REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Czym nie karmić?
Autor Wiadomość
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1636 dni temu
Posty: 4536

Profil:
Wysłany: 2011-03-26, 13:39   Czym nie karmić?

Tyle się słyszy o szkodliwych substancjach dodawanych do różnych produktów, że już nie wiadomo do końca co zdrowe, a co nie. Wspomniany przez Alę glutaminian sodu jest prawie wszędzie - sosy, zupy instant, "gotowce", kostki rosołowe. Zauważyłam, że reklamują produkty, które go nie posiadają, np. teraz na topie barszcz biały Winiary, który go nie ma. Obiło mi się o uszy, że on na wzrok źle wpływa. Pewnie nie tylko.
Czego jeszcze unikać szykując jedzenie dla dziecka?
Wiadomo - nie podaję gazowanych napojów, bo one to tylko same świństwa mają w sobie. Soki staram się wybierać 100% bez dodatku cukru. Mięso tylko gotowane albo duszone - ale to dlatego, że smażonego nie lubi ;-) Ale nie czytam składu każdej jednej rzeczy, którą wrzucam do koszyka. Choć przyznam się, że coraz więcej rzeczy odrzucam, przynajmniej dla Krzysia.
_________________


 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 870 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-03-26, 13:54   

Madzia81 napisał/a:
glutaminian sodu jest prawie wszędzie


...a mój ojciec pamięta go jako normalną przyprawę kupowaną osobno, babcia używała jej na codzień.
Aż z ciekawości poszukałam - źle wpływa na wzrok szczurów, którym dawano bardzo duże dawki. Nie ma udowodnionego działania szkodliwego, choć przyczynia się do nadciśnienia (jako dodatkowe źródło sodu) i do otyłości (poprawia smak sprawiając, że jemy chętniej i więcej).

Problemem jest więc raczej to, że jest wszędzie, do przesady :/

Sama mało używam gotowych mieszanek przypraw czy zup w proszku, bo są dla mnie za słone.

Pilnuję, żeby Zosia nie jadała często cukrów prostych, wystarczy, że dziadkowie jej cukierki podsuwają. Słodycze owszem, ale wolę już dać jej czekoladę, owoce suszone czy lody.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1636 dni temu
Posty: 2981

Profil:
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-10-13, 10:01   

Unikam: Ostrych przypraw, keczupu, dosladzania pokarmow i napojow jak slysze o czyms takim to mnie trzasc zaczyna ;-) bo w ten sposob taka mama sama tego uczy, przekasek, ktorych dziecko moze nie przegryzc typu paluszki slone, chipsy, no i ogolnie ciezkostrawnych dan. Napojow gazowanych tez nie daje i nie bede ale jak ostatnio mala chwycila za moja szklanke z gazowanym i lyknela to jej reakcja byla zasakujaca :-D prawie lzy w oczach i ogolnie, szok ;-)
_________________
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 681 dni temu
Posty: 3651

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-10-13, 11:25   

[quote="madzia". Napojow gazowanych tez nie daje i nie bede ale jak ostatnio mala chwycila za moja szklanke z gazowanym i lyknela to jej reakcja byla zasakujaca :-D prawie lzy w oczach i ogolnie, szok ;-) [/quote]

Patryk tak do tej pory jak koniecznie woła o colę ;-) Jeden łyk i sam ucieka.
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1636 dni temu
Posty: 2981

Profil:
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-10-13, 13:04   

Laurel napisał/a:
Jeden łyk i sam ucieka.
o to chodzi, moja tez sama odstawila i juz jej iecej ta szklanka nie ciagnela :mrgreen:
_________________
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 870 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-10-13, 16:14   

Zosia też coli tylko raz spróbowała :)
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1636 dni temu
Posty: 4536

Profil:
Wysłany: 2011-10-13, 16:20   

mój też kiedyś dorwał szklankę z colą, to potem tylko było: mama, daj to picie z bąbelkami ;-)
_________________


 
 
 
iwonaryki 
Spełniona





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 633 dni temu
Posty: 3497
Skąd: Ryki

Profil:
Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Adaś
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-10-13, 16:32   

Madzia81 napisał/a:
mój też kiedyś dorwał szklankę z colą, to potem tylko było: mama, daj to picie z bąbelkami


Ale mały spryciarz widać że mu posmakowało :-D


Ja to od małego Grzesiowi mojemu dawała tam od 6 msc życia tam deserki zupki potem soczki wcześniej kaszki mu dawałam a potem raz a to kawałek ziemniaczka a to rybkę lub kotlecika doszły potem owoce i warzywa a słodycze to w ramach rozsądku od czasu do czasu mu tam jedynie czekoladę dawałam no i lody jak było ciepło :-)
_________________



 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1636 dni temu
Posty: 2981

Profil:
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-10-13, 17:28   

iwonaryki, to temat czego nie dawac i czego nie dajemy dzieciom :-)
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Czym cię rozśmieszył twój mąż?
Zabawne dialogi, zachowania, sytuacje
Humor 58
Brak nowych postów Czym cie rozbawilo dzis twoje dziecko?
Wszytkie dzieci 87

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group