość
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2009-08-25, 10:50   Chodzik

Czy Wasze dzieci miały/mają chodziki?
Jeśli tak, to jakie?
Czy się sprawdzają?
Zadzwoniła wczoraj szwagierka (chrzestna Krzysia) z informacją, że chce kupić mu coś fajnego i jedną z propozycji był właśnie chodzik. Zastanawiam się czy się na niego nie zdecydować. Słyszałam gdzieś, że chodziki jak za wcześnie używane, to są szkodliwe, ale jak w odpowiednim czasie, to chyba pomocne?

Zerkałam na allegro i wpadł mi w oczy chodzik - pchacz.
Wrzucam kilka fotek.

pianinko1.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 94,31 KB

pianinko.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 64,67 KB

fp1.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 25,21 KB

fp.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 26,91 KB

chicco1.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 24,38 KB

chicco.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 32,44 KB

little tikes.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 52,81 KB

_________________


 
 
 
tigraa84 





Informacje:
Dołączyła 1087 dni temu
Posty: 742
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-08-25, 16:59   

Używalismy chodzika choc sporadycznie. Mieliśmy taki klasyczny, gdzie dziecko wsadza się do środka. Generalnie Mała śmigała w nim kiedy od ciągłego chodzenia za rączki pękał mi kręgosłup ;-) lub musiałam cos zrobic w kuchni, a wiadomo było, że z nią nie mam na to szans :-P koleżanka, która w tym okresie u nas mieszkała kupiła z kolei synkowi (maluchy są w tym samym wieku) dokładnie taki jak na ostatnim wrzuconym przez Ciebie zdjęciu i K. co prawda bawił się nim... ale dopiero kiedy zaczął porządnie chodzic, Wika natomiast wcale nie chciała go używac <bezradny> Mój podopieczny za to taki chodzik pchacz ponoc uwielbia, chociaż i w tym moim dreptanie mu sie podobało :-) Koleżanki córka wogóle nie chciała zbliżyc się do takiego klasycznego chodzika, bo od razu dostawała histerii, więc u nich to były pieniądze wyrzucone w błoto <bezradny> Wychodzi na to, że to indywidualna sprawa każdego dziecka ;-)
A czy chodzik szkodzi? Pewnie, gdy używa się go bez opamiętania to tak. Ale wydaje mi się, że jak wszystko inne w odpowiednich "dawkach" nie zaszkodzi, a moze okazac się całkiem przydatny. Nam w każdym razie życie ułatwił :-D
_________________
 
 
 
magdaaa 





Informacje:
Dołączyła 1231 dni temu
Posty: 241

Profil:
Wysłany: 2009-08-27, 20:48   

ten pchacz to fajan rzecz podoba mi sie taki pomysł. :-)
ogldałam kiedys program gdzie pediatra odradzał uzywania tradycyjnego chodzika, prowadzaca pytała na co jednak zwrócic uwage przy kupnie takiego chodzika , lekarz powiedziła aby wogóle na nie nie patrzec i nie kupowac :D
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 873 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-01-04, 14:24   

Chodziki są odradzane, bo łatwiej jest zakazać niż tłumaczyć.
Dzieci "chodzikowe" uczą się chodzić na palcach - bo tak się łatwiej w chodziku odpychać - i potem mają problem z chodzeniem. Dziecko, które już chodzi, nie przyjmie złego wzorca.
Warunek jest jeden - z umiarem.
Jak w sumie z każdym "wynalazkiem" :)
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2010-01-04, 22:13   

u nas się obyło bez chodzika. Krzysio zaczął chodzić przy meblach, a potem już sam :) dobrze, że nie zdecydowałam się na kupno.
_________________


 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 873 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-01-05, 08:39   

Zosia też sama sie nauczyła chodzić, dostała chodzik jak już umiała i był tylko u dziadków - chodzikiem nie dało się wyjechać z dużego pokoju i sięgnąć z niego do choinki :>
Mamie się nie dało za bardzo wytłumaczyć, żeby nie kupowała chodzika, bo "przecież w hotelu (asystenckim) wszyscy mieli!" - nie do nauki chodzenia, ale właśnie do ograniczania naszych wędrówek... :mrgreen:
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
kankan 




Informacje:
Dołączyła 687 dni temu
Posty: 9

Profil:
Wysłany: 2010-07-12, 09:28   

Początkowo byłam przeciwna chodzikom , bo wydawało mi się,że sa zupełnie zbędne. Przecież jak dziecko będzie gotowe by chodzić to będzie to robiło samo. Szybko się jednak przekonałam,że dobry chodzik ułatwia życie. Ja miałam "wesoły chodzik" z fischer price( nie był drogi, w reklama zapłaciłam około 140 zł) . Kupiłam go jak mały miał rok, oczywiście cały czas obserwowałam jego poczynania. Wydaje mi się,że dzięki temu chodzikowi mały zaczął szybciej samodzielnie chodzić
Ostatnio zmieniony przez madzia 2010-09-02, 10:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group