REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Przesunięty przez: madzia
2011-02-03, 13:07
Tytuł: Depresja poporodowa
Autor Wiadomość
Aneta 





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 1490 dni temu
Posty: 2960
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2008-08-04, 14:11   Depresja poporodowa

To, że jako matka czujesz smutek, a nie radość po urodzeniu swojego malucha, nie znaczy, że jesteś złą mamą, czy nie nadajesz się na nią! To przecież głównie hormony oraz nagła zmiana w życiu powodują, że tak się czujesz. Potrzebujesz opieki, wsparcia i miłości. Jesteś kimś wyjątkowym, nie zapominaj!

Depresja ma swoje podłoże przede wszystkim w szalejących hormonach. To one odpowiadają za dręczące cię huśtawki nastrojów, sprawiają, że w jednej chwili potrafisz być tryskającą energią i radością z życia młodą mamą, a za moment świat staje się dla ciebie szary i nieprzyjazny. Na szczęście ten stan zazwyczaj mija i trwa nie dłużej niż do sześciu tygodni po porodzie, a najczęściej mija już kilka dni po urodzeniu dziecka.
_________________

 
 
 
mloda_mama 
mamusia :)





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 1226 dni temu
Posty: 427

Profil:
Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
pijana

Wysłany: 2009-04-08, 19:50   

z tego ze ja czytalam ze depresja poporodowa to powazna choroba a takie zalamanie nastroju i wewnetrzny smutek zamiast radosci po urodzeniu to normalne jesli to mija po kilku dniach
_________________

 
 
 
latarniczka 




Informacje:
Dołączyła 946 dni temu
Posty: 41
Skąd: Kujawsko-Pomorskie

Profil:
Wysłany: 2009-07-09, 12:28   

mnie dopadała depresja z powodu przedłużającego się pobytu w szpitalu. Miałam dość, nawet to że synek był obok wcale mnie jakoś nie pocieszało, praktycznie stale łzy w oczach i o yle co wpadałam w płacz. Byłam już w taki stanie że miałam chęć go zostawić w tym szpitalu samego byle tylko już stamtąd wyjść. Opieka nad małym była jak zlo konieczne. Na szczęście w porę nas wypuścili bo nie wiem jakby się to dalej potoczyło... W domu doszłam do siebie... Ale jak byłam w szpitalu to była na sali obok babeczka która była w jeszcze gorszym stanie niż ja. W nocy krzyczała że "mają zabrać jej tego wrzeszczącego bachora", ze "ona nie będzie go karmić, nie będzie go przewijać"... to było straszne... Na drugi dzien wypisała się na własne żądanie z dzieckiem. Cały czas wracam do tej sytuacji myślami i się zastanawiam czy nic temu maluchowi nie zrobiła...
_________________
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1291 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2009-07-09, 17:23   

młoda mama to o czym piszesz to baby blues i mnie on dopadł. Nagła zmiana w życiu, wspomnienie koszmarnego bólu porodowego, ból krocza po powrocie do domu sprawily ze prawie ciągle ryczalam i nie mialam cierpliwosci do synka. Gdyby nie mój mąż ktory przejął prawie wszystkie obowiazki i nazywał mnie swoim baby bluesikiem, nie wiem jak bym dała sobie radę. Minęło po jakichs 2 tyg :)

latarniczka szpital nie zaproponował tej kobiecie rozmowy z psychologiem???
 
 
 
tigraa84 





Informacje:
Dołączyła 983 dni temu
Posty: 754
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-07-09, 17:55   

latarniczka napisał/a:
mnie dopadała depresja z powodu przedłużającego się pobytu w szpitalu. Miałam dość, nawet to że synek był obok wcale mnie jakoś nie pocieszało, praktycznie stale łzy w oczach i o yle co wpadałam w płacz.

Poczułam się jakbym czytała o sobie ;-) Mi na dodatek w pewnym momencie zabrali mała i zostałam całkiem sama. Wtedy to dopiero dałam wszystkim popalic- ciągle wisiałam na telefonie i wyłam. Dobrze, że rodzinka wykazała się w stosunku do mnie taką cierpliwością :-P
_________________
 
 
 
latarniczka 




Informacje:
Dołączyła 946 dni temu
Posty: 41
Skąd: Kujawsko-Pomorskie

Profil:
Wysłany: 2009-07-09, 21:56   

:) napisał/a:
latarniczka szpital nie zaproponował tej kobiecie rozmowy z psychologiem???


nie, w nocy położne na nią wyzywały że sie nie chce dzieckiem zajmować a to jej obowiązek
w końcu skapitulowały i zabrały dziecko, nakarmiły z butli i przenieśli na oddział noworodków a przy porannym obchodzie ona juz wrezszczała że ona chce wyjść na własne żądanie wiec lekarz niewiele mógł zrobić, miała do tego prawo. Jeszcze co 15 minut później chodziła pytać czy lekarz juz ma dla niej wypis przygotowany bo ona juz chce wychodzić, ona już jest gotowa do wyjścia i takie tam... Wspominam to jak najgorzej :(
_________________
 
 
 
ryba 




Informacje:
Dołączyła 968 dni temu
Posty: 153

Profil:
Wysłany: 2009-07-09, 22:16   

to jak bym czytała o naszym szpitalu - nie ma pomocy tylko krzyki na kobiety po porodzie
rzadko jak zmiana była przyjemna i można było porozmawiać tak to jak gestapo sie zachowują
 
 
 
alexa87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1288 dni temu
Posty: 517
Skąd: UK

Profil:
Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-07-14, 15:46   

Ja pamietam ryczalam , jak moj TZ musial juz na noc isc do domu , jeczalam wszystkim , ze bez niego nie wytrzymam itd :P Mowilam , ze jak on pojdzie , to i ja :) Nawet w mojej karcie szpitalnej to napisali :)
Ogolnie prawdziwa depresja poporodowa mnie nie dopadla, ewentualnie tylko taki normalny baby blues.
Odnosnie depresji , to polozna przychodzila do mnie i robila specjalne testy pod tym katem , za kazdym razem , no i rozmawiala , jak sobie radzic , gdy napadnie mnie taki stan...
_________________

 
 
 
 
mloda_mama 
mamusia :)





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 1226 dni temu
Posty: 427

Profil:
Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
pijana

Wysłany: 2009-07-14, 19:44   

ja tez bylam przygnebiona jak moj maz musial wracac do domu ze szpitala ode mnie, ale nie zebym plakala. zdazylomisie tylko raz plakac w nocy jak maly nie chcial w ogole mojego mleka pic i nie dawalam sobie z nim rady,. wtedy sie zalamalam ale na next dzien bylo juz ok to bylam przeszczesliwa. i w ten sam dzien dowiedzialam sie ze wracamy do domu ale za chwile przyszla bnabka i powiedziala ze nie jeszcze dzisiaj nie bo jeszcze musza malemu badania porobic io ze najwyzej jutro... tez sie wedy zalamalam. i w domu w pierwszych dniach jak maly wiecej plakal itd juz nawet nie pamietam dlaczego. ale depresji zadnej typowej nie mialam
_________________

 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 4129

Profil:
Wysłany: 2009-07-21, 16:51   

mnie nic nie dopadło, ani depresja, ani baby blues. oczywiście w szpitalu nie było mi do śmiechu i najszczęśliwsza byłam jak wypisali nas do domciu, ale baby bluesem bym tego nie nazwała.
_________________


 
 
 
mloda_mama 
mamusia :)





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 1226 dni temu
Posty: 427

Profil:
Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
pijana

Wysłany: 2010-03-01, 11:06   

jak czytalam wasze relacje z porodu to zawsze plakalam. plakalam bo zazdroscilam takiego pieknego wydarzenia. naprawde cierpie z powodu ze nie mialam szansy zeby urodzic naturalnie i doswiadczyc tych pierwszych wspolnych chwil po porodzie. nie wiem, myslalam ze to mi przejdzie z czasem, przeciez to juz prawie 10 miesiecy. jak mnie najdzie to placze, jak widze albo slysze karetke to od razu w oczach staja mi lzy. nawet jak widze kobiete w ciazy to cierpie, nie potrafie tego opisac. nie potrafie nad tym zapanowac. na poczatku bardzo balam sie o zycie malego swoje i osob z najblizszej rodziny, obsesyjnie w glowie pojawialy mi sie obrazy tragicznych sytuacji, nierzadko krwawych, ktorych wcale nie chcialam widziec.teraz mi to przeszlo ale jestem znerwicowana, czesto mam objawy depresyjne, mam wrazenie ze za duzo mysle, ale nie potrafie tego zmienic. ogolnie jakby przyczyna tego bylo dziecko (ale nie samo w sobie, tylko okolicznosci jego pojawienia sie, ciaza, porod, itp.), tak to odczuwam i jest to bardzo dziwne. bo ja bardzo kocham swojego synka,jest kochany juz prawie chodzi i ladnie mowi mama i tata.nie mam powodu do zmartwien, a jednak?
_________________

 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1291 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2010-03-02, 21:11   

mloda zaniepokoil mnie twoj post. ciesze sie ze wyrzucilas to z siebie, jednak powiem szczerze ze brzmi to dosc powaznie. masz zdrowego synka, kochajacego meza, wiec nie powinnas tak bardzo przezywac tego ze mialas CC. moze to stan depresyjny? myslalas o wizycie u specjalisty?
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 4129

Profil:
Wysłany: 2010-03-03, 09:11   

przeniosłam posty tutaj. coprawda młoda mama nie pisze o depresji zaraz po porodzie, ale jednak o złym samopoczuciu po porodzie, więc możemy tutaj o tym porozmawiać.
_________________


 
 
 
Yoshiko 





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 711 dni temu
Posty: 213
Skąd: Olkusz

Profil:
Imię: Marzena
Im. dziecka: Anastazja, Maksym
Wysłany: 2010-04-03, 21:14   

Mnie właśnie dopadł baby blues i to dosyć mocno mnie dopadł.. Bywają momenty, że siadam i płaczę jak małe dziecko, czuję się taka bezsilna i zmęczona.. W głowie mam milion myśli, przede wszystkim to, że sobie nie radzę, że wszystko co robię sprawia mi ogromny trud.. A zaraz potem jestem uśmiechnięta i zadowolona.. Bardzo mnie to męczy - mam nadzieję, że niedługo minie bo długo takiej huśtawki nie wytrzymam, nawet w ciąży nie miałam takich humorków jak teraz.. A jeszcze mąż znalazł w końcu pracę w barze i pracuje od 15 do ostatniego klienta więc praktycznie do samego rana i prawię ciągle jestem sama...
_________________


 
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-04-03, 21:56   

Olej to.
Ogranicz aktywność do minimum. Jesz, pijesz, korzystasz z łazienki i zajmujesz się córcią. Śpisz kiedy ona śpi, bawicie się gdy nie śpi.
Jak przyjdzie rodzina i pyta czy jakoś pomóc - niech przyniosą obiadek albo posprzątają - chyba, że zaufana osoba, to może małej popilnować, a ty sobie weźmiesz dłuuugi prysznic/kąpiel na spokojnie.

Nieco kurzu jest dziecku niezbędne żeby rozwijać odporność i nie mieć alergii :>

No i powtórzę się kolejny raz :D Melisa! Jak nie lubisz ziół, mieszaj z owocowymi/kup gotową mieszankę.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group