Jasne Drita. To od razu zaprogramuję swój mózg tak, żeby nie myślał o czymś czego pragnę od dawna. Niech każdy zapełnia czas oczekiwań tak jak mu wygodnie. Ja akurat mierzę temp. Mam wrażenie, że patrząc na zapełniający się wykres czas szybciej leci. Lady niby nie mierzy ale jednak od czasu do czasu sprawdza Kochać mi się codziennie nie chce, szczególnie po ciężkim dniu w pracy, dlatego w moim przypadku istotne jest wyznaczenie owulacji. Mądrych rad typu "wyluzuj" przestałam już słuchać. Wiem dokładnie, że im się bardziej chce tym jest trudniej. Ale jakoś sama świadomośc tego nie wystarcza. I tak jestem jeszcze baaaardzo spokojna i wyluzowana.
Luka, nie chcę pisać "wyluzuj"... Napiszę więc, spokojnie kochana Ja nie starałam się długo, a i tak wiem jak trudno jest w drugiej części cyklu prztrwać jakos to oczekiwanie na dwie kreski i jak wpatruje się w swoje ciało i każdy objaw. A może monitorowanie owulacji by cię uspokoiło? Sporo kobiet o nieregularnych cyklach korzysta z tego i przynajmniej wie, kiedy jest największa szansa. Są tacy, co trafiają od razu i tacy, którym trochę to zajmuje. Znajomi, np., starali się przez rok, choć nic im nie było. Mają już dwóch dużych chłopców.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 493 dni temu Posty: 2378
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-03-01, 12:15
Laurel właśnie idę znowu dzisiaj na "oglądanie" pęcherzyka. Chcemy z moim ginem tylko zobaczyć czy on na pewno pęknie. Jeśli pęknie to super. Zamartwianie się już całkowicie schowam do kieszeni. Niestety po wykresie mam pewne podejrzenia, że mam podwyższoną prolaktynę i że one mogą jednak nie pękać. Ale zobaczymy.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Luka ja wierze ze Ci sie uda:) moze to wczesniej zle napisalam ale mialam na mysli to ze jesli ciagle mysli sie tylko o dziecku i o tym zeby jak najszybciej zajsc w ciaze to sie nie zachodzi tak juz jest z ta nasza psychika.Czasami warto sobie odpuscic i wtedy zycie nas moze mile zaskoczyc.Tak czy inaczej trzymam kciuki:)
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 493 dni temu Posty: 2378
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-03-01, 15:18
Wiem Drita dzięki. Ja już tak ciagle nie myślę jak na początku Ale jeszcze nie dojrzałam do tego żeby przestać się starać. Pewnie jeśli długo nie zajdę w ciążę to odpuszczę.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
No to, życzę, by pękł. Jeszcze jedno mi się przypomniało - jak po pierwszym nieudanym cyklu chciałam właśnie monitoringu, to gin mi powiedziała, że statystycznie w ciążę w jednym miesiącu zachodzi około 20% starających się par i że po prostu mam czekać na swoją kolej. No i w trzecim się doczekałam Luka, czekaj na swoją kolejkę
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 531 dni temu Posty: 176 Skąd: z pluszowej rodziny
Profil: Im. dziecka: jak będzię chłopak to Maciej:)
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-01, 18:59
Laurel to bardzo szybko jak zaszłaś już w trzecim cyklu To jest mój czwarty cykl staranek, miejmy nadzieje że ten będzie mój Drita z autopsji wiem że bardzo ciężko jest przestać myśleć o dziecku w trakcie staranek. Jak tu nie myśleć o dziecku które może już się nosi pod sercem. To jest moim zdaniem bardzo ciężka sprawa. Ja teraz tak jak Luka mniej myślę o dziecku w trakcie staranek, no ale myślę.
Może ten cykl dla nas staraczek okaże się owocny. Życzę tego wszystkim starającym się o dziecko i sobie z całego serduszka
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 493 dni temu Posty: 2378
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-03-01, 20:48
czekam, czekam cierpliwie mam w lewym jajniku 2 pęcherzyki 7mm i w prawym też 2 pęcherzyki 7mm za tydzień znowu wizyta hehe zaraz się okaże, że wszystkie pękną i będą czworaczki hahah o rany - żartowałam.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum