Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-21, 12:07
Co do pampków to nawet tego nie przeliczałam ile na dobę schodzi ale miesięcznie koło 4,5-5paczki tych 4+. U nas na ogół jest tak, że ledwo go przewinę, to jak na złość wyciśnie mi kupkę i trzeba znowu pieluchę zmieniać. Ciągle też do babć mówię, żeby tak często nie zmieniały, bo nie ma potrzeby, a one jak tylko czują, że jest siusiu to lecą przebierać, żeby mu mokro nie było i się nie odparzył Ja to bym pewnie więcej oszczędziła, bo przecież jak na dworze jesteśmy, to potrafi 4-5h w jednym pampku siedzieć i nic mu nie jest.
Pampki też łapię na promocjach. Jak jest coś w granicach 39-44zł to biorę kilka paczek na raz, żeby był zapas. To samo z chusteczkami.
Kosmetyki nam teraz odpadną, bo mam po 8 opakowań szamponu i oliwek i chyba z 10 kostek mydełka, i trochę proszków do prania (to jak robili dla nas zbiórkę).
A z wodą to jest tak, że taką zalecili nam w szpitalu, bo niby jest najlepsza i nie ma na niej kolek. Faktycznie na początku nieco pomogła i teraz boję się przejść na normalną, bo co próbuję ją wdrożyć, to mam wrażenie, że młody zaparć dostaje.
Herbatek bobovity nie trawi i to jest nasz główny problem. Czasami wcisnę mu Hummane uspokajającą i to tyle. A soki pije chętnie. Jeszcze chciałam spróbować z kisielkiem, ale nie wiem czy już można w tym wieku.
Z gotowanym jedzonkiem to też już Wam pisałam, że zrobiłyśmy mu zupkę domową i dostał kolkę... Teraz jest strach przed robieniem kolejnej.
A ojciec dziecka to żen, da 100zł i się cieszy...
Ale nie chcę z nim wojny, wiem też, że jakbym mu sprawę w sądzie założyła, to nie chciałby kontaktować się z dzieckiem i ciągle by mnie nachodził.
Póki jakoś dolę, to ciągnę dalej.
A dojazdy autem nam odejdą... Wczoraj mieliśmy wypadek. Cała maska z prawej strony skasowana, coś się porozlewało i zawieszenie padło. Auto nadaje się do kasacji, nikomu na szczęście nic się nie stało, małego w szpitalu przebadali dla pewności, ale też nic mu nie jest.
Także zostaje nam autobus i łaska kierowców czy nas weźmie czy nie.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
oj LeeLoo, to Ty walcz z tym zbyt czestym zmienianiem przez babcie pieluch. Przeciez uzywasz pampersow a one sa doskolane chlonne, i trudno bedzie o odparzenie po jednym sikaniu. Szkoda wyrzucac tylko.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 922 dni temu Posty: 2195
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-21, 15:42
pampersy zlidla (ostatni miesiąc podejrzewam, ze dwie paczki ) 52 zł
kaszki 30 zł
chusteczki 4 zł (kupy w domu przemywam tylko pod wodą)
obiadki 30 zł (na zmianę z gotowanymi)
chrupki, owoce 20 zł
woda przegotowana kranówa z sokiem domowej roboty 0 zł
mleko modyfikowane 12 zl raz na dwa miesiące
nic wiecej mi nie przychodzi do głowy
********************************************************
poza pieluszką ortopedyczna 60 zł
rozpórka naszczęście na fundusz 10 zł
nebulizator 160 zł
dziecko to skarbonka kochana na szczęście i jest tak urocza ze jej nigdy nie rozbijamy
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1418 dni temu Posty: 1821
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-05-25, 23:45
LeeLoo napisał/a:
Herbatek bobovity nie trawi i to jest nasz główny problem. Czasami wcisnę mu Hummane uspokajającą i to tyle.
a Hipp'a probowalas? Sa troche drozsze niz obovity ale moim zdaniem o wiele lepsze jesli chodzi o smak,a napewno taka herbataka wychodzi taniej niz soczki,no chyba ze te rozcienczane z woda domowej roboty
U nas juz coraz taniej to wszystko wychodzi, w domu junior smiga bez pampka wiec tu juz duzo oszczedzamy,mleka modyfikowanego juz nie chce od kilku miesiecy, obiadki je te co i my (o ile chce jesc), do picia soczki rozrabiane i raz na jakis czas kupie hebatke,ktora starcza na dlugo.Poza tym maly lubi wode mineralana wiec tych sokow i herbatek az tak duzo nam nie trzeba.
Leki na recepte do 16ego roku zycia za darmo.
Owoce,warzywa, jogurty sa tu w miare tanie wiec nie jest zle.
Najwiecej na ciuchy wydaje,ale jakby sie chcialo to i tu by mozna bylo zaoszczedzic i mam nadzieje,ze te wszystkie ubrania kupowane na rozmiar 2-4 laa beda dobre w przyszlym roku
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-26, 17:18
Kurcze dawałam mu ostatnie dwa dni herbatkę jabłko i melisa i dzisiaj ma luźne kupki. Ciekawe czy to od tego?
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-26, 21:40
No nie jabłko i melisa. On kiedyś miał problemy już na tej herbatce, ale miałam nadzieję, że przeszły. Myślałam, że wtedy układ pokarmowy był za mało dojrzały. Chyba jednak nie Chyba, że to wina wody nieprzegotowanej.
Kupa była straszna, rzadkawa i z ogromną ilością śluzu.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 776 dni temu Posty: 1706 Skąd: Śrem
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Patryk i Madzia
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-27, 07:51
Ja obstawiam, że to wina nieprzegotowanej wody. Dla maluszka najlepsza mineralna odpowiednia dla dzieci i na dodatek przegotowana. Mój mały miał długo problemy z trawieniem i układem pokarmowym, więc najpierw bym sprawdziła wodę.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-27, 07:58
Też tak myślę. A może i dodatkowo herbatka podziałała?
Zawsze mu tego żywca gotuję, ale w szpitalu mówili, że jak skończy pół roku to można próbować bez gotowania. Spróbowałam i szkoda mi tylko dziecka i wściekła jestem na swoją głupotę
A próbuję pieluszki Dada z duszą na ramieniu, bo po chusteczkach miał takie uczulenie, że miesiąc do ładu z pupą dojść nie mogłam. Na razie jest ok. Zobaczymy czy po całej paczce nic się nie zacznie dziać.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1637 dni temu Posty: 2223
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2011-11-20, 21:57
U nas doszły teraz mleczne kanapki
lubisie ale odeszły częściowo słoiczki bo domowe dostaje albo dzielę jeden na dwa dni a dodaje do jednej części ziemniaka makaron albo ryż
nadal duzo na owoce słoiczkowe bo lubi więc kupuję
kaszki zawsze ma ich dużo aby bylo urozmaicenie
pieluchy ok100 zł
mleczka trochę mniej schodzi gdzies jedno na 4 dni
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum