Witam!
Zapisalam sie na to forum, bo mam wielki problem,a raczej nie wiem komu sie zaufac. A jak powszechnie wiadomo internet jest do tego niekiedy odpowiednim srodkiem.
Otoz powiem krotko-jestem w ciazy. Wiem, powinnam sie z tego powodu cieszyc,ale nie potrafie. Czemu? Poniewaz dziecko to nie powastalo tak jak sobie od dana marzylam- z milosci,ale z przymusu. Jak z przymusu? Otoz bylam z chlopakiem 5 lat, rozstalismy sie, bo okazalo sie, ze mnie zdradzil. Bylam w wielkiej rozapaczy. Przyjaciolka chciala mnie jakos podbudowac i po 3m-cach siedzenia w domu, udalo jej sie mnie na dyskoteke wyciaglac. Bylo ok, poszlam, zeby jej przykrosci nie robic. Na dyskotece podszedl do nas pewien chlopak i zaczal rozmawiac ze mna. Sprawial wrarzenie milego. A ze z przyjaciolka przyjechalismy z znajomymi na dyskoteke a oni juz pojechali, to kolega, ktorego poznalismy zaproponowal nam, ze nas podwiezie. Zgodzilismy sie. Jechalismy milo rozmawiajac i wtedy KAsia musiala juz wysiasc,a ja jechalam w Pawlem (bo tak sie nazywal) dalej pod moj dom. Zauwazylam jednak, je mija go. Mowi, ze chcialabym wysiasc,a on, ze mozemy pogadac jeszcze chwile. Zgodzilam sie, nic nie myslac. Pawel zjechal w glownej drogi w boczna uliczke. Nie myslalam przy tym nic strasznego i ok, gadalismy. Ale po chwili on zblizyl sie i chcial mnie pocalowac. Ja nie chcialam, powiedzialam, ze nie chce i ma mnie zawiezc do domu. Niestety... Powiedzial, ze mu sie podobam i ze pewnie tez tego chce co on. Nie chcialam. Wtedy zamknal drzwi, tak, ze nie umialam wyjsc. Blagalam go, zeby mnie puscil-na nic. Jak juz skoczyl, powiedzial, ze mam "zamknac ryj, bo i tak mi nikt nie uwierzy".
Po tym zdarzeniu bylam w szoku. KAsia pytala sie co sie stalo. Opowiedziala jej. POwiedziala, ze idziemy na policje. Ja jednak nie chce-boje sie, przeciez mi grozil. Myslalam, ze uzyl wtedy przerwatywy. Nie pamietam, bo mialam oczy zamkniete i glowe obrocona. Jednak okazalo sie, ze nie... Tydzien temu bedac w pracy zemdlalam. W domu zwamiotowalam. Nie chcialam w to uwierzyc. Kasia zmusila mnie do zrobienia testu. Jestem w ciazy....
Niewiem co zrobic teraz
Zmienilam nazwe tematu, bo mylil sie z dzialem powitalnym.
Ostatnio zmieniony przez madzia 2010-05-13, 10:05, w całości zmieniany 1 raz
nikus [Usunięty]
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-05-11, 18:20
mimi, przykra, straszna sytuacja Ale ja mimo wszystko wzielabym sie w garsci i zaskarzyla drania! Wiem, ze latwo sie mowi...
Informacje: Dołączyła 1087 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-12, 08:45
mimi, kobieto Ty się nie zastanawiaj tylko działaj! Ja wiem, że się boisz, ale nie powinnaś temu zwyrodnialcowi puścić płazem, bo w ten sposób on pozostanie bezkarny a Ty i tak będziesz żyła w ciągłym strachu czy go przypadkiem gdzieś nie spotkasz. I pomyśl o tym, że to samo może spotkać kolejna dziewczynę a to właśnie Ty możesz ją przed takim losem uchronić. I pamiętaj, że w tym wszystkim Ty byłaś ofiarą, nie chciałaś z nim uprawiać seksu a on nie miał najmniejszego prawa Cie do tego zmuszać!
Wg mnie najpierw powinnaś o wszystkim powiedzieć rodzicom, bo mimo, że to jeszcze trudniejsze i bardziej przykre niż powiedzenie obcej osobie, to lepiej żeby wiedzieli ci się stało. Poza tym na pewno będziesz miała w nich wsparcie i postarają Ci się pomóc, a wiadomo, że kiedy ma się obok kogoś bliskiego to wszystko staje się łatwiejsze.
Trzymaj się mimi My tu wszystkie będziemy Cie wspierać wirtualnie i koniecznie napisz co postanowiłaś
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 855 dni temu Posty: 430 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-12, 11:35
mimi straszna sytuacja i przykro mi że musiałaś przez to przejść....wg mnie jednak powinnaś powiedzieć rodzicom, może pójść na terapię do psychologa (na prawdę to żaden wstyd tam pójść, znajomi nie muszą o tym wiedzieć jeśli nie chcesz, a może Ci to na prawdę pomóc!!) i zgłosić to na policję. Wiem że to nie łatwe, ale musisz być dzielna i silna!! Dla siebie przede wszystkim....
I tak jak tigraa84 napisała, pisz i pisz do nas a my będziemy Cię wirtualnie wspierać jak tylko się da
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-12, 20:46
Witaj!
Ja też jestem za znalezieniem sobie wsparcia (w Krakowie jest np. całodobowe Centrum Pomocy Kryzysowej) i zgłoszeniem całej sprawy.
Życzę Ci wytrwałości i odnalezienia spokoju, powodzenia!
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Dziekuje za slowa pocieszenia.
Rodzicom nie mam co gadac, bo nie mam nastu lat. Mam 26lat, mieszkam na drugim koncu Polskim i z rodzicami mam taki sobie kontakt.
Wiem, ze latwo sie mowi,ale nie potrafie isc, zaskarzyc go.
Nie boje sie tylko o siebie,ale o dziecko, ktore jest we mnie. Nie wiem do czego jest w stanie, nie znam go. Boje sie... Wiecie tylko "wy" no i KAsia.
Aborcja nie wchodzi w gre-nigdy w zyciu!
Bylam u lekarza. Z dzieckiem i zemna wszystko ok. Jestem obecnie w 10 tc.
Nie czuje nienawisci do tego dziecka. Brzydze sie jedynie... jego biologicznym ojcem. Boze jak to brzmi. Przeciej ja tego czlowieka w ogole nie znam. Wyrzadzil mi wielka krzywde. Dziecko nie moze nic za to!
Tp co zrobil, bolalo, zarowno fizycznie, jak i psychicznie.
Informacje: Dołączyła 1087 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-13, 09:01
Cytat:
Jedno nie rozumiem, czemu on mi to zrobil...
Bo nie da się zrozumieć co kieruje takimi zwyrodnialcami, że nie potrafią pogodzić się z odmową kobiety. Czy taki opór go podnieca, czy facet rzeczywiście wyobraża sobie, że to taka gra wstępna, bo przecież jemu nie można się oprzeć
mimi, jeśli nie czujesz się na siłach by to zgłosić to przynajmniej porozmawiaj z psychologiem, bo to co się wydarzyło na pewno nie zniknie z Twojej psychiki tak, o. A taka osoba nic nie zrobi za Twoimi plecami i bez Twojej zgody a naprawdę może pomóc
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-13, 11:24
myślę że powinnaś się jednak zgłosić, nie pozwól aby strach tobą kierował bo tak będzie przez resztę życia no i pomyśl że on może to zrobic jeszcze komuś innemu...
Witam was!
Za namowa Kasi, ktora nie dawala mi spokoju bylam dzis na policji. Dlugo zastanawialam sie czy pojsc czy nie i szczerze... moglam lepiej nie isc. Co sie okazalo? Przyszlismy na komisariat i pan pyta w jakie sprawie, a ja na to, ze chce zlozyc oskarzenie o gwalt. Pan zawolal Pania, ktora miala ze mna rozmawiac. Poszlismy do biura, zaczelam zeznania,az w koncu podalam jego imie i nazwisko i pani przestala pisac i spozala na mnie i zapatala czy jestem pewna. Odp ze tak. A ona na to, ze mam przestac się wygłupiać i klamac, bo ten Pan jak go nazwala jest policjantem jakiejs tam wyższej rangi, ma zone, dziecko i nie wyobraza sobie, żeby takie rzeczy zobil. Na koniec powiedziala mi, ze mam wyjsc i się zastanowic co zeznaje, bo mogę ja zostac oskarzona o kłamstwo i oczernianie, az po fałszywe zeznania.
Teraz już naprawde nie wiem co mam robic….
Tak bardzo zaczelam się dzis denerwowac tym wszystkim, ze az zaczolo mnie mocno podbrzusze pobolewac. Teraz się martwie, czy z dzidzia wszystko w porządku.
_________________ Mamusia was kocha moje dwa serduszka...
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 2549 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-13, 19:06
biedactwo...
ale nie ustępuj, musisz być dzielna i silna teraz dla siebie i dla Twojego dziecka
Idz na inny komisariat, nie daruj mu!!! niech odpowie za swoje czyny!!!
trzymaj się jakos i my tutaj wszystkoe jesteśmy z Toba
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 855 dni temu Posty: 430 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-13, 19:33
zgłoś się do jakiegoś Centrum Pomocy albo psychologa i może oni będą wiedzieli jak to zrobić ale przecież można potem badania DNA zrobić i będzie jego dziecko...no i nie poddawaj się...zrobiłaś pierwszy krok a to najważniejsze!! jesteśmy tu z Tobą
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-13, 21:58
mimi, pierwszy krok zrobiłaś i bardzo dobrze . Idź teraz do prokuratury i złóż zawiadomienie .I opowiedz jak Cię potraktowano na policji . Chodzi o to żebyś powiedziała że sprawcą najprawdopodobniej jest policjant . Wtedy prokuratura od razu przyjmie zawiadomienie .
Nie wiem co mam zrobic...
Na dodatek z tego stresu krwawilam dzis i na jutro jestem uwowiona u gin. Boje sie... Kruszynka nie moze nic za to. Wiem, ze nie byla poczeta z milosci,ale jakos czuje jakas wiez z nia. Ona jest we mnie, nie dam rady jej nienawidziec.
Po spotkaniu na komisariacie, nie dam rady isc juz nigdzie, do zadnego psychologa itp. Poza tym pogodzilam sie z faktem, ze dziecko to poczete jest z gwaltu... Boze jak to brzmi... Jak moglam byc tak naiwna, niczym, nastolatka! Ale nie wiedzialam, ze czlowiek moze czlowieka tak skrzywdzic.
Nie chce,zeby wyrzadzil krzywde jakies innej kobiecie,ale tez nie dam rady isc jeszcze gdzies i mowic o tym...
Z jednej str brzydze sie tym co zrobil. Blagalam wtedy, czualm sie podle,a to nic nie dalo... Z drugiej str wstydze sie... Wszyscy pytaja sie co mi jest, ze wymiotuje itd. Bede musiala wymyslic jaka historie. Chyba nie powiem prawdy!
Najgorsze jest to, ze ten czlowiek czuje sie bezkarny.
Dzis np. wypisal mi ten dran mandat za zle parkowanie. Na pozegnanie powiedzial "Nie waz sie nikomu o tym powiedziec, bo nie tylko ty tego parzalujesz,ale przede wszystki m ten bachor co niby jest ode mnie. A skad ja mam widziec z iloma sie puszczalas".
Naprawde nie wiem co mam robic...
Dziekuje wam dziewczyny, ze mnie wysluchujecie...
nikus [Usunięty]
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-05-13, 22:42
mimi nie wiem co jeszcze powiedziec...
Jesli nie chcesz o tym mowic z ludzimi takimi jak psychologowie, to chociaz pomow z twoja Kasia. Na pewno ci ulazy!
Zrob tak jak jak poradzila Aneta!
Nie wiem, czy masz na tyle odwagi, a jak nie to nie. Nie zmuszaj sie! Dbaj o siebie i kruszynke!
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-13, 22:51
mimi, a ja mam pytanko bo już się troszkę zakręciłam . Ty wcześniej wiedziałaś że ten człowiek jest policjantem , czy dowiedziałaś się na policji ? Bo ja zrozumiałam że dowiedziałaś się na policji . I tego samego dnia ten człowiek wystawia Ci mandat . Przepraszam że tak pytam ale trochę się pogubiłam w tym wszystkim . I kiedy on się dowiedział o tym że jesteś w ciąży ? Bo też myślałam że wie tylko Twoja koleżanka Kasia .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum