Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1636 dni temu Posty: 4536
Profil:
Wysłany: 2011-01-04, 14:51
dziewczyny miała któraś z Was albo ma do czynienia z chrapaniem bliskiej osoby? zaczynam się martwić. chodzi o mojego tatę. chrapie tak mocno, że coraz częściej zdarzają mu się przez to bezdechy. choruje na nadciśnienie, co też ma istotne znaczenie. mama nie śpi po nocach, ale nawet nie przez hałas, tylko denerwuje się tymi bezdechami i go pilnuje. jak można mu pomóc? o żadnym zabiegu nie ma mowy, bo to taki typ.
czytałam o różnych specyfikach, sprayach do nosa, gardła, są też jakieś nakładki na zęby, sama nie wiem od czego zacząć
zastanawiałam się też czy monitor oddechu sprawdziłby się i w tym przypadku? żeby mieć kontrolę nad jego oddechem w nocy, a żeby mama mogła spać spokojnie. tylko chyba musieliby spać osobno.
Madzia81, mąż mojej koleżanki cierpi na otyłość,a co za tym idzie na przypadłości z tym zwiazane, m.in na bezdech. Tak naprawdę te wszystkie preparaty o których wspomniałaś w poście, o ile pomogą to tylko na chwilę.
Męża koleżanki przyjęto do szpitala na monitorowanie snu i oddechu. Teraz przewaznie śpi z tak zwanym słoniem na twarzy,czyli przyrządem do wspomagania oddychania w czasie snu.
Madzia81, moim zdaniem Tatę powinien przede wszystkim zbadać lekarz i znaleźć przyczynę bezdechów, moze to nie tylko nadciśnienie?
Życzę zdrówka dla Taty.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1636 dni temu Posty: 4536
Profil:
Wysłany: 2011-01-12, 22:02
kupiłam tacie preparat do psikania do nosa na to chrapanie. póki co jest poprawa. chrapie zdecydowanie mniej, nie ma bezdechów, ciśnienie w normie, no i wprowadzona dieta. był u lekarki, ale narazie nie zdecyduje się na diagnostykę w szpitalu.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Madzia81 2011-02-05, 12:39, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1416 dni temu Posty: 1819
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-01-12, 22:23
Madzia81 napisał/a:
był u lekarki
to juz cos. Moj tata ma podobne podejscie do twojego Madziu - chocy go lamalo i bolalo to nie chce isc do lekarza
Dobrze,ze krople pomagaja i ze tata sie zdecydowal na wprowadzenie diety.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Madzia81 2011-02-05, 12:39, w całości zmieniany 1 raz
Zaraz i ja pedze do apteki, niby sie juz przyzwyczailam, do odglosow prawie jak u spiacego niedzwiedzia no ale dzis myslalam, ze go z lozka noga zrzuce jeszcze Mloda sie wiercila i przez to spac nie mogla.
Wypatrzylam plastry Breathe Right. Zobaczymy czy w ogole polowek da sie na nie namowic.
Ja tez znam osoby, które muszą spać z maską tlenowa Ich bezdech jest spowodowany chorobami (głównie nadwagą)
Co do chrapania - to moi rodzice tak chrapią, że czasem spać sie nie da w domu Ale to nic - kiedyś musiałam spać w pokoju z bratem. ło rany chrapie jak smok, całą noc nie spałam, myślałam, że go zabije, a jego żonka i dzieci spały obok niego i NIC! Zero reakcji na to warczenie silników odrzutowych
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 838 dni temu Posty: 2578 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-08, 20:40
ostatnio małż położył się z Olenką u nas na łóżku, usnęli, a on jej chapał do ucha!! biedne dziecko, kazałam mu się przekręcić, ofukał się bo przecież on nie chrapie
a sam masę razy obudziło go jego chrapanie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum