Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-08-25, 10:50 Chodzik
Czy Wasze dzieci miały/mają chodziki?
Jeśli tak, to jakie?
Czy się sprawdzają?
Zadzwoniła wczoraj szwagierka (chrzestna Krzysia) z informacją, że chce kupić mu coś fajnego i jedną z propozycji był właśnie chodzik. Zastanawiam się czy się na niego nie zdecydować. Słyszałam gdzieś, że chodziki jak za wcześnie używane, to są szkodliwe, ale jak w odpowiednim czasie, to chyba pomocne?
Zerkałam na allegro i wpadł mi w oczy chodzik - pchacz.
Wrzucam kilka fotek.
Informacje: Dołączyła 1087 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-25, 16:59
Używalismy chodzika choc sporadycznie. Mieliśmy taki klasyczny, gdzie dziecko wsadza się do środka. Generalnie Mała śmigała w nim kiedy od ciągłego chodzenia za rączki pękał mi kręgosłup lub musiałam cos zrobic w kuchni, a wiadomo było, że z nią nie mam na to szans koleżanka, która w tym okresie u nas mieszkała kupiła z kolei synkowi (maluchy są w tym samym wieku) dokładnie taki jak na ostatnim wrzuconym przez Ciebie zdjęciu i K. co prawda bawił się nim... ale dopiero kiedy zaczął porządnie chodzic, Wika natomiast wcale nie chciała go używac Mój podopieczny za to taki chodzik pchacz ponoc uwielbia, chociaż i w tym moim dreptanie mu sie podobało Koleżanki córka wogóle nie chciała zbliżyc się do takiego klasycznego chodzika, bo od razu dostawała histerii, więc u nich to były pieniądze wyrzucone w błoto Wychodzi na to, że to indywidualna sprawa każdego dziecka
A czy chodzik szkodzi? Pewnie, gdy używa się go bez opamiętania to tak. Ale wydaje mi się, że jak wszystko inne w odpowiednich "dawkach" nie zaszkodzi, a moze okazac się całkiem przydatny. Nam w każdym razie życie ułatwił
ten pchacz to fajan rzecz podoba mi sie taki pomysł.
ogldałam kiedys program gdzie pediatra odradzał uzywania tradycyjnego chodzika, prowadzaca pytała na co jednak zwrócic uwage przy kupnie takiego chodzika , lekarz powiedziła aby wogóle na nie nie patrzec i nie kupowac
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-04, 14:24
Chodziki są odradzane, bo łatwiej jest zakazać niż tłumaczyć.
Dzieci "chodzikowe" uczą się chodzić na palcach - bo tak się łatwiej w chodziku odpychać - i potem mają problem z chodzeniem. Dziecko, które już chodzi, nie przyjmie złego wzorca.
Warunek jest jeden - z umiarem.
Jak w sumie z każdym "wynalazkiem"
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-05, 08:39
Zosia też sama sie nauczyła chodzić, dostała chodzik jak już umiała i był tylko u dziadków - chodzikiem nie dało się wyjechać z dużego pokoju i sięgnąć z niego do choinki
Mamie się nie dało za bardzo wytłumaczyć, żeby nie kupowała chodzika, bo "przecież w hotelu (asystenckim) wszyscy mieli!" - nie do nauki chodzenia, ale właśnie do ograniczania naszych wędrówek...
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Początkowo byłam przeciwna chodzikom , bo wydawało mi się,że sa zupełnie zbędne. Przecież jak dziecko będzie gotowe by chodzić to będzie to robiło samo. Szybko się jednak przekonałam,że dobry chodzik ułatwia życie. Ja miałam "wesoły chodzik" z fischer price( nie był drogi, w reklama zapłaciłam około 140 zł) . Kupiłam go jak mały miał rok, oczywiście cały czas obserwowałam jego poczynania. Wydaje mi się,że dzięki temu chodzikowi mały zaczął szybciej samodzielnie chodzić
Ostatnio zmieniony przez madzia 2010-09-02, 10:28, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum