REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Tytuł: Gdzie i w jaki sposób jedzą nasze pociechy?
Autor Wiadomość
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 4129

Profil:
Wysłany: 2010-02-26, 21:47   Gdzie i w jaki sposób jedzą nasze pociechy?

Rozmawiałyśmy jakiś czas temu o tym, gdzie zazwyczaj jadają nasze pociechy.
Nam się udaje coraz częściej zjeść cały posiłek w krzesełku. Jak się buntuje, to sadzam go przy ławie, ale na kanapie, nie na kolanach i tam mu się całkiem podoba. Na kolanach jada jednak też...

Zastanawiam się natomiast nad tym, że Krzysio za bardzo nie garnie się do podejmowania prób samodzielnego jedzenia łyżeczką. Cieszy się jak dam mu łyżeczkę do ręki, pomiesza nią w miseczce na wszystkie strony, czasem mi próbuje ją dać do buzi i na tym się kończy. Jak go do tego zachęcić?

Bardzo lubi za to częstować się ciastkiem/ krakersem/paluszkiem które leży na talerzyku na ławie i takie samodzielne wcinanie sprawia mu dużo radości :)
_________________


 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-02-26, 22:03   

Jecie z nim posiłki? To najprostsza zachęta - być jak rodzice! :D

Zosia zwykle je w swoim krzesełku, choć ostatnio marudzi i czasami je obok taty na kanapie... a że jest jej nisko, kończy u taty na kolanach :roll:
Staram się pilnować, żebyśmy przynajmniej obiady jadali razem - i żeby Zosia wytrzymywała przy stole cały posiłek, nawet jak skończy wcześniej - bo czasem nie chce jeść "bo nie" a jak siedzi to sie jednak zainteresuje i zjada ładnie.
Jak jesteśmy same w domu to przyciągam krzesełko do mojego biurka...
Niestety ostatnimi czasy nie miałam sił na wykłócanie się i często kolacje jadła u mnie na kolanach, oglądając bajki... Cały urlop moja mama powtarzała mi, że przeciez ona nas oboje tak karmiła, więc to nic złego, ale nie jestem do końca przekonana..?

Co dajesz Krzysiowi do jedzenia łyżeczką? Polecam serek homogenizowany - łatwo się nabiera i trzyma się łyżeczki w drodze do buzi :) W dalszej kolejności ryż ugotowany na kleisto (tzn. podgotowany i zostawiony do dojścia) i zupy-kremy.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
tigraa84 





Informacje:
Dołączyła 983 dni temu
Posty: 754
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-02-27, 00:53   

Madzia81 napisał/a:
Jak go do tego zachęcić?

Wika na początku też wolała się bawic łyżeczką niż nią jeśc, więc mieszała nią w serkau a później wkładała do niego też łapki i w efekcie cały lądował na krzesełku i dookoła niego ;-) Siadałam więc z nią- Mała miała jedna łyżeczkę a ja drugą i pomagałam jej nabierac odrobinkę i kierowałam w stronę buzi (oczywiście za każdym razem bijąc brawo kiedy jej się udało) w międzyczasie podkarmiałam ją druga łyżką (inaczej posiłek zajmowałby nam z 2 godziny) :-P Po jakims czasie, kiedy już mniej więcej załapała o co chodzi to jak widziała, że wchodzę do pokoju z jedzeniem dla niej i kieruje sie w strone stołu to stawała przy krzesełku do jedzenie i zaczynała wyc, bo chciała jeśc sama. Oczywiście spora częśc jedzenia nadal lądowała wszędzie tylko nie w buzi :mrgreen:

Teraz sadzam ją na fotelu, przysuwam stolik i sama wsuwa aż jej się uszy trzęsą. A najbardziej podoba mi się jak łyżeczka zgarnia to co na buźce jej zostaje (nawet jak nic tam nie ma ;-) ), słodko to wygląda :mrgreen:
_________________
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 4129

Profil:
Wysłany: 2010-02-27, 20:14   

Tri napisał/a:
Co dajesz Krzysiowi do jedzenia łyżeczką?

próbowaliśmy z kaszką i serkiem.
obiad często jemy razem, ale póki co wygląda to tak, że ładuję jedną łyżkę do buzi Krzysia i jedną do swojej.

Tri napisał/a:
często kolacje jadła u mnie na kolanach, oglądając bajki...

tez nam się tak zdarza :oops:
chyba nie powinno tak być, ale jak mi zależy, żeby Krzysiek zjadł, a on się mocno buntuje, to jest jedyna metoda, która działa. a on z tych niejadków raczej, więc jest trudniej...

Cytat:
A najbardziej podoba mi się jak łyżeczka zgarnia to co na buźce jej zostaje (nawet jak nic tam nie ma ;-) ), słodko to wygląda :mrgreen:

wyobrażam sobie :)
a kiedy Wika zaczęła kumać, że samodzielne jedzenie jest tak naprawdę fajne?
_________________


 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-02-27, 22:31   

Metodę dwułyżkową długo stosowałam - dopóki moja samosia nie stwierdziła, że ona sama bedzie dwoma jeść <kwiczeileze> Dobrze, że M. tego nie widział, bo on jest wrażliwy na zanieczyszczenia okolicy i od razu by jej wszytko zabrał.
Zosia je sama, póki się nie znudzi - różnie z tym bywa. Zwykle zaczyna sztućcami, a kończy palcami, zwłaszcza jesli jest obiad dwudaniowy, to 2 danie na bank będzie w łapie albo zostanie na talerzu.

A - kanapki są najpierw demontowane - wędlina czy ser na 1 stosik, chleb na 2 stosik itd i jedzone jest wszystko osobno. 2 danie podobnie... Nawet z risotta po 1 składniku kolejno wyjada :mrgreen:

Póki je to się nie wtrącam...
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
tigraa84 





Informacje:
Dołączyła 983 dni temu
Posty: 754
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-02-27, 22:54   

Madzia81 napisał/a:
a kiedy Wika zaczęła kumać, że samodzielne jedzenie jest tak naprawdę fajne?
Odkąd tylko dostała łyżeczkę do łapki po raz pierwszy. Miała wtedy koło roku. Nie powiem, żeby zbyt często trafiała do buzi i dlatego zastosowałam
Tri napisał/a:
Metodę dwułyżkową
;-) niemniej od samego początku była to dla niej przednia zabawa i bardzo się do tego samodzielnego jedzenia garnęła :mrgreen:
Tri napisał/a:
Dobrze, że M. tego nie widział, bo on jest wrażliwy na zanieczyszczenia okolicy i od razu by jej wszytko zabrał.

skąd ja to znam :> P. ostatnio o mało zawału nie dostał jak zobaczył jak nasza córcia je kisiel i w jakim stanie jest fotel po jej posiłku ;-)

Teraz Wika znalazła sobie nową zabawę. Jak juz się naje to próbuje dokarmiac mnie i leci z tą łyżką przez pół pokoju, z tym swoim rozbrajającym uśmiechem ;-) Oczywiście zanim do mnie dotrze to łyżka jest niemal pusta (dziękowac, że zwinęłam dywan i postanowiłam zostac przy panelach 8-) ), ale i tak twardo wpycha mi ją do buzi
_________________
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-02-27, 23:50   

Dywan mamy dobrany pod kolor dziecięcego żarcia :>
A fotel M. jest miejscem zakazanym... acz uwielbianym. Tylko pizzę jej wolno na nim jeść i ostatnio juz nie musiałam podkłądac pieluchy (bo to i tak nic nie daje - mała wiercipięta od razu ściąga :> )
Karmieni jesteśmy na szczęście zwykle pustą łyżeczką. Gorzej z piciem - jak się Zośce zapomni i stoi z przechylonym kubkiem... Żeby M. nie oszalał wróciliśmy chwilowo takiego kapka (sam dziubek, bez zadnych wentylków itp - jak za mojego dzieciństwa), bo ze żłobka oddali - tam mają cierpliwość i pije ze zwykłego kubka.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1313 dni temu
Posty: 1974

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-02-28, 12:33   

staramy się any Natuś jadł z nami przy stole, przewaznie sie to udaje i chociąż część posiłku tam zjada- głowinie sniadani i obiad.
Czasem zdarza się że je przy ławi na tapczanie, no i ostatnio przy oknie - ostatnimi czasy nic innego tylko przy oknie siedzi cały dzień i brrmmm brmmm podziwaia jak jadą :mrgreen: Na naszych kolanach nie jada, za to czasem na stojąco bo "nie ma czasu"
Co do samodzielności to mały próbóje łyżeczkką sam ale więcej ląduje na około, za to całkiem dobrze idzie mu widelczykiem, juz nawet dobrze nabija kawałek i wkłada potem do buzi :)
Co do picia to ma taki kubek jak Tri ale specjanie wylewa z niego na podłogę, lepiej mu idzie z niekapka albo z kubka- bitli ze słomką ta jego ulubiona. Dostaje też z kubka takiego jak Tri ma tylko bez zakrętki, na dnie trochę picia wlewam i mały wypija przeważnie bez wylania.
Myślałam ostatnio o "inteligentnym" kubku bodajże z lovi ale hmm czy jest sens?? my się nauczyłyśmy bez takich wynalazków więc....????

kubek%20lovitrzyb.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 36,56 KB

_________________


 
 
 
monikak 
juleczka





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 903 dni temu
Posty: 241
Skąd: elblag

Profil:
Imię: Monika
Im. dziecka: Julia
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-02-28, 13:13   

moja Jula je razem z nami przy stole staramy sie ja uczyć żeby później nie było problemu jedzenia przy stole wkładam jej jedzenie do jej miseczki i sama je :-D
_________________
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-02-28, 18:04   

Co do niekapków, to tylko 1 nam się udało mieć faktycznie niekapiący - ustnik do butelki canpol lovi, takiej miękkiej. Do dziś go mamy, ale powyjmowałam uszczelki - tylko z niego Zosia tknie mleko... A jogurt pitny tylko przez słomkę :roll:

Kubeczka używamy jak M. ma lepszy humor albo nie widzi i nie truchleje :> Specjalnie szukałam z lekko wywiniętym brzegiem, ale teraz Zosia pije już i ze szklanek zwykłych cienkich nawet (ach, babcie!).


Polecam taki bidonik :> Kosztuje 1,50-1,60 zł i sok całkiem smaczny gratis.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 4129

Profil:
Wysłany: 2010-02-28, 21:55   

motylek napisał/a:
czasem na stojąco bo "nie ma czasu"

oo tak, u nas też to jest praktykowane.

gorzej z piciem, bo u nas wciąż butelka. z niczego innego mały nie chce pić <bezradny>

ale co by nie pisać w dwóch tematach o tym samym, to o kubkach mamy tutaj http://bejbi.net/kubek-niekapek-vt443.htm
_________________


 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1315 dni temu
Posty: 1831

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2010-03-08, 20:28   

Dawidek poki co jada w swoim krzeselku,jak zaczyna sie wykrecac i probuje wstawac to go zagaduje ptaszkami albo czyms w tym stylu i zazwyczaj udaje nam sie zakonczyc posilek. To jesli chodzi o obiadki i popludniowy deserek i podwieczorek,bo sniadanie i kolacja (czyt. butla) jest w lozku :mrgreen:
_________________
 
 
 
Go$ 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 750 dni temu
Posty: 433
Skąd: Poznań

Profil:
Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-10-25, 17:44   

Damianek je w swoim foteliku w kuchni przy stole, oczywiście czasem się niecierpliwi ale wtedy czytamy książeczki, układamy coś, albo kolorujemy i ślicznie zjada. Zresztą większość posiłków je równo z nami, więc wtedy już w ogóle nie ma problemów bo razem rozmawiamy i się śmiejemy i on się przyłącza i tez chętnie je. :)
_________________
"Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."


 
 
 
 
kashira 





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 537 dni temu
Posty: 2272
Skąd: Górny Śląsk

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
smutna

Wysłany: 2011-10-26, 20:45   

U nas dopiero poczatki jedzenia innych niz mleko posilkow, ale zazwyczaj karmie Frania w bujaku, odpinam pałąk z grzechotkami i obojgu nam jest wygodnie :-) Franek z reguły chetnie je, ale nieraz bywa ze mu sie nudzi i wtedy musze stroic miny, zawsze dziala :-P
_________________



Jeszcze trochę...
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1394 dni temu
Posty: 2648
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
zdolowana

Wysłany: 2011-10-26, 21:34   

Jak był młodszy karmiłam go w bujaku. Od jakiegoś czasu w foteliku. Zawsze są protesty, ale na ogół cała porcja znika :mrgreen:
_________________
28.09.2010r. g.19:12, 3770g, 54cm


Kochani prosimy o Wasz 1% podatku na rehabilitację Wiktorka:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Z dopiskiem "Dla Wiktora Kabały"
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Przyklejony: Nasze dzieci
Wszytkie dzieci 49
Brak nowych postów Sposób na upały
Hydepark 1
Brak nowych postów Jaki termometr?
Zakupy dla maleństwa 42
Brak nowych postów jaki metraż?
Nasze gniazdko 69
Brak nowych postów Jaki smoczek wybrać?
rodzaje, firmy
Zakupy dla maleństwa 122

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group