Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-06-25, 18:20 Dania słoiczkowe czy domowej roboty?
Co jedzą Wasze maluszki? Same gotujecie im obiadki, przyrządzacie deserki, robicie soczki czy raczej kupujecie gotowce?
Ja zarzekałam się, że będę małemu sama gotować, a tu niespodzianka i póki co jest na słoiczkach To znaczy tak: gotowałam mu przez jakiś czas zupki i tarłam jabłuszko, ale kilka dni temu zakrztusił mi się takim zmiksowanym jabłkiem i się wystraszyłam, dlatego teraz je słoiczkowe wydania. Co tu dużo ukrywać - o wiele wygodniejsze też jest podawanie gotowców. No i jeszcze o wiele łatwiej urozmaicić jadłospis maluszka.
Ale pewnie to kwestia czasu i jak Mały trochę będzie sobie lepiej radził z połykaniem, to mamusia będzie mu przyrządzała sama jedzonko, choćby ze względów finansowych. Bo apetyt to mój skarbek ma i na słoiczkowe dania i na mamusinej roboty dania, tak więc problemu nie ma żadnego
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-06-25, 19:18
U mnie były i słoiczki i sama gotowałam . Na początku Domiś nie chciał słoiczków wolał jak mama coś ugotowała . A potem przekonał się do słoiczków i było i to i to Madzia ja długo miksowałam robotem małemu zupki . Bo też miał problemy z połykaniem większych kawałeczków .
Informacje: Dołączyła 1087 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2009-06-25, 21:39
Ja na początku też zalkinałam się, że będę małej gotowac sama... i lenistwo zwycięzyło- zaczęłam podawac jej słoiczki Teraz już je tylko to co ugotuję, bo od kiedy spróbowała domowego jedzonka słoiczków nie chce nawet tknąc
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2009-06-26, 11:15
u nas jest różnie raz słoiczki a raz sama robie zależy od chęci mamy i czasu Mam problem bo mały wcina wszyskie deserki a jesli chodzi o obiadki to strasznie marudzi przy nich!!!
Madzia to norma że maluchy sie co jais czas zaksztuszą, ale nie rezygnuj im mały szybciej sie nauczy prawidłowo łykać większe kawałki tym lepiej . Ja juz nie panikuje tak jak mały np większy kawałek biszkopta do buzi wpakuje bo widze że sobie radzi choc na początku pare razy strach w oczach był
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1043 dni temu Posty: 11 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-07-21, 08:45
Witam, myślę, że z niczym nie należy przesadzać- tak więc na samych słoiczkach dziecko nie powinno być prowadzone, bo wtedy odzwyczaja się- a raczej w ogóle nie przyzwyczaja do smaku naturalnych, domowych przetworów. z Drugiej strony- wiadomo, że nie zawsze jest czas i miejsc na przygotowanie dziecku posiłku, więc moim zdaniem można włączać tez słoiczek- z tego samego powodu. W dzisiejszym świecie je się różnie, więc trzeba do tej różnorodności dziecko przyuczać, chociaż wiadomo, że dnia przygotowane przez mamę mają jeden bardzo potrzebny składnik- Jej miłość
I ja planowalam gotować, ale lekarz zapytany o opinie potwierdził to co myslałam. Gotowe jednak mimo wszystko sa lepsze. Warzywa które my kupujemy, lub co gorsze otrzymujemy od znajomych są przesiąknięte całym tym badziewiem, fosforanami itp. Więc jak juz zaczne wprowadzać to gotowe.
Informacje: Dołączyła 1051 dni temu Posty: 41 Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Profil:
Wysłany: 2009-07-21, 23:24
a mój nie chce nic- ani słoiczków, ani jedzenia gotowanego samodzielnie, ani kaszek, ani soczków, ani modyfixa... Jednym słowem NIC nie chce... Tylko cycuś... jak widzi butle albo łyżeczkę z jedzeniem to wpada w histerię że słyszą go w bloku naprzeciwko
A próbowałaś sposobu tatusiowego? Tzn zeby to tatus karmił lyzeczką, lub babcia, generalnie kto kolwiek tylko nie mama która kojarzy sie z cycusiem. Na ten czas mama powinna opuścic pokój i pod żadnym pozorem nie wchodzić.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 1097 dni temu Posty: 71
Profil: Imię: Marta
Im. dziecka: Martynka Michał
Nastrój:
Wysłany: 2009-07-25, 16:48
hehe,powiem WAM ze ja sie nie zarzekałam i nie bede ,bo jak mam dusic królika czy jagniecine to dziekuje ,w słoiczku sa czasem takie rzeczy ze naprawde przyrzadzenie tego wymaga wprawy a co nakwazniejsze trzeba wiedziec jak i co....no ja bym nie wiedziala jak zrobic deserek z dyni
zreszta,teraz tyle tego nawymyslali,tyle specjałów słoiczkowych ze nic tylko niech dzieciaczki JEDZA!!!!
My tylko z początku podawaliśmy słoiczki. Nie chciałam popełnić tego samego błędu co moja bratowa. Jej córeczka ma dwa lata i dopiero od niedawna babcia (moja mama) przyzwyczaja ją do normalnego jedzenia, wcześniej była na samych słoiczkach. Jak dla mnie przesada, ale moja bratowa wygodna, nie chciało jej się gotować, babcia jej dziecko pilnowała a dziecko na samych słoiczkach, innego dania nie tknęła, nawet świeżego owocu, wszystko musiało być słoiczkowe
Dlatego ja zaczęłam gotować jak Krzyś skończył pół roczku. Najpierw proste zupki, później coraz bardziej wymyślne dania Wiadomo że nie wszystko umiałam, dlatego też czasem podałam słoiczek
Dziś już Krzycho je prawie to samo co my, ale od czasu do czasu dostanie coś ze słoiczka, bo mi się nie chciało gotować, na przykład
Czasem dam mu ryż gotowany z deserkiem słoiczkowym i to też jest jakiś sposób na danie. Dzisiaj akurat zrobiłam pierwsze spaghetti dla synka. Chyba my smakowało bo nie zdążył pogryźć a już wołał o jeszcze
kurcze u nas to było tak że bliźniaki nie chciały "słoików" jeść, więc z braku czasu , a może i z lenistwa dzieci od około 7 miesięcy jedzą obiady z nami. Oczywiście musze tu zaznaczyć że na początku nie podawałam im dań typu fasolka czy bigos , ale teraz nie mam problemu - dzieci zmiatają z talerza wszystko:D
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-07-26, 21:54
ja to mam już mętlik w głowie z tym jedzeniem. Krzyś je wszystko, i moje zupki czy przecierki, i te słoiczkowe. ale naczytałam się, że jeśli nie ma się dostępu do sprawdzonych ekologicznych upraw, to lepiej podawać gotowe, bo dania słoiczkowe zdrowsze. póki co je na przemian: raz moje, raz słoiczkowe, ale zastanawiam się czy nie przejść całkiem na słoiczki. zdrówko maluszka najważniejsze przecież. tylko jak długo będzie na tych słoiczkach tylko? ehhh...niełatwe to wcale.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum