Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1495 dni temu Posty: 3058 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-20, 10:18
Mimi ogromne gratulacje!!! Marzenie mam noszących bliźniaki, parka za jednym zamachem
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
A ja zlapalam chyba jakiegos dola, bo boje sie, ze nie poradze sobie z dwojka dzieci
Zastanawiam sie jak to bedzie. Jak bedzie wygladal dzien. Czy na pewno podolam temu obowiazku sama.
Wojtek mnie pociesza, ze przeciez jest jeszcze i on i on tez bedzie w domu i bedzie sie dziecmi zajmowac. Ale kiedys Wojtek i tak bedzie musial wysc do pracy i co wtedy ? Jest szefem wlasnej firmy i moze sobie pozwolic na tyle wolnego ile chce,ale przeciez caly czas go nie bedzie .
PAtrze na moj okragly brzuszek i pytam sie moich kruszynek jak to bedzie. Kocham ich na wlasne zycie i chce dla nich wszystko co najlepsze, ale boje sie
Tak bardzo sie boje
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 602 dni temu Posty: 78 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Michalina
Im. dziecka: Gabrysia, Filip, Mikołaj
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-26, 18:45
Mimi, po pierwsze gratuluję parki.
Po drugie, odczuwam dokładnie to samo. Tyle, że ja będę miała trójkę maluchów i panika ogarnia mnie już od jakiegoś czasu. Poradzimy sobie mimi, jak wytrwamy ciąże, to ta pierwsze dni organizacji też. Trzymam mocno za nas kciuki.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 779 dni temu Posty: 40 Skąd: Polkowice
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-10-31, 19:09
Oj wiele się działo od mojej ostatniej wizyty Przede wszystkim gratulacje blizniąt i to w dodatku parki! I gratki ślubu. Widzę że Twój Wojtek to odpowiedzialny mężczyzna, nie martw się dacie radę
A na matke zołzowatą nie zwracaj uwagi kochana.
Pozdrawiam serdecznie
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 567 dni temu Posty: 982 Skąd: Rzeszów
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-11-01, 09:43
mimi ogromne gratuluje. Nosisz dwa dwa malenstwa pod sercem.
Dbaj o was. I nie zamartwiaj sie na zapas. Zobaczysz ze jak urodza sie bliznieta
na wszystko spojrzysz inaczej. Nie smuc sie tak, bo twoj nastroj udzieli sie twoim
dzieciaczkom
Niestety nie obylo sie ostatnio bez ekscesow
Wczoraj wieczorem zlapaly mnie straszne skurcze. Bylam sama w domu i nie wiedzalam co robic. Nie potarafilam sie ruszyc. Zlapalam tylko za tel i zadzwonilam do Wojtka. Zaraz przyjechal i popedzilismy do szpitala. Tam zbadano mnie i dr powiedzial mi, ze skorcze sa od tego, ze macica sie strasznie rozciaga a po drugie, ze szyjka mi sie strasznie skaca i jest juz bardzo krotka (ok 1 cm).
Z malymi wszystko w pozydku, wiec to najwazniejsze .
Wiec poki co niestety lezymy w szpitalu
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 638 dni temu Posty: 2713 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-02, 12:19
mimi, najwazniejsze ze z maluszkami wszystko gra Nikt nie lubi leżeć w szpitalu, ale moze trochę tam wypoczniesz. Musisz być dobrej myśli i zobaczysz, ze wszystko sie uloży
Oczywiście gratuluję parki - w ogole bliźnięta to coś wspanialego, więc ciesz się tym ile się da
Trzymam za Was kciuki
kashira, Alhana, Karoll, dziekuje za slowa otuchy.
Niestety dzis znowu powtorzyly sie skurcze i jestesmy podlaczeni do kroplowki.
Tak sobie lezymy. Glaszcze brzuszek i mowie z moimi dzieciakami, kiedy jestesmy sami i Wojtka nie ma. A szczegolnie w nocy, bo tak caly dzien Wojtek jest ze mna, bo nie chce byc w szpilatu sama
Nie moge narzekac. Jestem w pokoju tylko ja z inna babka, ktora obecnie jest w ciazy, a wczesniej 5 razy poronila. To dopiero bol. I teraz praktycznie od samego poczatku jest w szpilatu.
Kroplowka uwiera,ale dam rady, dla moich dwoch szczesc !
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 742 dni temu Posty: 1448
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-03, 19:56
mimi, dzielna dziewczyna jesteś wiem, że pobyt w szpitalu to nic przyjemnego, ale czego się nie robi dla maluszków? wszystkiego dobrego życzę, przede wszystkim zdrówka i cierpliwości
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum