Cudownie!!!! Gratulacje dla całej Waszej czwóreczki!!!
Dopiero jak to przeczytalam uswiadomilam sobie, ze niedawno bylam jeszcze sama, potem pojawil sie Wojtek,a teraz juz jestesmy w czworke
Ale cieszymy sie jak glupcy Jakiekolwiek zwatpienia przeszly
Wczoraj bylismy u rodzicow Wojtka powiedziec im, ze nie bedzie jedna kruszynka, a dwie Juz wiem, ze Wojtek dal sie calkowicie po rodzicach. Tak sie cieszyli, ze sie poplakali tez . Po czym oczwiscie znowu mialam siadac i nic nie robic.
W domu tez nic nie moge robic Tzn jak Wojtek dowiedzial sie, ze jestem w ciazy, powiedzial, ze mam sie przeprowadzic do niego a mieszkanie zostawic. Powiedzial, ze jest za male (kawalerka) i nie bedzie miejsca dla nas (wtedy jeszcze) 3 Zgodzilam sie i teraz mieszkam u Wojtka w domu. Mial racje, bo teraz bynajmniej bez problemu mozemy gdzies postaic lozeczka itp. Mamy teraz duzy dom, nie mieszkamy z tesciami i kiedy Wojtek jest w pracy mi sie po prostu nudzi a wg niego musialabym tylko lezec
Kochane ja mam znow glupie pytanie,ale to moja pierwsza ciaza i dlatego moje obawy i niewiedza .
Powiedzcie mi czy bedac teraz w ciazy moge wyknywac wszystkie prace domowe i inne jak dotychczas? Wiadomo nie mozna ciezko dzwigac itp,ale reszta?
A po2. czy to jest mozliwe, ze w prawie 8tc moge miec wiekszy brzuszek, czy tylko mi sie tak zdaje? No jakby nie bylo mam dwie istotki w sobie
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Codziennie mdli mnie bardziej, ze ruch mam ograniczony do minimum, bo wymiotuje na prawie kazdym kroku. Tak wiec dzieciaki dadza popalic juz etraz mamusi
Powiedzcie jak dluga utrzymuje sie taki stan?
Poki co nadal jestem na L4 i nie wiem czy w ogole wroce do pracy
Przez moja niedyspozycje na poczatku Wojtek sprzatal, gotowal w domu,ale teraz musi wiecej przesiadywac w firmie (jak to szef), bo podpisuja jakis kontrakt Dlatego zatrudnil sprzataczke, pania Anie. A ja jedynie moge patrzec jak ona sprzata, choc sama bym chciala cos robic,ale nie da rady .
Jeszcze jedna rzecz. Ostatnio sie tak zastanwialam nad moja parka i nasunelo mi sie pytanie (ktore zadam gin przy najblizszej wizycie) czy to mozliwe, ze przez poronienie moglo dojsc do zaplodnienia 2 jajeczek?
Oj male dzieciaczki dadza mi od poczatku popalic,ale tak bardzo je kocham. Od pierwszej sekundy ich zycia we mnie
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3063 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-06, 11:43
Mimi[/b] ja myślę, że powrót do pracy powinnaś sobie wybić z głowy. Ciąża mnoga to ciąża podniesionego ryzyka i trzeba sobie w domku wypoczywać spokojnie, a nie pracować w nerwach i stresie.
Co do mdłości niby powinny przejść po I trymestrze, ale różnie to bywa.
U mnie przeszły, ale za to na ich miejsce pojawiły się zgagi.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
LeeLoo tak tez myslalam, ze do pracy juz raczej nie wroce
Ale jest mi to obojetne, bo chce dbac zdrowie moich bejbikow
A u ciebie na suwaczku widze, ze ty juz grubo po polowie ciazy jestes. Pieknie! Tez bym tak chciala. Bo ciagle sie denerwuje, ze malym moze sie cos stac
Czytalam tez w innym miejscu o ´twoim partnerze...
JAk wam sie teraz uklada?
Kochane mnie nadal nurtuje to, czy w 2 m-cu ciazy mozna miec juz brzuszek Chyba sie cos wkrecam
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3063 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-06, 12:04
W ciąży mnogiej nie wkręcasz się wcale. Brzuszek zaczyna rosnąć szybciej.
Ja też myślałam, że jak już będzie II trymestr to odetchnę z ulgą, a gdzie tam. Teraz całe zamieszanie wokół krótkiej szyjki, bóle miednicy i tak jest ciągle strach o maleństwo.
A z partnerem raz lepiej raz gorzej, nie łudzę się już, że uzna dziecko. Nie będę mu zabraniać kontaktów, ale też za wszelką cenę nie będę o nie zabiegać, tak jak teraz.
Dzisiaj zadzwonił i spytał czy może iść ze mną na dzisiejsze badanie echa serca płodu... Pozory przy lekarzach stwarza, ale co mi tam, niech idzie jak chce.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Zycze ci z calego serducha, aby jakos ulozylo sie z partnerem. Nic na sile,ale pamietaj tez o dobru i zdrowiu was dwojga (dziecka i twoje). Sciskam mocno
No jak piszesz, ze sie nie wkrecam, to sie nie wkrecam i brzuszek jest wiekszy
Ale mnie radosc rospiera kochane.
Mimo mdlosci i ciaglego wiszenia nad kibelkiem kocham te 2 istotki we mnie nad zycie
A Wojtek mnie rozpieszcza i z racji tego, ze nie za bardzo dam rady wyjsc z domu, po powtrocie z parcy przyniosl kwiaty, takie polne itp rozlozyl je w salonie, rozlozyl koc na jego srodku, a na nim smakolyki (ktorych nawiasem mowiac nie umialam zjesc ). Przszyedl po mnie, kazal zamnkac oczy i powiedzial, ze jesli nie umiemy wyjsc na podworko, to on nam (calej trojce ) przyniesie podworko do domu.
Czym ja zalsuzylam na takiego czlowieka
No i ta akcja znowu wzmorzyl we mnie chec
Ale niestety nie dalam rady, bo cholerne
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3063 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-06, 12:54
Współczuję Ci wymiotów i nudności. Ja nie wymiotowałam ani razu, ale te mdłości Dostałam nawet czopki Torecan od gina, ale stwierdziłam, że nie będę młodego truć i jakoś to zniosę.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Współczuję Ci wymiotów i nudności. Ja nie wymiotowałam ani razu, ale te mdłości Dostałam nawet czopki Torecan od gina, ale stwierdziłam, że nie będę młodego truć i jakoś to zniosę.
A nie ma tak zle - przezyje, tylko nie wiem jak
Ale zawsze potarzam sobie, ze nas jest dwoch i dlatego wszystko dziala z wzmorzona sila .
A dzis juz sie ciut lepiej znowu czuje i ochoty wieksze
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
milo mi sie czytłao ze beda blizniaki , zawsze sie ciesez jak czytam ze kolejny bobasek bedzie na swiecie , a skoro maja byc dwa to juz cudownie. dbaj o siebie i te kruszynki, i zycze aby mdłosci bylo mniej
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 855 dni temu Posty: 430 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-07, 14:18
Kochana z Twoich wiadomości samo morze miłości płynie super, że będziecie mieć dwie kruszynki i super, że na takiego faceta trafiłaś....zasłużyłaś jak nic!!
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum