REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Przesunięty przez: madzia
2011-02-03, 13:07
Tytuł: Depresja poporodowa
Autor Wiadomość
LadyBlack 





Informacje:
Dołączyła 634 dni temu
Posty: 1543

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-11-03, 12:32   

Gosiak 11 napisał/a:
Trochę się tego wstydzę, bo wydaje mi się że moje reakcje po porodzie nie były takie jak większości matek... Sam poród nie był przypływem macierzyńskich uczuć, kiedy się urodziła odczuwałam ulgę że to już, że przestało boleć,
a mnie sie wydaje że to norma. Ze nie ma nic w tym złego. z takimi myslalam jak TWoje biła sie nie jedna moja kolezanka.

Ciesze sie że juz ok. ;-)
_________________
 
 
 
Luka 
Czekam na Ciebie..





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 493 dni temu
Posty: 2378

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2012-02-25, 11:10   

Mojej koleżance odbiło po porodzie. :( Jest strasznie. I to nie jest zwykła depresja. Wpadła w szał zakupów, zadłużyła całą rodzinę.. Ciągle jest w euforii, nie je, nie spi. Dopiero dwa tyg temu urodziła a jest chuda jak patyk. :( Mała ciągle placze bo się nie najada jej pokarmem. Butelką zabroniła karmić bo raz się mała zakrztusiła jak mąż karmił. (Ona była wtedy na zakupach). W szpitalu kazali obserwować czy nie pojawi się zachłystowe zapalenie płuc a ona zamiast siedzieć w domu to znika na długie godziny. Bez dziecka. Oszukała, że była juz na kontroli i mała jest okazem zdrowia :( Przy mnie mało jej poduszką nie przydusiła,jak podskoczyłam żeby jej buźkę odchylić bo dziecko się przestraszyło i zaczeło głośno krzyczeć to się ze mnie śmiala, że ona tak lubi ;( Wczoraj zabrała mała do CH na zakupy. 60km od domu. Wszystkich wyzywa, oszukuje, kupuje i gromadzi niepotrzebne rzeczy. We wtorek jest umówiona u psychologa ale ona się smieje, że to wszyscy dookoła zwariowali a nie ona. Ją Bóg wybrał i nad nią czuwa. Bo szybko zaszła w ciążę i nie miała komplikacji. I że to raczej ja powinnam się martwić.. (czyt. nad nami nie czuwa). Oni są zadłużeni już na maxa ale Bóg im pomoże. Nie trzeba się martwić. Najgorsze, że ona nie widzi problemu. Uważa, że jest perfekcyjną matką, że położna ją wychwaliła, że wszyscy ją chwalą. Na początku małą przegrzewała. W pokoju było 25 stopni a ona leżała w rożku, pod grubym akrylowym kocem i pod narzutą. W welurowym pajacyku. :( Teraz wręcz za lekko leży ubrana a w pokoju zimno. Mała śpi na dwóch poduszkach pod główką bo tak trzeba. Kładzie na brzuszku i cieszy się że ładnie podnosi główkę i przewraca się na plecki. Silna jest. Mała ma 2 tygodnie.
Rodzina nie może podejść już do lóżeczka bo urok rzucają i dlatego mała płacze. Ufa jak narazie jeszcze mi i pozwala ją brac na ręce. Nie wiem co mam robić. Dzisiaj starałam się coś delikatnie przetłumaczyć ale skończyło się na tym, że ona mi da lekcję wychowywania dziecka bo ja się nie znam. I podpowie mi gdzie aktualnie są dobre promocje. Najlepiej, żebysmy wydali wszystkie oszczędności już dzisiaj bo potem będzie drożej. I opłaca się brać na raty :shock: Jak ja powinnam z nią rozmawiać? Wczoraj się pochorowałam już. Nie śpię całe noce bo ona mi smsy wysyła. Żali się na męża, że nikt jej nie docenia, żebym przyjechała rano. Czasem wyciszam telefon bo mój mąż śpi ale ja mam problemy ze spaniem i widzę, że telefon mryga. Odpisuję lub nie. Bo nie wiem jak jest lepiej.
_________________

Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
 
 
 
kashira 





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 638 dni temu
Posty: 2713
Skąd: Górny Śląsk

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2012-02-25, 12:00   

Luka, nieciekawa sytuacja :-? Obawiam sie ze poki ona nie zrozumie ze cos jest nie tak to nici z pomocy psychologa i kogokolwiek w ogole <bezradny> Najgorsze jest to ze z tego co piszesz bezpieczenstwo tego malenstwa jest zagrozone :-(
Nie wiem co bym zrobila w takiej sytuacji, najrozsadniej byloby odizolowac ja na jakis czas od domu, dziecka, by ochlonela, choc z drugiej strony pozniej moze byc tylko gorzej <bezradny> Mam tylko nadzieje ze kolezanka sie opamieta i da sobie pomoc, bo inaczej moze sie to skonczyc tragicznie <bezradny>
_________________

 
 
 
Aniusia 
wredniak





Informacje:
Wiek: 35
Dołączyła 714 dni temu
Posty: 2109
Skąd: chatka z piernika

Profil:
Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2012-02-25, 13:02   

chyba to trzeba gdzieś zgłosić :-? najlepiej odszukaj jej położną i sprawe przedstaw może coś doradzi...pewnie stracisz koleżanke ale przynajmnie zapewnisz małej bezpieczeństwo <pocieszacz>
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1636 dni temu
Posty: 2981

Profil:
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2012-02-25, 13:59   

Tez proponuje skontaktowac sie z lekarzem za jej plecami. To moze byc dobry pomysl.
A ona przed porodem byla inna? Skad jej sie to wzielo? Ona nad wyraz chce dbac albo przestrzegac czegos, czy to raczej jej niekontrolowane zachowanie?
_________________
 
 
 
ewelcia1987 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 873 dni temu
Posty: 1917
Skąd: podkarpackie

Profil:
Imię: Ewelina
Im. dziecka: Martynka
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2012-02-25, 14:08   

Luka mi to już nie wygląda na depresję, tylko jakieś urojenia, nie chcę pisać że schizofremię :-/ a przed porodem wszystko było ok? Oj współczuję sytuacji <pocieszacz> mam nadzieję że lekarz jej pomoże zanim maleństwu nie daj boże stanie się krzywda :-(
_________________

 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 681 dni temu
Posty: 3651

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2012-02-25, 14:23   

Pogadać z położną czy lekarzem, jak najbardziej, ale zgłaszać w sensie oficjalnego doniesienia, to już odradzam. Dziewczyna potrzebuje profesjonalnej pomocy, a nie lęku nad głową, że jej dziecko odbiorą jak się nie opamięta. Pod taką presją byłoby jeszcze gorzej wrócić do normalności. Główne zadanie stoi chyba przed mężem i najbliższą rodziną, oni powinni zatroszczyć się o bezpieczeństwo maluszka.
_________________
 
 
 
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 837 dni temu
Posty: 1910

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2012-02-25, 15:18   

Luka to bardzo przykre co piszesz :cry:
Tym bardziej, że z tego co piszesz widać że jest niebezpieczna.
Stwarza dziecku niebezpieczeństwo :evil:

Dziewczyny dobrze radzą z tym poinformowaniem lekarza lub położnej.
Oby sprawa miała szczęśliwe zakończenie ;-)
_________________

Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
 
 
 
Luka 
Czekam na Ciebie..





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 493 dni temu
Posty: 2378

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2012-02-25, 15:40   

Połozna i psycholog już są poinformowani. Rodzina się tym zajęła. Ale psycholog mówi, że jej nie pomoże. Że to sprawa już dla psychiatry i jeśli w ciągu 2 tyg nie zgłosi się na leczenie to ją zabiorą w kaftanie.
Ja wtrącać się nie będę a już na pewno nie powiem jej, że mogą jej dziecko zabrać. Jeszcze zabierze ją z domu i gdzieś "schowa". Zaczęłam rozumieć jakie mechanizmy kierowały matką małej Madzi. To jest straszne.
Moja koleżanka nie dopuszcza do siebie mysli, że może coś robić zle.

A jaka wcześniej była? Perfekcjonistka. Bardzo szybka. Mega obrotna. Lubiła ściemniać i to bez powodu. Uwielbiała zakupy ale robiła je z głową. Wydaje mi się, że nie miała kompleksów, że ktoś ma coś lepszego niż ona. A teraz? Pamiętacie mój błekitny rożek? Ostatnio patrzę a mała lezy w błękitnym rożku. Mimo, że miała już wcześniej inne. Po tym jak zamówiliśmy meble do salonu ona pobiegła i tez kupiła. Na kredyt. Ale lepsze bo drewniane.itp...
Jak wyszły z małą do domu ze szpitala to pierwsze co zrobiła to zaczęła wieszać firanki, scielić małej łózeczko i urządzać pokoik. A była to godzina 21 w niedzielę.

Mój problem polega na tym, że nie wiem jak powinnam z nią rozmawiać. Udawać, że nie widzę problemu czy raczej delikatnie zwracać jej uwagę???
_________________

Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
 
 
 
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 837 dni temu
Posty: 1910

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2012-02-25, 15:56   

Luka napisał/a:
Jeszcze zabierze ją z domu i gdzieś "schowa".

Myślisz że byłaby skłonna do tego?
W takim razie ja bym jej nie "denerwowała" rozmowami
<bezradny>
_________________

Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
 
 
 
Luka 
Czekam na Ciebie..





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 493 dni temu
Posty: 2378

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2012-02-25, 16:57   

Nie wiem. Mężowi już groziła, że zabierze mu małą i pojedzie mieszkać do matki. Mówiła mi, że teraz juz on jest jej nie potrzebny bo ma dziecko. No chyba, że tylko do tego, żeby zrobić kolejne bo ładne dzieci mu wychodzą.
Z każdym dniem jest coraz gorzej więc nie wiem do czego będzie zdolna za kilka dni.
_________________

Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
 
 
 
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 837 dni temu
Posty: 1910

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2012-02-25, 17:03   

Luka, to jest straszne :!:
Aż ciężko w to wszystko uwierzyć :-/
Mam nadzieje że skończy się dobrze!
Cytat:
No chyba, że tylko do tego, żeby zrobić kolejne bo ładne dzieci mu wychodzą.

No i kolejne potwierdzenie że to jest już chora osoba <bezradny>
_________________

Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
 
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 1635 dni temu
Posty: 2221

Profil:
Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2012-02-25, 17:06   

O rany :shock: :shock: słyszałam o depresjach poporodowych , ale to chyba poważniejszy przypadek :roll:
konieczna pomoc lekarzy bo faktycznie może coś zrobić malej
nie wiem jak powinnaś z nią rozmawiać
_________________
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 681 dni temu
Posty: 3651

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2012-02-25, 19:52   

Luka, ja bym jej dlikatnie sugerowała, że ma problem. Może jak usłyszy to z kilku stron, to łatwiej jej będzie się z tym skonfrontować. Dziewczyna chyba oszalała <bezradny>
_________________
 
 
 
Luka 
Czekam na Ciebie..





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 493 dni temu
Posty: 2378

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2012-02-25, 21:05   

Niestety ja też już jestem wrogiem. Nabuntowana przez jej męża. Możliwe, że już się do mnie nie odezwie. Najgorsze jest to, że jej mama nie widzi problemu. Tylko mąż, teście i znajomi. Dzisiaj całą jej rodziną wybrali się na zakupy znowu. Nie mieścili się z nimi do samochodu. Szok. Na szczęście naszemu koledze udało się postawić na swoim i nie pozwolił wziąć małej. On ma zakaz spania z nimi w sypialni a jesli go złamie w poniedziałek ona idzie złozyć wniosek o rozwód.
_________________

Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang