Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 210 dni temu Posty: 1725 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia
Nastrój:
Wysłany: 2010-02-03, 20:58
Na odwrót - je inne zupki (jakieś ze słoiczków) jak ma być barszcz (cateringowy). Czerwonych potraw nie tyka
A co z tego? A nic, myślałam, że już słoiczków nie jada i tak napisałam w poprzednim poscie, a teraz sie dowiedziałam, że jednak jest inaczej, to uzupełniam...
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 210 dni temu Posty: 1725 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia
Nastrój:
Wysłany: 2010-02-03, 22:21
Podobno dzieci mają fazy, że czegoś nie chcą, a coś inne uwielbiają, a jak się zsumuje ich dietę po kilku mc, to mają ją doskonale zbilansowaną - oczywiście pod warunkiem, że podsuwa im się do wyboru przeważnie zdrową żywność.
Hitem jest kukurydza, jajo "pukane" powoli odchodzi do lamusa... ale to juz chyba post w innym temacie
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 976 dni temu Posty: 1872 Skąd: Wałbrzych
Profil: Im. dziecka: Krzyś
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-21, 21:46
a ja nie wiem co jest grane: Krzyś od jakiegoś czasu akceptuje praktycznie tylko słoiczki jadł już ładnie gotowane przeze mnie obiadki i ziemniaczki i rybkę i mięsko, a tu nagle klops. jak nie dostanie słoika, to nie je w ogóle obiadu
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum