Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-18, 08:58
a ja powiem tak:
lekarz to lekarz i ten który przyjmuje prywatnie potrafi olewać, ja tak miałam, na potwierdzenie ciaży poszłam, a on mi nawet karty nie założył, bo był zmeczony, a za wizyte zapłaciłam, więc zmieniłam go na innego, chodze prywatnie, bo jak jeszcze pracowałam, to łatwiej mi się było dostać, państwowo też przyjmuje ale ciężko się dostać - dobry lekarz i tyle, ale jakby mnie nie było stac to zapisywałabym sie z miesięcznym albo i dwu miesięcznym wyprzedzeniem i też bym do niego chodziła
wszystko zalezy tylko i wyłącznie od lekrza, oto moje zdanie.
Ja od wielu lat chodzę prywatnie, wcześniej chodziłam na kasę chorych, ale mój gin rozwiązał umowę i teraz tylko prywatnie. Kosztuje mnie to 70 zł, teraz po podwyższeniu cen, wcześniej taniej, raz poszłam do innego prywatnie i mnie skasował 200 zł za to samo co mój 50 ale nigdy wiecej
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2272 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-21, 19:04
Ja normalnie zawsze chodziłam państwowo i nie mialam na co narzekać, bo lekarz był w porządku Jednak teraz, kiedy już chcemy mieć dzidziusia wybieram się do prywatnego - wiadomo jak to jest, lepsza opieka i obsluga - trzeba się starać by utrzymać klientów
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 769 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-21, 19:47
kashira napisał/a:
trzeba się starać by utrzymać klientów
Oj niestety płacenie za opiekę nie oznacza od razu lepszej jakości
U mnie stanęło na tym, że chodzę państwowo, żeby robić badania (bo niestety lekarki się pozmieniały i do obecnej nie mam zaufania, a na dodatek bywa niemiła), a wyniki konsultuję i dodatkowo się badam u znajomej ginekolog (która zresztą sama mi taki układ zaproponowała). Zobaczę jeszcze, jak bedzie w poradni ginekologiczno-endokrynologicznej przy Klinice, jeśli tam mi będą prowadzić ciążę, to do przychodni już nie wrócę.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
LeeLoo Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-08-22, 09:07
Hmmm ja to jeszcze napiszę, że jakoś mężczyźni są bardziej szczegółowi, takie moje wrażenia. Dziękuję Bogu, że chodzę prywatnie, bo państwowo to już sto razy bym w szpitalu leżała, a nawet gdybym z niego wyszła, to nikt co tydzień mimo mojego nadciśnienia nie robiłby pomiarów dziecka, co jest konieczne (tak w szpitalu mi powiedzieli, że jak najczęściej i nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie).
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 550 dni temu Posty: 72 Skąd: Bytom
Profil: Im. dziecka: Dominik
Wysłany: 2010-08-26, 06:40
A ja chodzę prywatnie i to nie tylko do ginekologa. Choruję rzadko a jeżeli chodzi o specjalistów to korzystam z okulisty (prywatnie bo do państwowego 3 miesiące czekania), endokrynolog (prywatnie bo państwowo 3 miesiące czekania), dentysta (prywatnie bo państwowo żeby się dostać stój w kolejce od 5 rano gdzie rejestracja od 7.30 i tak nie zawsze się załapiesz bo już powciskały rejestratorki znajomych). Prywatnie zaczęłam korzystać z kilku powodów:
Z ginekologa bo państwowo nigdy nie mieli odpowiedniego sprzętu w gabinecie i zawsze kierowali mnie do znajomych, którzy przyjmowali prywatnie i tak musiałam płacić (mam pco). Z okulisty bo mam wadę +6 i jak miałam 15 lat żaden państwowo nie chciał mi przepisać szkieł kontaktowych i wcale nie chodziło o rozwijające się oko. A kolejnym powodem dla którego uważam, że powinni z prywatyzować służbę zdrowia to to, że po 5 latach pracy i nie korzystania w tym czasie z państwowej służby zdrowia straciłam pracę i pech chciał, że akurat wtedy musiał mi pęknąć wyrostek. Przez to że, nie pracowałam nie miałam odprowadzanych składek i nie chcieli mnie przyjąć do szpitala i gdyby nie tata, który ma rentę i jeszcze przez 2 miesiące mogłam korzystać z jego ubezpieczenia to nie wiem czy bym tu dzisiaj pisała. No i przez to na brzuchu mam 15 cm bliznę, która obecnie bardzo przeszkadza podczas ciąży ... Pytanie polega na tym gdzie się podziały moje składki z 5 lat ?!?!
Ja przez większość ciąży chodziłam prywatnie- jakoś w okolicach 36 tyg lekarka przepisała mi antybiotyk, który mógł wiele złego zdziałać z moim dzieckiem... Prywatny nie znaczy lepszy.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 569 dni temu Posty: 16
Profil: Im. dziecka: Igor Paweł
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-09, 20:18
Dokladnie prywatnie nie znaczy ze lekarz dobry...ale sama trafilam ze swoim problemem wlasnie do prywatnego i baaardzo mi pomogl nie to co inni takze mi jak najbardziej moj prywatnie odpowiada.
Ja do tej pory chodziłam państwowo. Do lekarza mężczyzny. Nie narzekałam. Ale ostatnio poszłam prywatnie, babka zrobiła mi usg (czego nie mogłam się doprosić na NFZ). Wywiad był bardzo dokładny, a w państwowym gabinecie nie zapytano mnie nigdy o nic.
Mam nadzieję, że ta kobitka pomoże nam zajść w ciąże i nas przez nia przeprowadzi. Opinie ma różne, jak każdy lekarz. Ale się nie zrażam.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 501 dni temu Posty: 78 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Michalina
Im. dziecka: Gabrysia, Filip, Mikołaj
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-30, 13:20
Ja chodziłam państwowo jak staraliśmy się o dziecko, ale lekarz po prostu miał mnie gdzieś, na każdej wizycie ta sama seria pytań: Czy staraliśmy się w tym miesiącu? etc.
A poszłam prywatnie to od razu cały wywiad, co, jak, kiedy, jak często itd.
Teraz też chodzę prywatnie.
Cassie Ciebie choć o coś pytał, mój nie raczył Kazał nam współżyć w 14 dniu, jak mam 24 dniowy cykl i jajeczkuje 11dnia. Ale o tym dowiedziałam sie dopiero na USG 2 tygodnie temu. Ze starym ginem starania trwałyby pewnie wieeele cykli
Za ostatnią wizytę zapłacił 90zł (była z USG), a Wy jak płacicie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum