Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 730 dni temu Posty: 284 Skąd: łódz
Profil: Imię: Iza
Im. dziecka: Mateusz
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-09, 15:24 Do lekarza prywatnie ,czy państwowo
Troszke sie zaniepokoilam dlatego poruszam ten temat.Mojego kuzyna żona ,chodzila do lekarza prywatnie jest w 4miesiacu ciazy pare dni temu poszla na umowiona wizyte,prywatnie i lekarz powiedzial ze jest wszystko z dzieckiem dobrze,ciaza rozwija sie prawidlowo ale cos ją tknelo i zapisala sie na wizyte panstwowa do przychodni w szpitalu tam gdzie bedzie rodzic.I co sie okazalo?Ciąza jest bardzo zagrozona,musi zostac w szpitalu nawet jej nie pozwplil do domu jechac po rzeczy.Jest po zalozonym szewku(nie wiem czy dobrze napisalam)i dalej jak na razie nic nie wiem.Uwazam ze pewnie chcieli od niej kase wyciagnac i wmawiali ze wszystko jest ok.dopoki doputy by sie cos nie stalo strasznego Tez uwazam ze sporo im kasy by przeszlo im kolo nosa poniewaz musieli by zalozyc szew. Co o tym sądzicie?
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 732 dni temu Posty: 1441
Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: Szymuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-09, 15:38
Niestety do nikogo nie można miec zaufania. Prywatnie przyjmujacy, chcą jak najszybciej odpukać wizytę, zeby jak najwięcej pacjęte przyjąc a wiec i jaknajwięcej kasy dostać. Moaj lakarka tylko raz na samym początku badała mnie na fotelu. Od tej pory mialam chyba 5 wizyt, może 4 i miałam tylko USG,skąd mam mieć pewnosć że np szyjka mi się nie skraca?
_________________
Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaka jestem, niż kochali kogoś
kim nigdy nie będę
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 931 dni temu Posty: 2047 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-09, 18:28
Ja chodzę państwowo . Jestem bardzo zadowolona z mojego lekarza , prowadził też moją 1 ciążę . Na miejscu mam USG i laboratorium . Nie muszę nigdzie latać żeby zrobić badania i wyników też nie odbieram bo czekają już na mnie w gabinecie . A USG mam robione za każdym razem na wizycie . I jestem dużo spokojniejsza po USG . Ale zawsze jest tak że ja akurat jestem zadowolona a pewnie są takie kobiety co narzekają na tego lekarza . Iza ale żeby lekarz nie zauważył ciąży zagrożonej to trochę dziwne .
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 976 dni temu Posty: 1872 Skąd: Wałbrzych
Profil: Im. dziecka: Krzyś
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-09, 22:59
dziwna sytuacja
ja chodziłam całą ciążę prywatnie, na każdej wizycie miałam badanie na samolocie, żeby sprawdzić szyjkę, usg 3 razy w czasie ciąży u mojego gina i raz w szpitalu. jak byłam w szpitalu z podejrzeniem cukrzycy, to ordynator mnie badał i stwierdził tą samą dolegliwość (skrócona szyjka), co mój prowadzący. na każdej wizycie siedziałam w gabinecie po 20, 30 minut, a gin cierpliwie mi wszystko tłumaczył i odpowiadał na moje pytania. byłam bardzo z niego zadowolona raz byłam u gina w przychodni, kiedy mój był na urlopie i tamten zlekceważył zupełnie moje obawy. tak więc nie ma reguły.
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 730 dni temu Posty: 284 Skąd: łódz
Profil: Imię: Iza
Im. dziecka: Mateusz
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-10, 11:24
Aneta napisał/a:
. Iza ale żeby lekarz nie zauważył ciąży zagrożonej to trochę dziwne .
no dla mnie tez jest dziwne dlatego Wam o tym napisalam.Ja tez jak rodzilam synka ,tak samo mialam jak Ty wszystko na miejscu,badania,usg ciazy,laboratorium
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 754 dni temu Posty: 1100
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-11, 20:37
A ja wam powiem tak: chodziłam całą ciążę do 2 ginekologów !!!! Prywatnie i państwowo W przychodni robiłam większość badań, jak trzeba było jakieś dodatkowe to prywatnie zrobiłam. W sumie to z obu lekarzy jestem zadowolona, ustawiałam sobie tak wizyty żeby było około 2 tygodni różnic. Miałam pewność, że jak jeden się czegoś nie dopatrzył to drugi zobaczył ale w większości wszystko się pokrywało . Po prostu doszłam do wniosku że lepiej dmuchać na zimne zwłaszcza, że to pierwsza ciąża była, troche trudności, pobyty w szpitalu...
Ja osobiscie chodze 15 lat do jednego lekarza i bardzo go chwale sobie i nie wyobrazam sobie jak by mial odejsc z przychodni oczywiscie chodze do panstwowej, i jestem bardo zadowolona, nawet jak jeszcze pracowal w szpitalu to odbieral srednia core ktora rodzila sie odwrotnie i urodzila sie nie oddychajac... gdyby nie jego szybka reakcja to nie wiem...
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 976 dni temu Posty: 290 Skąd: Opole/Katowice
Profil: Imię: Izabela
Im. dziecka: Hania
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-11, 23:08
Jak dobry lekarz to nie ma znaczenia czy przyjmuje prywatnie czy w przychodni. Przecież nie traktuje swioch pacjentek w przychodni "gorzej" niż te, które płacą za wizytę. Tak przynajmniej twierdził mój lekarz, jak zapytałam, gdzie umawiać się do niego..
Potem się przeprowadziłam do K-c i chodziłam prywatnie. Gin kasował jak za zboże , ale profesjonalne podejście, lekarz z powołania, cudowny.
W odpowiedzi na posta: i w prywatnej klinice i w państwowej przychodni można trafić do dobrego jak i kiepskiego lekarza. Najlepiej skorzystac z opini innych. Są tzn. złote listy lekarzy ( których polecają pacjentki)
Informacje: Dołączyła 601 dni temu Posty: 123 Skąd: śląskie
Profil: Imię: KINGA
Im. dziecka: AMELIA
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-11, 23:41
Izabela a w Katowicach do jakiego lekarza chodziłaś jeśli mozna wiedzieć?
Ja w ciąży chodziłam prywatnie...i to nie ze względu na jakieś fanaberie tylko nie znałam tu ginów i mi moja dyrekcja doradziła poprostu lekarkę, do której ona chodziła. W sumie nic zarzucić nie mogłam, ale.. jak cokolwiek się działo ( a u mnie działo się często ) to od razu sio do szpitala; nawet jak kiedyś telefonicznie chciałam ustalić qwcześniejszą wizytę bo coś mnie pobolewało to mi opd razu do szpitala kazała jechać, a potem się okazało, że niepotrzebnie. Poza tym na sam koniec prawie wnerwiła mnie okrutnie...otóż mozna było do niej raz w miesiącu iść na NFZ, ja przez całą ciążę to tak bezpłatnie może ze 2 razy byłam i między wizytami płatnymi mi się L4 skończyło i za samo wypisanie go też skasowała jak za normalną wizytę
Jedyne co mogę powiedzieć to w szpitalu w Katowicach trafiłam na wsopaniałe położne, pielęgniarki i lekarzy ... niby państwówka ale czułam się jak VIP; bo co z tego, że czasami wyposażenie nie wiadomo jakie na placówce jak ludzie poprostu nieżyczliwi...
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 668 dni temu Posty: 380
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-02-04, 17:35
a ja tylko na pierwszej wizycie bylam prywatnie, bo nasluchalam sie tyle o tych panstwowych, za wizyte wziela 50 zl a za same badanie krwi 90... jakbym miala co miesiac placic 140 to zle bym na tym wuyszla tym bardziej ze jeszcze sie ucze tak jak moj maz (17-go stycznia wzielismy slub) i nie pracujemy nie mamy zadnych dochodow. tak wiec potem chodzilam juz publicznie ale jestem bardzo zadowolona, pani ginekolog bardzo mila, bardzo dobrze pilnuje ciaze, bada, wypytuje, daje skierowania, zawsze kaze przychodzic jakby cos sie dzialo albo jakby mnie cos niepokoilo, chocby za tydzien, mimo tego ze pielegniarka ktora wczesniej wazy mierzy cisnienie i skierowuje do odpowiednuiej kabiny marudzi ze wczesniej trzeba zadzwonic i sie zapytac czy nie ma za duzo pacjentow na ten dzien.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 602 dni temu Posty: 1128
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2009-02-14, 13:02
Ja chodziłam już do kilku lekarzy państwowo i prywatnie i mogę stwierdzić ,że wszyscy lekarze państwowi nie traktowali moich problemów poważnie być może ze względu na to że jestem młoda. Z prywatnymi w większości też tak było dopiero teraz trafiłam do lekarza który mnie potraktował poważnie i zlecił porządne badania. Niestety jest baaaardzo drogi.
Moim zdaniem to nie jest kwestia tego czy chodzi się prywatnie czy państwowo tylko tego jaki to jest lekarz. Ja chodzę do kliniki Invicta, czyli prywatnie, ale na książeczkę NFZ czyli w zasadzie państwowo. Myslę, że przede wszystkim należy popytać po koleżankach, rodzinie, kto gdzie chodzi i kogo poleca/odradza. Takie sprawdzone rady od bliskich są najbardziej wartościowe.
Tym bardziej, że teraz przewcież większość lekarzy przyjmuje i prywatnie i w publicznych przychodniach.
Informacje: Dołączyła 387 dni temu Posty: 41 Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Profil:
Wysłany: 2009-07-09, 13:37
ja chodziłam prywatnie przez całą ciąże i nie miałam wrażenia że lekarz jest po to żeby odpukać wizyte i kasę wziąć. Zawsze szczegółowe badanie + USG. Dodatkowo miła atmosfera i chwila czasu żeby pogadac jak się czuje, co u mnie słychać. Państwowo poszłam raz = na początku ciąży. 11ty tydzień i jak uslyszałam że mi baba karty ciaży nie założy bo jej szkoda czasu i "nie wiadomo czy warto bo do 12 tygodnia to różnie może być" to podziękowałam i więcej nie poszłam. Też nie mam czasu na takich lekarzy...
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum