REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Przesunięty przez: madzia
2011-02-03, 13:11
Tytuł: Ile dni spedzilyscie w szpitalu?
Autor Wiadomość
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1640 dni temu
Posty: 2885

Profil:
Wysłany: 2009-11-29, 21:08   Ile dni spedzilyscie w szpitalu?

Jak dlugo po porodzie bylyscie w szpitalu? Czy wg. was bylo to za krotko, za dlugo? I jesli sie przedluzylo, to z jakiego powodu?
_________________
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1595 dni temu
Posty: 2898
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-11-29, 21:32   

Ja po pierwszej cesarce 5 dni a po drugiej 6 dni . I dla mnie to było bardzo długo . Dla mnie dni się bardzo dłużyły i chciałam już bardzo do domu .
_________________

 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1394 dni temu
Posty: 2064

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-11-30, 10:11   

ja spędziłam dwie doby, myślę ze byśmy z Ula posiedziały dzień dłużnej ale było straszne przepełnienie
_________________

 
 
 
tigraa84 





Informacje:
Dołączyła 1088 dni temu
Posty: 742
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-11-30, 11:16   

Ja w szpitalu spędziłam 5 dni, ale tylko dlatego, że wyszłam na własne żądanie. Miśka urodziła się w niedzielę przez ciecie cesarskie. Od początku wszystko było w porządku, więc lekarz powiedział nam, ze w czwartek będziemy wypisane. W środę wieczorem jednak podczas obchodu, w czasie którego badano dzieci, pediatra stwierdziła, ze Mała ma na ciele jakieś czerwone krostki- podejrzewała wiatrówkę. Oczywiście przeprowadziła ze mną wywiad czy nie miałam kontaktu z dziecmi, itp., ale z jej miny wywnioskowałam, ze chyba nie bardzo wierzy w to co mówię :roll: Zresztą ogólnie była "przesympatyczna" :roll: Wikę zabrali na inny odział, a ja zostałam sama. To była moja najgorsza noc w szpitalu. A kiedy następnego dnia rano położna poinformowała mnie, gdzie znajdę swoje dziecko i ze mogę iśc tam WRESZCIE się czegoś dowiedziec to o mało się nie poryczałam. Szkoda tylko, że z tamtego oddziału mnie wyrzucili bez jakiejkolwiek informacji, bo "to oddział zamknięty" :evil: Po południu wreszcie zobaczyłam moja córcie- akurat miała naświetlania- zamiast wiatrówki, która okazała się zwykłym rumieniem niemowlęcym zdiagnozowano żółtaczkę :roll: W piątek kiedy Mała była już ze mną i wszystko wracało do normy, zapytałam doktorki, kiedy wreszcie będziemy mogły pójśc do domu i co usłyszałam? Że już wszystko dobrze, ale ona chciałaby dziecko jeszcze poobserwowac i może jutro, chociaż nic mi nie może obiecac. Podejrzewałam, że nie wyjdę do poniedziałku, ale P. widząc w jakim jestem stanie- ciągle zaryczana, zdenerwowana- po prostu poszedł i powiedział, że chcemy iśc do domu, a Mała będzie doglądał lekarz rodzinny. Żebyście widziały w jakim tempie byłam gotowa do wyjścia :mrgreen: Za to lekarzom chyba trochę nie po nosie było, bo mieli puste oddziały- np. tam gdzie nas przenieśli były 2 pielęgniarki, 2 położne, pediatra i ... 3 pacjentki na cały oddział :lol:
_________________
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1640 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2009-11-30, 20:23   

u nas standardowo po cesarce - 5 dni. Krzyś urodził się w niedzielę, w czwartek rano nas wypisali. ale były to bardzo długie dni i noce. no, noce dłuższe. w ciągu dnia to cały czas ktoś u mnie był, ale w nocy jak zostawałam sama, było o wiele gorzej: Krzyś płakał, trzeba było go długo nosić, uspokajać, a ja po operacji byłam jednak mocno zmęczona, niedospana i najszczęśliwsza jak wróciliśmy do domu.
_________________


 
 
 
aga 




Informacje:
Dołączyła 1394 dni temu
Posty: 295

Profil:
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-12-01, 20:53   

:-) u mnie przy Nelci byłam od niedzieli rana do wtorku rana.
 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1420 dni temu
Posty: 1786

Profil:
Nastrój:
anielska


Wysłany: 2009-12-02, 12:18   

Dawidek sie urodzil w niedziele,a w srode juz bylismy w domu.Powinnam zostac dluzej bo po moim nacieciu 3ego stopnia chcieli mnie jeszcze trzymac,ale ja strasznie juz chcialam isc do domu i jak ich oklamalam,ze oddalam juz stolec (to byl warunek zeby mnie puscili :lol: ) to pani doktor dala mi wypis,cala rekalmowe antybiotykow przeciw zakazeniu i do domciu :-)
_________________
 
 
 
monikak 
juleczka





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 1008 dni temu
Posty: 241
Skąd: elblag

Profil:
Imię: Monika
Im. dziecka: Julia
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-12-02, 19:59   

ja z Julka spędziłam 6 dni w szpitalu bo bylam po cesarce i tak jeden dzień sobie skróciłam bo już nie mogłam wytrzymać w tym szpitalu na drugi dzień po wyjściu pojechałam na zdjęcie szwów
_________________
 
 
 
malutka-iwona 
Przeszczęśliwa:)





Informacje:
Wiek: 35
Dołączyła 1262 dni temu
Posty: 1038
Skąd: Wejherowo

Profil:
Imię: Iwona
Im. dziecka: Karo, Nikodem
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-12-02, 20:43   

Ja leżałam bity tydzień.
Miałam cesarkę i wypuścili mnie dopiero po zdjęciu szwów (ale to były inne czasy ;-) )
Strasznie mi się ten czas dłużył. W domu, wiadomo jest o wiele lepiej.
_________________
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1396 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2009-12-02, 21:08   

Szymon urodzil się w pt przed 11, a wyszlismy w niedzielę o 12.
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1418 dni temu
Posty: 1989

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-12-02, 22:42   

to my bijemy wszystkich na głowę 10 dni w szpitalu :-/ nikomu tego nie życzę!!! Najgorsze 10 dni- nerwy, płacz, stres, strach... Natuś miał najlżejszą postać choroby hemolitycznej spowodowanej konfliktem krwi w postaci ostrej żółtaczki, 7 dni naświetlań. Zółtaczka spowodowała anemię, powiększoną wątrobę, anemia szmery w sercu. Ile ja się nadenerwowałam, no ale jeden plus mały przebadany od stóp do głów (serce, nerki, wątroba, brzuch, badania krwi) i wszystko OK :)
Ja mogłam po 48 h iść ale cierpliwie czekałam na mojego łobuza!!!
_________________


 
 
 
magdaaa 





Informacje:
Dołączyła 1231 dni temu
Posty: 242

Profil:
Wysłany: 2009-12-04, 22:31   

motylek napisał/a:
to my bijemy wszystkich na głowę 10 dni w szpitalu
w moim miescie kilka latemu w szpitalu to była norma ze 10-11 dni po cesarce w szpitalu. a po normalnym 3 dni. jest to dobre dla kobiet , którym nie ma kto w domu pomagac przy dziecku , bo jednak mysle ze kobieta jest zmeczona i to zdrowo po takich wyczynach.
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1418 dni temu
Posty: 1989

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-12-05, 13:23   

prawdę mówiąc to zmęczona byłam ale właśnie szpitalem, no napewno nie porodem, to szybko minęło, za to obolała tak!!! 10 dni to stanowczo za dużo zwłaśzcza jak wciąż wymyslają że coś nie tak!!!!!!!!!!!!!!! Jak mi lekarka powiedziała że mogę wyjść to się ze szczęścia poryczałam, jak dzwoniłam do męża to aż się przestraszył że coś się stało bo mu w słyuchawke beczałam, a jak się dowiedział że wracamy do domu to w ciągu godziny był !!!!
A z ta pomocą w szpitalu to lipa tak naprawde to położne mają sporo roboty i mało pomagają, zdana jesteś przede wszystkim na siebie!!!!
_________________


 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 874 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-01-31, 20:13   

U nas (jeśli ktoś jest z Krakowa i najbliższych okolic = nie ma problemu wrócić w razie gdyby coś się działo) puszczają w 2 dobie po porodzie siłami natury (czyli 3 dni w szpitalu), po cesarce - w 3 dobie bo = 4go dnia. Ja byłam pięć, bo mnie przyjęli dzień wcześniej - niby się miało zaczynać. Wyszliśmy warunkowo, bo Zośka spadła z wagą, ale był tłum i weekend w perspektywie - musiałam obiecać ją skontrolować zaraz w poniedziałek i przysiąc, że sobie poradzę (położną środowiskową mam super, można do niej dzwonić w nocy i w weekendy, o urlopach uprzedza).

tigraa84 napisał/a:
lekarzom chyba trochę nie po nosie było, bo mieli puste oddziały- np. tam gdzie nas przenieśli były 2 pielęgniarki, 2 położne, pediatra i ... 3 pacjentki na cały oddział :lol:


Opłaca się trzymać dziecko tylko jeśli wymaga naświetlania - wtedy NFZ płaci za każdy dzień pod lampą. W każdej innej sytuacji opłaca się jak najszybciej wypisać, bo cena jest ta sama... ;)

No i im szybciej się wyjdzie, tym mniejsza szansa, że się jakiegoś szpitalnego bakcyla podłapie.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1640 dni temu
Posty: 2885

Profil:
Wysłany: 2010-03-17, 15:20   

Urodzilam we wtorek przed poludniem, a w czwartek rano P. po nas przyjechal, wyszlam na wlasne zadanie, w sumie to P. chcial nas szybciej w domu, myslalam ze nie puszczaja tak szybko po pierwszym porodzie ale zbadali Mala przed wyjsciem i pojechalismy do domu :)
w sobote za to byla tylko dodatkowa kontrola.
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group