Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-07-09, 13:20
jejku naprawde tak Ci powiedziala? toz to nieludzkie traktowanie! jak mozna cos takiego powiedziec? no normalnie brak mi slow... a jakby tej babie ktos tak kiedys powiedzial? ciekawe jak by sie poczula...
mnie na szczescie cos takiego sie nie zdarzylo, mialam fajna pani doktor (i nadal mam), ale pielegniarka roznie zaleznie od humoru, ale zazwyczaj tez byla ok.
Informacje: Dołączyła 983 dni temu Posty: 754 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2009-07-09, 17:50
latarniczka napisał/a:
karty ciaży nie założy bo jej szkoda czasu i "nie wiadomo czy warto bo do 12 tygodnia to różnie może być"
Takich lekarzy to tylko
Ale u mnie było podobnie... pierwsza lekarka, u której byłam na "dzień dobry" naskoczyła na mnie z pretensjami, że akurat do niej przychodzę, a przecież ona w tej chwili nie ma asystentki, natomiast wypisanie karty ciążowej zajmuje mnóstwo czasu Bo tym jak już łaskawie kartę mi wypisała, posadziła mnie na fotelu w celu przeprowadzenia badania. Słowa, które usłyszałam zwaliły mnie z nóg- napyskowała na mnie, że po co ja jej głowę zawracam, skoro albo juz poroniłam albo i tak ciązy nie donoszę. Zaleciła jeszcze zrobienie usg, a po skierowanie wysłała do... internisty Do domu wróciłam z rykiem. Szybko załatwialiśmy wizyte prywatną (jeszcze tego samego dnia)- sympatyczna p. doktor niestety nie mogła mnie zbadac, ponieważ byłam zbyt spięta i wszystko w środku mi się pozaciskało na amen. Wypisała tylko skierowanie na usg, na którym zobaczyłam jak bije serduszko mojego maleństwa Nie zrażona sytuacją jaka mnie spotkała zaczęłam regularnie chodzic do przychodni państwowej (oczywiście do innego lekarza). W ciągu prawie 5 miesięcy zbadano mnie raz (na pierwszej wizycie) Każda kolejna wyglądała identycznie- lekarka pytała jak się czuję, a gdy mówiłam, że w porządku to słyszałam tylko "to do zobaczenia za miesiąc" W końcu zdecydowałam się iśc prywatnie, podejście całkiem inne. Dopiero tam pierwszy raz słuchałam bicia serduszka mojego dziecka. Badano mnie regularnie na każdej wizycie. Lekarka każdej pacjentce poświęcała mnóstwo uwagi, cierpliwie odpowiadała na 101 pytań, a jesli pytań nie było sama inicjowała rozmowę i próbowała mnie przygotowac do porodu. Od tego momentu do przychodni państwowych mam awersję i raczej ich unikam
ja chodzę prywatnie i tego nie zmienię ani lekarza bo chodzę do niego 14 lat i żeby nie on to nie wiem jakbym Kubusia urodziła mimo ,że to moje 3 dziecko
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 949 dni temu Posty: 1
Profil: Imię: Kaśka
Nastrój:
Wysłany: 2009-07-10, 11:37
Ja chodziłam państwowo jak nie byłam w ciąży,
Myślała jak zmienię prywatnie lepiej mi będzie, trafiłam na miłą panią doktor ale co z tego wizyta 70, co 3 tyg badania około 40-60 złotych zależy co zleci, usg 150 jednym słowem można pracować tylko na lekarzy hmm a raczej jedną. teraz mi powiedziała ze muszę do szpitala sie położyć żeby mi porobili badania bo coś jest nie tak, jedyny plus- pani doktor miejmy nadzieje zajmie sie mną bo idę do szpitala tam gdzie ona pracuje.
najlepiej wiedzą kobitki, które juz rodziły gdzie najlepiej pójść
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 992 dni temu Posty: 71
Profil: Imię: Marta
Im. dziecka: Martynka Michał
Nastrój:
Wysłany: 2009-07-26, 15:00
witajcie....
Do prywatnego poszlam w 5 tyg i 7 tyg.kiedy to w 5 tyg byl jeszcze pusty pecherzyk...ja nie moglam sie doczekac czy to "TO" i kiedy lekarz powiedzial prosze przyjsc za 2 tyg,znowu pobieglam prywatnie...i w 7 tyg byla juz 11milimetrowa fasolka
za wizyte zaplaciłam 50zł+25zł za USG
od 7 tyg chodzilam juz co 3 tyg normalnie do przychodni
Ja mam wspaniałego lekarza na NFZ, wcześniej chodziłam do jednej lekarki, też na NFZ ale to była taka franca, że z wizyty na wizytę zaczęłam mieć wątpliwości czy ona cokolwiek wie na temat ciąży. Za namową koleżanki zapisałam się do mojego obecnego lekarza i nie żałuję. I prywatnie i na NFZ można trafić na wspaniałych lekarzy i na konowałów - jak wszędzie
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 769 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-01, 19:42
Do mojej lekarki chodziłam głównie na NFZ, prywatnie tylko gdy mi się nie udało dostać państwowo i gdy skończyła pracę na NFZ. Wyglądało to tak samo - zwłaszcza kolejki i terminy, więc po co płacić?
Po jej odejściu chodziłam już tylko państwowo - mam jedną wypróbowaną lekarkę, ale wybiera się na emeryturę, więc przed ciążą "testuję" drugą z tej samej przychodni...
Na zabieganego czy złego lekarza można trafić wszędzie. Z zabieganym można porozmawiać, a każdego można zmienić. I to chyba jedyna metoda wpływu na zachowanie lekarza.
A co do tego, czy jeden wykrył zagrożenie ciąży a drugi nie, to jeśli nie badają jeden po drugim, ciężko porównywać. Problem (np. infekcja, często powoduje skracanie szyjki) się czasem potrafi szybko rozwinąć
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-09, 12:47
bo fajny jest i owszem i odpowie i zadowolona byłam ALE utrudniony kontakt z nim jest!! Jak w 36 tc zaczęło się ze mnie "sączyć" i (wiesz młoda, niesoświadczona pżerażona co się dzieje) to nie mogłam się z nim za nic skontaktować, w gabinecie przyjmuje popołudniami, tel. odbiera za niego sekretarka- taka żywa , no ale i tak włączała się poczta. Dobrze że do państwowego wtedy sie dodzwoniłam, to mnie uspokoił i wysłał do szpitala. Fakt potem tamten dzwonił jak się dowiedział że w szpitalu jestem, i wykobinował miejsce na nadrpogramowe wizyty ale jakiś niesmak został...Chcę mieć lekarza do którego będę mogła się dodzwonić w nagłym wypadku, zwłaszcza że ta moja ciąża może być patologiczna Tak więc szukam , tak czy siak już mi M. zapowiedział że i tak będę do 2 łaziła jak poprzednio i teraz z perspektywy mówie wam to jest dobre wyjście
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2010-03-09, 22:30
ja chyba jednak pozostanę przy wizytach u jednego gina. rozumiem argumenty, że badania za darmo itd, ale jakoś nie przepadam za rozdziawianiem się przed lekarzem, a w przychodni u nas to już w ogóle zero intymności, więc wolę chodzić prywatnie i za wszystkie badania płacić.
ja jak stara jestem tak do lekarza chodze jednego do przychodni panstwowej od 16 lat i nie zmienilabym go na innego choc porod odbieral tylko ten najgorszy, drugi jak nozkami sie rodzila, i mam do niego zaufanie jak cos nie jest pewien to kaze isc na konsultacje do drugiego tez znanego mi lekarza.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 674 dni temu Posty: 1588 Skąd: Śrem
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Patryk i Madzia
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-07, 08:01
Ja w pierwszej ciąży byłam dwa razy prywatnie na samym początku a później to już cały czas państwowo. I jestem zadowolona, badanie zawsze było na fotelu a co drugą wizytę również USG, odpowiedzi na pytania były i wyjaśnianie po kolei co robił, pokazywanie na ekraniku i tłumaczenie wszystkiego. Na końcu udało się tak, że był również przy porodzie, bo akurat miał dyżur w szpitalu i nie musiałam nic dodatkowo płacić
Wiem, że przy kolejnej ciąży podejmę taką samą decyzję i lekarza na pewno nie zmienię
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-12, 19:54
ja chodze prywatnie i place jak za zboże za każdą wizyte i usg, skierowania na badania już się wycwaniłam i chodzę do mojego rodzinnego i on mi przepisuje na ubezpieczalnie, ale lekarz bardzo fajny, cierpliwy, wszystko wytłumaczy, sprzęt ma pierwsza klasa więc myśle, że warto
mam możliwość opieki w prywatnej klinice - co miesiąc firma płaci abonament i wszyscy pracownicy maja bezpłatna opieke medyczną, ale spod domu mam 70km i doszlismy do wniosku, że nie zawsze sama dam rade dojechać na tą wizyte, a połówek nie na każde zawołanie może wyjść z pracy i odpuściliśmy, jak się okazało już teraz - dobrze, bo tak jakby pozbawiłam nas auta
ja niemogłam zajść w ciążę i chodziłam na kase chorych do ginekologa zmieniajac go z 4 razy w ciagu pół roku karzdy mówił co innego . wkońcu poszłam prywatnie i dzięki temu lekarzowi jestem w ciąży . teraz juz napewno nie pujde na kase chorych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum