REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Tytuł: Dania słoiczkowe czy domowej roboty?
Autor Wiadomość
alexa87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1287 dni temu
Posty: 517
Skąd: UK

Profil:
Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-07-26, 20:55   

No wlasnie moj tez i to i to. Ale poki co wszystko jest w porzadku , ladnie rosnie i sie rozwija, takze chyba nie musze nic zmieniac...
_________________

 
 
 
 
tigraa84 





Informacje:
Dołączyła 981 dni temu
Posty: 754
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-07-26, 21:30   

U nas słoiczki były tylko na początku, później Mała wcinała tylko domowe jedzonko. I także rozwija się prawidłowo, praktycznie nie choruje :-) Jasne słyszałam opinie, że lepiej dziecko karmic słoiczkami, bo z ekologicznych hodowli, bo właściwie zbilansowane, bo to, bo tamto... tylko nie wydaje mi się, żeby takie trzymanie malucha pod kloszem było dobrym rozwiązaniem :-/
_________________
 
 
 
alexa87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1287 dni temu
Posty: 517
Skąd: UK

Profil:
Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-07-26, 21:31   

Wlasnie, kiedys przeciez bedzie musialo zaczac jesc normalnie... i zetknie sie rowniez takimi rzeczami jak konserwanty itd..
_________________

 
 
 
 
MadziaD 




Informacje:
Dołączyła 928 dni temu
Posty: 52

Profil:
Wysłany: 2009-07-26, 21:58   

Madzia81 napisał/a:
zastanawiam się czy nie przejść całkiem na słoiczki. zdrówko maluszka najważniejsze przecież. tylko jak długo będzie na tych słoiczkach tylko? ehhh...niełatwe to wcale.

A jaką masz pewność co tak naprawdę jest w tych słoiczkach? :)
Poza tym kiedyś Krzyś i tak będzie musiał się nauczyć jeść normalne jedzenie, a jak się przyzwyczai do słoiczków, to może być z tym nie lada problem. :)
No ale jak kto woli.
Mnie to trochę finansowo rozkładało, nie dałabym rady tylko na słoiczkach, więc poniekąd i z tego powodu przeszłam na normalne jedzenie :)
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1533 dni temu
Posty: 4114

Profil:

Wysłany: 2009-07-27, 20:17   

MadziaD napisał/a:
A jaką masz pewność co tak naprawdę jest w tych słoiczkach? :)

no pewności nie mam, ale skoro są polecane prze Instytut Matki i Dziecka, to chyba przebadane są.

tigraa84 napisał/a:
takie trzymanie malucha pod kloszem było dobrym rozwiązaniem :-/

alexa87 napisał/a:
kiedys przeciez bedzie musialo zaczac jesc normalnie... i zetknie sie rowniez takimi rzeczami jak konserwanty itd..

w zasadzie to macie rację.
jak my byłyśmy małe, to słoiczki były prawie nieosiągalne, mamy dawały nam domowe jedzonko i nic złego się nie działo.
więc chyba najlepiej znaleźć złoty środek: trochę gotowców, trochę domowych posiłków i będzie ok.
_________________


 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2009-07-27, 21:43   

Madzia tylko jak my bylysmy małe to nie było tyle chemii w jedzeniu no i nie było mowy o modyfikowanych genetycznie warzywach, owocach itp. Dlatego ja wybieram słoiczki przynajmniej do ukonczenia 1 roku zycia.
 
 
 
MadziaD 




Informacje:
Dołączyła 928 dni temu
Posty: 52

Profil:
Wysłany: 2009-07-27, 21:52   

Nie no zgadzam się, macie rację :) Tylko ja bym na słoiczkach nie wyrobiła finansowo....
Sama nie ufam do końca produktom z warzywniaka, ale słoiczkom też nie.
Ale każda z nas na pewno wybierze najlepsze rozwiązanie :)
 
 
 
Salinka 




Informacje:
Dołączyła 894 dni temu
Posty: 7

Profil:
Wysłany: 2009-08-27, 14:55   

Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że takie rzeczy jak marchewka, pietruszka, owoce mam „własnej roboty”, więc grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Ale, wiadomo, nie zawsze mam czas i chęci. Mały wcina i moje jedzonko i słoiczkowe :) To ostatnie szczególnie się przydaje jak gdzieś jedziemy.
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 767 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-01-17, 20:31   

Zosi domowe zupki (ani moje, ani mojej mamy) nie podchodziły, więc jadła słoiczki. W dodatku w żłobku od razu było zapowiedziane, że podają słoiczki, więc i tak by musiała je jeść. Grudek nie chciała gdzieś do 8 mc, przy czym tylko w zupie, bo ziemniaka czy kawałek owocu zjeść nie było problemem ;) Koło 9 mc zaczęła próbować naszych obiadków (bo w Święta podjadła wszystkiego i sie zaczęła dopominać :> ), około roczku jadła już z nami (chyba, że miałam coś ciężkostrawnego, wtedy słoik). W żłobku mniej wiecej tak samo - blisko roczku zaczęła próbować jedzenia z cateringu i szybko się przestawiła.
Deserki dostawała w słoiczkach tylko na początku i jak testowałam do żłobka kolejne grupy wiekowe słoiczków; a tak to jabłka tarłam i dusiłam, banana szybko zaczęła jeść normalnie, gruszkę też ;>

Ze słoiczków czasem jeszcze coś jadamy jak Zosia jest chora - głównie zupki, bo najczęściej obiady nasze są jednodaniowe, a tak daję jej w środku dnia (zresztą w takie dni nie bardzo mam czas na gotowanie ;) )
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1313 dni temu
Posty: 1826

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2010-01-20, 11:20   

U nas jest na zmiane,raz kupne, a raz domowej roboty,bo wiadomo ze teraz zima nie ma dostepu do wszystkich warzyw czy owocow.
_________________
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2010-01-20, 12:10   

u mnie wbrew temu co kiedys pisałam, tez raz tak raz tak :) niektóre warzywa mam z gospodarstwa ekologicznego, pozostałe ze sklepu. Do gotowania zmusiła mnie alergia Młodego. Dań słoiczkowych dla alergików jest bardzo mało.
 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1287 dni temu
Posty: 2004

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-01-20, 12:46   

u nas na razie słoiczkowi, choć mała je chętnie ale nie zawsze ;-)
_________________

 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1311 dni temu
Posty: 1969

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-02-02, 12:02   

moje dziecko juz wcale nie jada słoiczków, je normalne - domowe obiady, zupy od święta bo po tacie nie lubi za to dugie danie pycha. No od czasu do czasu dostanie jakis słodki słoiczek owocowy a tak to normalne owoce. Teraz królują mandarynki :) , zakupiłam kiwi więc zobaczymy co on na to???
_________________


 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1533 dni temu
Posty: 4114

Profil:

Wysłany: 2010-02-02, 15:07   

u nas słoiczki dalej mają wzięcie, częściej owocowe. choć często je też normalne owoce - na kiwi się krzywi, ale banany, jabłka jak najbardziej tak.

a z obiadami to jest tak, że słoiczek zje, choć bez zachwytu, ale normalnych czyt. naszych obiadów też nie bardzo. tak więc zazwyczaj robię mu taki mix: mięsko ugotowane i przemielone (królik, kaczka, kurczak, wieprzowina itp), podobnie jarzynki i do tego dorzucam ziemiaczka, makaron, kaszę, ryż, co mam pod ręką i zalewam rosołkiem albo innym wywarem czy sosikiem i wtedy jest ok.
_________________


 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 767 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-02-02, 16:19   

Dostałam zeszyty, w których ciocie zapisywały przebieg dnia Zośki i okazało się, że jada czasem jeszcze słoiczkowe zupki - jak w jadłospisie jest barszczyk ;)
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group