REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: dziecko w kościele
Autor Wiadomość
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1414 dni temu
Posty: 2025

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-05-06, 12:34   dziecko w kościele

Nie wiem ile z was chodzi do kościoła i do jakiego ale mniejsza o to co myslicie o dziecku w kościele?? Zabierac nie zabierać takiego parolatka??? Bo o ile z maluchami nie ma problemu bo śpia to z większymi róznie bywa...
_________________


 
 
 
ewelcia1987 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 873 dni temu
Posty: 1917
Skąd: podkarpackie

Profil:
Imię: Ewelina
Im. dziecka: Martynka
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2011-05-06, 12:43   

Wydaje mi się że dziecko należy przyzwyczajać, tylko też zalezy w jaki sposób. Bo jeśli mama zabiera do kościoła trzy-cztero latka a razem z nim torbę z zabawkami i przekąskami to chyba mija się trochę z celem :-)
_________________

 
 
 
Karoll 





Informacje:
Dołączyła 601 dni temu
Posty: 4417

Profil:
Wysłany: 2011-05-06, 13:01   

Z moim rozbrykanym dzieckiem zaczęłam uczęszczać na msze do Palotynów. Msze były przeznaczone dla najmłodszych dzieci, takich od 0 do 6 lat. Msze były krótkie, najwyżej 30 minutowe.Było mnóstwo piosenek, ćwiczeń ruchowych.Dzieciaki mogły latać po całym kościele.
Motylku jeżeli masz możliwość znajdź taki kościół w swojej miejscowości. Twoje dzieci z pewnością będą zadowolone :-) .
_________________

 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 681 dni temu
Posty: 3651

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-05-06, 13:33   

Ja do katolickiego, zwykle wybieram kościoły przy zakonach. W jednym jest część wydzielona dla rodziców z maluchami i tam można wszystko. Czasem sajgon jest straszny ;-)
Nie wiem czy pisałam już, od wielu lat chodzę na mszę codziennie (z przerwą miesiąc przed i po urodzeniu Kubusia), dzieciaki najczęściej z nami. Jak Kubuś piszczy, noszę go na rękach i spacerujemy sobie, albo huśtam w foteliku, jak jest głodny, po prostu wyjmuję butlę i mlaska, czasem na głos, a w normalny dzień pusto, więc echo niesie ;-) . Patryk ma teraz fazę biegania po kościele, więc mąż dzielnie za nim. Czasem się przewróci, czasem zaczepi jakąś babcię. Ostatnio odkrył echo, więc tłumaczymy, by nie krzyczał.
Rzadko zdarza się, by ktoś spojrzał z dezaprobatą, że dzieci robią zadymę, nikt jeszcze nie zwrócił mi uwagi. Jak kiedyś zwróci, to wytłumaczę grzecznie, że Pan Jezus jest nie tylko dla ułożonych, dojrzałych i tych, co potrafią się dobrze zachować, ale także, a może przede wszystkim dla tych, którzy są mniej "porządni".

Inna rzecz, że my staramy się, by dzieci były grzeczne i jakoś je na miarę wieku dyscplinujemy. Też mi się nie podoba jak na mszy niedzielnej pięciolatek wcina bułę albo mówi na głos i nikt z rodziców go nie upomnie.

Czasem słyszę, że takie to małe i nic nie rozumie, że ma czas... Może i tak, tylko skąd wiemy ile tego czasu? I chciałoby się wtedy zapytać: a ty ile z tego rozumiesz? Bo szczerze by trzeba przyznać, że Bóg to taka tajemnica, że im starsi i bardziej szczerzy ze sobą jesteśmy, tym bardziej musimy przyznać, że mało Go rozumiemy. To czemu dzieci nie prowadzić od zera?

Się rozpisałam... Ale wiecie już, że wszystko co związane z Bogiem i wiarą rusza mnie mocno ;-)
_________________
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1414 dni temu
Posty: 2025

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-05-06, 14:28   

Ale dzieci codziennie z Toba chodza??? moge spytać skad taka potrzeba codziennej mszy??? jak chcesz to mozesz na pr odpowiedziec - lubie z Toba takie rozmowy :)
_________________


 
 
 
Sabina 





Informacje:
Dołączyła 607 dni temu
Posty: 3526

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-05-06, 14:58   

Mi nie przeszkadza jak dzieciaki biegają po Kościele :-D Sama z chęcią zabierałam bratanice do Kościoła, ale one zawsze były grzeczne, po tatusiu :mrgreen:
Mimo, że mieszkam na wsi to nigdy nie spotkałam się aby jakaś babcia czy inna osoba zwróciła uwagę rodzicom :) No, chyba że to 8-latek ;-)

Pamiętam jak na poprzednim forum dziewczyny były oburzone, że dzieci potrafią zniszczyć uroczystość, bo się kręcą, chodzą, płaczą i nie wiadomo co jeszcze :roll: A dla mnie takie brzdące właśnie dodają uroku :-P
_________________
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 681 dni temu
Posty: 3651

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-05-06, 18:30   

Motylek, dzieci ze mną. Dzisiaj byli też ludzie z dwójeczka i Patryk trochę zaczepiał ich dziewczynkę. A reszta to na pr, jak się trochę tu odrobię z nimi,
_________________
 
 
 
kashira 





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 638 dni temu
Posty: 2713
Skąd: Górny Śląsk

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-05-06, 19:33   

Laurel, bardzo podoba mi sie Twoje podejscie :-) Ja tez mam zamiar od najmlodszego Franka zabierac do kosciola ;-) Uwazam, ze jezeli ktos chce wychowac dziecko w wierze, sam jest wierzacy powinien dziecko uczyc od malego uczeszczania w mszy, by oswoilo sie z tlumem ludzi, spiewami, takze z tym, ze trzeba sie jakos zachowac, mimo, ze na poczatku na pewno nie da sie nad tym zapanowac, bo dziecko po prostu nie rozumie :-)
Mnie tam nigdy nie przeszkadza ani biegajacy na mszy maluch ani placz - zdarza sie i fajnie, ze ludzie mimo wszystko prowadza dzieciaki do kosciola :-) Natomiast byłam kilka razy swiadkiem sytuacji, gdzie rozbrykany moze czterolatek właził prawie ze na oltarz a rodzic tylko glupio sie usmiechal i tego nie akceptuje bo wydaje mi sie, ze tym bardziej w takim miejscu trzeba dziecku zwrocic uwage i pilnowac, tym bardziej, ze rozumie juz co do niegp mowimy...
_________________

 
 
 
karmen85 
nasz skarb juz jest




Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 592 dni temu
Posty: 347

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Maksymilian Piotr
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-05-06, 19:54   

Laurel, kashira, moj maly tez bedzie od razu w kosciele (jak juz wspominalam malz organista jest) i tez wole od najmlodszego go oswajac z kosciolem a ze jezdze co tydzien na msze z malzem to maly bedzie z nami :-P mi tez nie przeszkadzaja male dzieci biegajace po kosciele i powiem Wam ze ksieza tez nie i wiem to nie tylko dlatego ze mam z nimi do czynienia na codzien ale mialam taka sytuacje z siostrzenica miala wtedy 3 latka i poszla ze mna do kosciola na msze, usiadlam z nia w pierwszych lawkach mala sobie chodzila po kosciele i w pewnym momencie poszla do ksiedza na oltarz zerwalam sie zeby za nia isc ale ksiadz dal mi znak ze mu nie przeszkadza no i suma sumarum mala przesiedziala u ksiedza na kolanach a jak wstawal na jego krzesle cala msze :lol: dodam ze to nie byl zaden znajomy ksiadz :lol:
_________________



 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 681 dni temu
Posty: 3651

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-05-06, 20:13   

karmen85 napisał/a:
mialam taka sytuacje z siostrzenica miala wtedy 3 latka i poszla ze mna do kosciola na msze, usiadlam z nia w pierwszych lawkach mala sobie chodzila po kosciele i w pewnym momencie poszla do ksiedza na oltarz zerwalam sie zeby za nia isc ale ksiadz dal mi znak ze mu nie przeszkadza no i suma sumarum mala przesiedziala u ksiedza na kolanach a jak wstawal na jego krzesle cala msze :lol: dodam ze to nie byl zaden znajomy ksiadz :lol:


No i właśnie o to chodzi. Jak się zrobi z mszy takie ponure zgromadzenie, że tylko stać na baczność, w dodatku z poważną miną, nie ziewać i nie smarkać, a już broń Boże, nie popatrzeć np. na zegarek i zlinczować kogoś, kto akurat w rozpędzie komórki nie wyłączył, to rzeczywiście traktuje się to jako przykry obowiązek i może się w ogóle odechcieć chodzić.
Jak dzieciak głodny, to beczy, jak mu się chce śmiać, to się śmieje, ja jak śpiąca jestem to ziewam i już, jak zmęczona, to siedzę, gdy inni wstają. Tak naturalnie.
_________________
 
 
 
Luka 
Czekam na Ciebie..





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 493 dni temu
Posty: 2378

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2011-05-06, 20:27   

Laurel - ogromny szacunek. Kościół już pewnie wpisany jest w Wasz rytm dnia? Ja codziennie to tylko w Wielkim Tygodniu chodzę.
A córka też chętnie z Wami uczęszcza na msze ???
_________________

Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 681 dni temu
Posty: 3651

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-05-06, 21:37   

Tak, w sumie msza to dla mnie już oczywistość, tak się nauczyliśmy dziwnie się czuję ja coś wypadnie i nie pójdziemy. Co do Dominiki, najczęściej chce iść z nami, ale tak co dzien jej nie zabieram, 2-3 razy w tygodniu zwykle. Tłumaczę, że najpierw rzetelne wypełnianie obowiązków - czyli poprawa jedynek w szkole, a potem dodatkowa modlitwa. Gdyby w szkole było lepiej, pewnie chodziłaby z nami, jeszcze dwa lata temu, jak jedynek nie było, też ją zabierałam codziennie.

A Triduum to dla mnie szczególny czas w roku. Dzieci też grzecznie wytrzymały, poza małym epizodem - w Wielki Piątek tuż przed procesją z krzyżem, w całkowitej ciszy, Kubuś beknął na cały regulator :lol: Ale jemu się wybacza ;-)
_________________
 
 
 
Gosiak 11 





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 716 dni temu
Posty: 1488
Skąd: Stalowa Wola

Profil:
Imię: Gosia
Im. dziecka: Natalka
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2011-05-08, 11:31   

Ja też jestem za tym, żeby oswajać dziecko z Kościołem od małego, właśnie zaraz wybieramy się z małą na święcenia diakonatu kuzyna, może choć trochę wytrzyma:)
_________________



trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka..
 
 
 
monikak 
juleczka





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 1004 dni temu
Posty: 241
Skąd: elblag

Profil:
Imię: Monika
Im. dziecka: Julia
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-05-08, 12:38   

ja tez od jakiś 2 mies zaczęłam chodzić z nasza córeczka do kościoła bo wcześniej jakoś bałam się ze nie usiedzi całej mszy bo wiem jaka jest rozbrykana ale cale szczęście bardzo dobrze się sprawuje na mszy choć zadaje mnóstwo pytań takich np.mamo jak ksiądz jest ubrany kiedy idziemy do domku itp.
_________________
 
 
 
karmen85 
nasz skarb juz jest




Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 592 dni temu
Posty: 347

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Maksymilian Piotr
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-05-08, 13:31   

monikak, wiesz to jest nowa dla niej sytuacja i ciekawi ja jak to jest z ksiedzem po mszy :-P


Laurel, ja co dzien nie chodze no chyba ze z malzem ni e raz jak mamy cos do zalatwienia to jade w tygodniu co niedziele mi wystarcza w triduum zawsze bylam oprocz tego w tym roku bo nie czulam sie na tyle silna bym wytrzymala

ale wydaje mi sie wlasnie ze jakby wszyscy ksieza podchodzili w podobny sposob do dzieci tak jak ten ktory moja siostrzenice wzial na mszy na kolana to dzieci o wiele wiele chetniej chcialyby chodzic do kosciola w duzej mierze to od nich zalezy jak sie dzieci czuja w kosciele
_________________



 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów dziecko za 2 000zł
Adopcja i rodziny zastępcze 9
Brak nowych postów Zazdrosna o dziecko
Wszytkie dzieci 13
Brak nowych postów dziecko ponad wszystko...
Staramy się o bobasa 14
Brak nowych postów Kto kogo namówił na dziecko?
Staramy się o bobasa 53
Brak nowych postów [ Ankieta ] Dziecko w rajstopach/rajtuzach
Szafa malucha 36

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group