REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: "gorsza" bo nie karmi ??
Autor Wiadomość
muśka 




Informacje:
Dołączyła 1047 dni temu
Posty: 58

Profil:
Wysłany: 2009-07-29, 22:18   

he he he ja sie też podobno karmiłam falchą :D i co baba jak dąb ze mnie wyrosła :D
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 685 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-11-03, 09:56   

Widzę, że temat od dłuższego czasu nieruszany, ale może znajdzie się jakaś dobra duszyczka, która zechce poradzić :-)
Moja sytuacja wygląda tak: po głębokim namyśle, z różnych przyczyn postanowiłam nie przystawiać maluszka do piersi po porodzie. Osobiście nie mam z tym większych problemów i nie sądzę, by taka decyzja decydowała o wartości mojego macierzyństwa, natomiast obawiam się co będzie z synkiem w pierwszych dniach po porodzie, jeszcze w szpitalu. Planuję zabrać ze sobą laktator, ale nie wiem czy w stresie poporodowym, bólu itp. coś w ogóle z tego wyniknie, tzn. czy się uda. Tak czy inaczej, i tak pewnie zajdzie potrzeba dokarmienia go. Martwię się reakcją położnych, tym czy zabezpieczą dziecku właściwie posiłki no i nie chciałabym podejmować na ten temat dyskusji z nimi czy być stawiana pod murem - to moja decyzja, przyczyny są osobiste i chyba nie ma powodu, bym się tłumaczyła personelowi szpitala? No i kiedy o tym poinformować? Zaraz na wejście? Chyba muszą mieć przygotowane buteleczki dla dzieci? Czy mogę wymagać, by podali mu mleczko wybrane przeze mnie i pediatrę, czy jesteśmy "skazani" na to co mają w szpitalu? A może zabrać ze sobą?
_________________
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1595 dni temu
Posty: 2898
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-11-03, 11:16   

Laurel, nie wiem czy mleko oni dają czy trzeba mieć swoje . Ale o karmieniu piersią zostaniesz zapytana na porodówce . Jak położna będzie przeprowadzać wywiad to jest pytanie czy chce pani karmić piersią . Mleko w szpitalu na pewno jest bo dokarmiają maluszki . Możesz włożyć do torby tak na wszelki wypadek butelkę i mleko .
_________________

 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1266 dni temu
Posty: 2080

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-11-03, 11:31   

U nas jesteś skazana na mleko które mają w szpitalu, więc ja bym wzięła wybrane mleko, butelki ze dwie. Myślę, że sami zapytają jak chcesz karmić choć mnie nie pytali i przystawiałam córkę pierwszy raz już pół godzinki po porodzie. Przed porodem nie zaprzątuj sobie głowy uświadomisz ich po wszystkim.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 685 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-11-03, 12:07   

Dzięki, dziewczyny. Dopisze mleczko do mojej szpitalnej listy.
_________________
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1418 dni temu
Posty: 1989

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-11-03, 13:58   

chcąc nie chcąc ściągać będziesz musiała bo nawał i tak będzie a nie możesz pozwolić aby doszło do zastoju, większość szpitali ma własne laktatory, mleko i butelki ale chyba warto zbarać swoje, zwłaszcza jak wiesz jakim mlekiem będziesz karmić
_________________


 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 685 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-11-03, 14:14   

No właśnie ściągać chcę, dopóki będzie i liczę nawet na ten nawał, żeby chociaż przez ten pierwszy miesiąc dawać maluszkowi. Nie wiem tylko jak to jest do końca; jak ściąganie nie wychodzi albo idzie słabo, to pokarm nie zanika całkiem?
_________________
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1595 dni temu
Posty: 2898
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-11-03, 17:58   

Laurel, im częściej ściągasz tym więcej pokarmu .
_________________

 
 
 
supermarta7 




Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 1097 dni temu
Posty: 71

Profil:
Imię: Marta
Im. dziecka: Martynka Michał
Nastrój:
agresywna

Wysłany: 2010-11-04, 09:09   

hej,dawno mnie tez nie bylo ;-)

Powiem Ci szczrze ze gdybym miala miec trzecie za chiny tez BYM nie karmila,bo wspominam to jak horror :roll:
Lepiej wez swoje mleko,bo w szpitalach dają hurtowo jedno dla wszystkich.Kiedys mi powiedzieli ze to nie sanatorium by kazdy mial co innego :evil:
Nie chcesz nie musisz,ale musisz byc przygotowana na glupie spojrzenia poloznych jak i innych matek,bo w Polsce wlasnie to jest takie kretynskie.
Ja szanuje Twoja decycje a nawet popieram .
ja bym powiedziala na porodowce od razu,a nawet lekarzowi ktory cie prowadzi rowniez.
Jak bedziesz chciala dadza ci cos na zatrzymanie pokarmu!
To by bylo dla ciebie najlepsze skoro chcesz wziasc mleko modyf.do szpitala.

aha,ja karmilam dwojke do 3 tyg.
pozdrawiam <buzki>
_________________

 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 685 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-11-04, 09:25   

Supermarta, czytałam twoje wcześniejsze posty i gratuluję cierpliwości z jaką to wszystko zniosłaś :) Na pewno było ci bardzo ciężko. Pomyślałam sobie, że gdyby udało mi się odciagać własny pokarm laktatorem i podawać choćby na przemian z modyfikowanym przez pierwszy miesiąc, to już byłoby coś. Zamierzam spróbować, ale jak nie będzie wychodzić, nie zamierzam wpędzać się w depresję z tego powodu, bo to znacznie gorsze rozwiązanie niż podanie butelki. Co do spojrzeń innych, pewnie miłe to nie będzie... Chyba jednak rozsądna położna powinna wiedzieć, że nie każdy organizm jest taki sam i nie wszystkie kobiety mają te same predyspozycje do karmienia. Pocieszam się, że jeśli ktoś krytykuje mimo tej oczywistej sprawy, to nie mnie wystawia świadectwo, tylko samemu sobie.
_________________
 
 
 
supermarta7 




Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 1097 dni temu
Posty: 71

Profil:
Imię: Marta
Im. dziecka: Martynka Michał
Nastrój:
agresywna

Wysłany: 2010-11-04, 12:15   

a powiesz nam dlaczego nie chcesz karmic ?? wal smialo

ja np nie karmilam bo ja mam bardzo male brodawki,dla mnie to byla męczarnia bo dzieciaki nie mogly chwycic a polozne zalamywaly rece i przekomarzaly sie ktora zna sie lepiej na tym by mi pomóc :lol:
no i wielka dupa wyszla ,nakladki nie pomagaly.
Kupilam laktator aventa,na allegro-uzywany.

sluchaj sciagalam do 3 tyg bo mi pomakrm normalnie zanikl.
jak w PIERWSZYM tygodniu potrafilam sciągnąć 200ml tak w 3-ci tydzien polecialo góra 20ml wiec dalam na luz i kupilam BEBILON :mrgreen:
i spokoj!!! dziecko zjadlo,i poszlo spac a ja wiedzialam ile zjadlo i luzik :-D

mowie Ci jak masz sie stresowac to bierz to mleko.
Ile ja sie nawyłam ,a juz nie wspomne o dzieciakach,stresy i stresy.

paaaaaaaaaaa
lece do przedszkola ;*
_________________

 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 685 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-11-04, 12:57   

Od okresu dojrzewania mam problemy z piersiami - straszna wrażliwość i bolesność, zwłaszcza brodawek. Był czas, że chodziłam w stanikach z gąbkami, by się przypadkiem nie urazić. Poza tym pojawiają mi się bolesne, ruchome guzki. Byłam badana, robiłam usg i podobno taka moja uroda - nic groźnego, tylko dyskomfort. Lekarz mówi, że niektóre kobiety tak mają. Problemy mam nawet z myciem gąbką, zaciskam zęby i czyszczę bardzo delikatnie. To jedna sprawa.
Po drugie - mam ostatnio sporo problemów osobistych, co raczej nie sprzyja produkcji pokarmu. Ciążę, choć planowaną i upragnioną, znoszę dość ciężko, poza tym zmęczenie na co dzień z każdym dniem narasta. Jako że mam wiedzę z zakresu psychologii, wiem, że jestem w grupie ryzyka depresji poporodowej. No i myślę, że trzeba wiedzieć ile od siebie wymagać w danym momencie. Po prostu ważniejsze jest teraz, bym malucha przywitała z uśmiechem na twarzy i mogła się nim jak najszybciej zająć we w miarę dobrej kondycji psychicznej. To o wiele ważniejsze niż równanie na siłę do jakichś norm, choć nie przeczę, że to dobre normy.

Dzięki za wsparcie :)
_________________
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 874 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-11-05, 13:50   

Niestety musisz się liczyć z atakiem laktacyjnej inkwizycji - choć mam nadzieje, że jednak nie trafisz :)
Mleko szpital zamawia zwykle jednego typu, hurtem, więc ciężko liczyć na wybór. Mleko zawsze w szpitalu jest, wchodzi tylko przykra kwestia tego, że w programach oceniająch "przyjazność" szpitala liczy się promowanie laktacji i np. ilość zuzywanych opakowań mleka - więc część położnych nie chce dokarmiać, żeby lepiej wypaść :evil:

Jeszcze co do wyboru mleka - maluch może je różnie znosić, więc ciężko wybrać przed porodem :) No i na któryś z droższych preparatów raczej w państwowym szpitalu nie ma co liczyć.

Jesli masz takie problemy i byłaś w tym kierunku diagnozowana - poproś o zaświadczenie od lekarza, moze nie będzie potrzebne, ale może pozwoli uniknąć tłumaczenia się każdej zaślepionej "tylkocyckiem" babie.

Aaa... pytałaś swojego lekarza o karmienie? Bo jeśli masz takie problemy, może lepiej od razu nastawić się na wygaszanie laktacji niż chodzić obolała zamiast cieszyć się dzieckiem? Odciąganie mleka to jednak większe ryzyko zastoju niz przy karmieniu.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 685 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-11-05, 16:36   

Tri, ten sam pomysł z tabletkami na wygaszenie podsunęła mi dzisiaj moja mama, zresztą Supermarta też o tym pisała. Łamię się jeszcze, bo chciałam, żeby chociaż przez pierwszy miesiąc maluch dostał porcyjkę odporności, ale jak pomyślę, że miałabym przez pierwsze dni żyć z tego powodu w bólu i stresie, to wiem, że nie wyrobię, ani z obowiązkami przy trójce, ani psychicznie, poza tym raczej to budowaniu więzi z dzieckiem nie sprzyja. :-( Jeszcze mam chwilę, by zdecydować ostatecznie, rzeczywiście poradzę się lekarki na następnej wizycie. Co do zaświadczenia, zmieniłam przed ciążą lekarza, ale nie przychodnię, więc wszystko musi być w karcie i nie powinno być problemu, żeby mi je napisała.
Koleżanka też mnie ostatnio wystraszyła opowieścią o zapaleniu piersi miesiąc po porodzie i coraz bardziej wymiękam z tym laktatorem. Szkoda tylko, że zainwestowałam, najwyżej odsprzedam <bezradny>
_________________
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 874 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-11-05, 16:50   

Ostateczną decyzję pewnie i tak podejmiesz dopiero po porodzie :)
Porozmawiaj z lekarką, jak nie jesteś pewna to i z inną się skonsultuj - masz jeszcze dużo czasu.
Recepta jest ważna miesiąc od wystawienia, możesz ją nosić w torebce i wykupic dopiero jak zobaczysz na czym stoisz. Hormony działają w obie strony, nie tylko w kierunku depresji :>

Najważniejsze to nie daj się zakrzyczeć, że cokolwiek musisz. No, poza tym, że COŚ dziecko zjeść musi, ale co to już zależy od tego jak się będziesz czuła ;)
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Jak reagujecie na "dobre rady"dot. waszych pociech
Wszytkie dzieci 20
Brak nowych postów Ile miesięcznie "kosztuje" dziecko
Zakupy dla maleństwa 73
Brak nowych postów Jak to jest z tym "przytulaniem"
Gdy fasolka jest już w brzuszku 158
Brak nowych postów jak nas "widzą: inni...
Gry, zabawy i zagadki 35

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime