Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 813 dni temu Posty: 1042 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-17, 17:00 Ciąża Charlie. :)
No więc, postanowiłam, zaczać pisać tutaj o tym co się ze mną i u mnie dzieje.
Nie chciałam robić na forum off-topic'ów.
Jak jest u mnie?
Żle, tak, to dobre określenie...
Łożysko się już nie odleja co prawda, ale jest jeszcze gorzej.. Hmm... To może wszystko od początku:
Pięć dni temu, pod wieczór do mojego męża przyszedł SMS, a on się kąpał i powiedział, żebym mu go przeczytała, no to jak okey, klik, patrze a tu SMS z treścią " hej, kotku, dalej myślę o naszej upojnej nocy. Ewa. ", no to ja rzuciłam telefonem w niego, zanim zdążył się skapnąć o co chodzi, spakowałam na szybko do torby pare rzeczy, zaczął mi się tłumaczyć, że zadnej Ewy nie zna i to jakaś pomyłka, nie odpowiadziałam, z płaczem dałam mu z liścia, zabrałam rzeczy i wyszłam, właściwie wybiegłam.
Pojechałam do starego mieszkania siostry, mam nadal klucze, bo czasami przyjeżdża do Krakowa i tam nocuje... mniejsza o to. Płakałam całą noc, Dominik dzwonił chyba z 50 razy. Nie odbierałam.
Gdy koncu zasnęłam, obudziłam się z potworym bólem brzucha, ( lekarka dzień wcześniej stwierdziła, że skaraca mi się nieznacznie szyjka macicy) no to odrazu po taksówkę i wio do spzitala. Powiedzieli mi, że mam rozwarcie na 1 cm i podali mi leki, zostałam w szpitalu 4 dni, dzisiaj rano wyszłam. Dominik cały czas dzwoni, nic nie wie. Mam cały czas leżeć i się nie denerwować, ale jak tu tego nie robić, gdy mój mąż prawdopodobnie ma romans?!
Najgorsze jest to, że od wczoraj czuję się strasznie, tak jakbym nie chciała tego dziecka, jakby ono mi ciążyło w brzuchu jak kamień...
Z jednej strony chcę by to minęło, z drugiej nie..
Czuję się podle i okropnie... Nie wiem co mam robić...
Cóż za ironia... przecież wiem... studiuję psychologię i wszystkim do doradzam, gdy jest coś nie tak...
Muszę porozmawiać z Dominikiem... powiedziec mu o wszystkim i wysłuchać co on ma na swoją obronę.
Może jeszcze dzisiaj...?
Mam leżeć i nie mogę wstawać choćby, zeby pójść do sklepu, bo nacisk na szyjkę macicy wtedy jest większy.. ble ble ble...
Chyba to on musi do mnie przyjechać.
Okej piszę... Mam nadzieję, że na SMSa "Mieszkanie Magdy. 20:00" zareaguje...
Tak bardzo potrzebuje kogoś komu mogłabym się zwierzyć...
(Boże jaki długi ten mój post... )
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3063 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-17, 17:53
Charlie.C pewnie moja pierwsza reakcja byłaby taka sama, ale może troszkę za bardzo się uniosłaś? Uważam, że jeśli Twój małżonek miałby coś na sumieniu to z pewnością nie poprosiłby Cię o odczytanie sms'a. Powinnaś już dawno dać mu dojść do słowa i posłuchać tego co ma do powiedzenia. Może to był głupi żart znajomych, może naprawdę ktoś pomylił nr komórki. Wyjaśnijcie sobie wszystko na spokojnie z pewnością małż Cię nie zdradził i to tylko głupie nieporozumienie. Czuję to kochana!
Co do rozwarcia... Moja koleżanka od 6 miesiąca miała 3cm rozwarcie i wszystko się prawidłowo zakończyło w przewidywanym terminie. Wszystko będzie dobrze, musisz się oszczędzać i nie denerwować.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
nikus [Usunięty]
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-06-17, 17:58
Charlie.C ja bym pewnie albo podobnie zareagowala,ale bym poprosila od razu o wyjasnienie. Po przeczytaniu twojego postu uwazam, ze byl to pewnie jakis glupi zart,albo pomylka, bo tak jak LeeLoo pisze, ze dal by ci przeciez przeczyt smsa, jakby mial cos do ukrycia! Wg mnie musicie porozmawiac i to szybko!
Trzymaj sie
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 813 dni temu Posty: 1042 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-17, 18:21
Za niecałe 2h się spotykamy. Przemyślałam wszystko na spokojnie, ( jestem szalenie emocjonalna jeśli chodzi o miłość i te sprawy i chyba za bardzo mnie ponosi ) wysłucham co ma mi do powiedzenia i zobaczymy. Nie chcę się denerwować, żeby dziecku się nic złego nie stało. Napiszę wam jutro jak poszło.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 746 dni temu Posty: 1451
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-17, 18:49
Kurczę, mi też się wydaje, że to mogła być pomyłka, sama ze dwa razy dostałam miłosnego smsa przez pomyłkę, tylko że luby się nie burzył, bo w obu przypadkach nie było to moje imię
Daj mu się wytłumaczyć, zwykle od razu widać czy facet kłamie czy nie. No i naprawdę zrób wszystko, żeby się uspokoić, nie powinnaś tak się denerwować. Wszystko będzie dobrze
A wuczulas wczesniej, dziwne zachowanie ze strony D.? Z czyms krecil, wymigiwal sie od czegos, chodzil spac z tel. wyciszal dzwonek itp?
wielu specjalistow mowi, ze zdrade kobieta moze wyczuc, w koncu zna partnera najlepiej.
trzymam kciuki za pozytywne rozwiazanie sprawy, i dbaj o siebie, bo musisz o maluszka.
Moznaby tez, dzwoniac pod ten numer, dowiedziec sie cos wiecej. Moze w jego obecnosci?
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3063 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-17, 21:59
Ja jestem pewna, że to pomyłka. Gdybym miała kochanka to strzegłabym telefonu jak oka w głowie i na pewno nie poprosiłabym partnera o odczytanie sms'a jakiegokolwiek na mojej komórce. Wszystko się pozytywnie wyjaśni. Trzymam kciuki
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 813 dni temu Posty: 1042 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-21, 16:40
Przepraszam, ze się nie odzywałąm, ale nie miałam dostępu do komputera.
A więc, przyszedł wieczorem punktualnie z gigantycznym bukietem czerwonych róż, powiedział, że to była pomyłka, jakaś laska sobie jaja robiła, ale powiedział, że sam pewnie też by tak zareagował, gdyby zobczył sms-a o podobnej treści w mojej komórce. Potem zaczęłam z siebie wszystko wyrzucać, i się zaczeło, to był dokładnie ten sam bół co wtedy kiedy się pokłóciliśmy, wiec jak panika, on panika bo mu nie zdążyłam powiedzieć, i wio do szpitala. Lekarka wytłumaczyła wszystko Dominikowi, a ja go przeprosiłąm, ze mu nie powiedziałam, ale kazali mi zostac w szpitalu bo jak to określili " nie potrafie opanowac emocjii gdy jestem na wolności. "
I tak sobie leże od 17 już mam tak leżeć dwa tygodnie. Dominik mi dzisja laptopa z internetem iPlusa przywiózł, żebym się nie nudziła, odwiedza mnie codziennie.
Ja to jednak jestem okropną pesymistką.
Dziękuje za słowa otuchy.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum