REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Przesunięty przez: madzia
2011-02-03, 13:07
Tytuł: Depresja poporodowa
Autor Wiadomość
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1161 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-04-03, 22:14   

Yoshiko, I pamiętaj, że jesteś najlepszą mamusią dla swojej córci i dojdziesz do wprawy z czasem, nikt nie jest idealny, ale mała wie że robisz to najlepiej, bo z miłością. Trzymaj się i uśmiechaj jak najczęściej.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
Gosiak 11 





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 615 dni temu
Posty: 1334
Skąd: Stalowa Wola

Profil:
Imię: Gosia
Im. dziecka: Natalka
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-01-18, 15:51   

Jak tak czytam o waszym stanie po porodzie to zaczynam mieć poważne obawy o swój :-| Coś mi się wydaje że przy moim charakterze będę wyła non stop :cry:
_________________




trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka..
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1394 dni temu
Posty: 2648
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2011-01-18, 19:54   

Tu o tym nie pisała, ale deprecha przyszła u mnie książkowo w 3 dobie. A jak usłyszałam w 7 dobie o wylewie synka, to do tej pory nie umie się pozbierać.
Co najgorsze w szpitalu mi nikt nie pomagał, dopiero jak siedziałam nad dzieckiem i tylko płakałam i bałam się go dotknąć, moja mama wymusiła spotkanie z psycholog.
_________________
28.09.2010r. g.19:12, 3770g, 54cm


Kochani prosimy o Wasz 1% podatku na rehabilitację Wiktorka:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Z dopiskiem "Dla Wiktora Kabały"
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-01-19, 08:25   

Gosiak 11 - każda z nas reaguje inaczej, przeżywa inaczej, dochodzi do siebie inaczej, nie ma się co nastawiać :)
A wyć to się chyba i najszczęśliwszym mamom zdarza :>
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 819 dni temu
Posty: 2273

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-01-19, 09:48   

Tri napisał/a:
A wyć to się chyba i najszczęśliwszym mamom zdarza :>


święte słowa, mimo, że wszystko w różowych okularach widzę i jakoś ogarniam wychowywanie dzieci, dom to zdarzały mi się na początku chwile zwątpienia

Gosiak 11, najgorsze to jest zakładanie z góry, ze może być źle
_________________
 
 
 
 
Gosiak 11 





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 615 dni temu
Posty: 1334
Skąd: Stalowa Wola

Profil:
Imię: Gosia
Im. dziecka: Natalka
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-01-19, 13:12   

Oby tak było, że dam radę, będę myślała o tym, że jest dziecko i dla niego muszę się jakoś trzymać. Po wczorajszych rozmowach w toku się lekko przyłamałam, bo jak ci taka położna powie co z Ciebie za matka, skoro nie potrafisz wykarmić swojego dziecka to rzeczywiście na pewno to w niczym kobiecie nie pomaga... <bezradny>
_________________




trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka..
 
 
 
Beata 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 589 dni temu
Posty: 1304

Profil:
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-04-01, 15:01   

na szczęście nie miałam <hura>
_________________
 
 
 
Kita 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1179 dni temu
Posty: 1816
Skąd: Poznań

Profil:
Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-04-06, 14:47   

I mnie tez ominela, chociaz przez te problemy z karmieniem, to i tak dziwie sie ze mnie nie dopadla.
_________________
 
 
 
Beata 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 589 dni temu
Posty: 1304

Profil:
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-04-08, 12:24   

Miewam pojedyncze dni zwiechy...wczoraj myslałam , że się poryczę z bezradności... cały dzień mała na rękach, odłożenie jej to wrzask i płacz, aż się zanosiła <bezradny>
Dodam, że była po jedzeniu, pielucha czysta, po kąpaniu, po głaskaniu :-/
A jak przyszła godzina 22 i ona dalej nie chciała spać, to myślałam, że mnie trafi :-x
nawet lulanie tatusia doprowadzało ją do większego płaczu, a mnie do zwątpienia w to że potrafię pomóc mojemu dziecku :-?
ale dzisiaj jest spokojnie :-> i mam nowa radość życia ;-)
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2011-04-08, 12:45   

Czasem sa takie dni. Jak u nas sie one pojawily, to wystarczylo ja odlozyc do lozeczka, pokazac karuzelke i sie wyciszyla raz dwa. Jak ktos ma nakrecana i z melodyjkami to fajnie, ja mialam taka zawieszke z Ikei ale jak ja rozruszalam, to na chwile starczalo ;-) moze jakas muzyka uspakajajaca. Czasami dziec ma dosc i po ataku placzu, odlozony sam sie uspokoi.
_________________
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 580 dni temu
Posty: 3205

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-04-08, 14:19   

madzia napisał/a:
Czasami dziec ma dosc i po ataku placzu, odlozony sam sie uspokoi.


Albo zaśnie.
Beatka, spróbuj madzinego pomysłu z suszarką, nas uratował życie. I nie łam się ;* Jesteś naprawdę troskliwą mama. Hmmm... a tak w ogóle czy ma kto zatroszczyć się o ciebie? Żebyś zjadła porządnie, wyspała się choć czasem, mogła usiąść i poczytać książkę? Bo może te nastroje przychodzą z powodu ciągłego bycia na baczności i wyczerpania?
_________________
 
 
 
Beata 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 589 dni temu
Posty: 1304

Profil:
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-04-08, 15:05   

nie wiem czy możemy tutaj o tym rozmawiać...może jakiś osobny temat o braku snu niemowlaków i ich rozdrażnieniu... ale można nawiązać, ze to wprowadza w chwile depresyjne ich rodziców :-/

w każdym razie patent z suszarką działa przez 3 minuty, póki jej się nie znudzi...potem wrzask....
karuzelka i muzyczka również interesuje ją przez 2 minutki...potem ryk...
bujanie w wózku nie do przyjęcia...wrzaski i pisk....
masaż brzuszka , bo może kolka....owszem podoba sie ale przez jakieś 2 minutki, potem lament od początku....
lulanie i kołysanie....czasem działa dłużej 5 minut...potem wrzask...
smoczek...possie 5 minut i wrzask ze ją oszukałam....
o położeniu do łożeczka nie ma mowy...bo lament i ryk, aż sie zanosi...
zostaje tylko...CYCEK albo do podjedzenia ( chociaz jadła 5 minut temu) albo do pociumciania
wtedy nastaje CISZA

a ja mam wyrzuty sumienia, ze dałam jej tak długo plakać( bo chcę jakoś inaczej zaradzić niz cyckiem :-/ )

dzisiaj poradzili mi wypić melisę, jak będzie bardzo marudna, a tak jest co 2 dni...1 dzień wrzeszczy i kompletnie nie śpi i nawet drzemek nie robi...a 2 dzień odsypia wszystkie wrzaski <bezradny>
pozostaje mi chyba przyjąć to do wiadomości, ze moje dziecię takie jest :-)

ok wygadałam się i moze przez to uniknę napadów zwątpienia.
moze to być taki wątek dla bezradnych chwilowo mam ;-)
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2011-04-08, 16:22   

Beata napisał/a:
zostaje tylko...CYCEK albo do podjedzenia ( chociaz jadła 5 minut temu) albo do pociumciania
wtedy nastaje CISZA
no tojuz jest wszystko jasne. Ona potrzebuje bliskosci, twojego ciepla, zapachu i wszystkiego co sie z ta chwila wiaze. Ona malutka jest wiec poki co, dawalabym tego cyca tak czesto, jak to w miare mozliwe.
_________________
 
 
 
malami 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 737 dni temu
Posty: 2454
Skąd: mazowieckie

Profil:
Imię: Jola
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-04-09, 08:17   

melise smiało możesz pić 3x dziennie, mi tak zalecała położna laktacyjna
_________________
 
 
 
Gosiak 11 





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 615 dni temu
Posty: 1334
Skąd: Stalowa Wola

Profil:
Imię: Gosia
Im. dziecka: Natalka
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-04-26, 17:29   

Ja pijam melisę, bo miałam problemy ze spaniem w nocy, z nerwów nie mogłam spać a potem wiadomo co w dzień chodziłąm na rzęsach. Teraz jest już lepiej. Ja jako takiej depresji nie miałam ale w zeszłą środę dopadł mnie taki wredny nastrój, że szkoda gadać...Zbierało mi się na płacz bez powodu, totalna bezradność, smutek. Najgorzej jest jak mała płacze, a ja nie wiem dlaczego, to jest dla mnie straszne <bezradny> Jestem stanowczo za słaba psychicznie
_________________




trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka..
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang