Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 917 dni temu Posty: 1
Profil:
Wysłany: 2009-11-19, 07:39 Ja chce a on nie
Witam!
Mam problem ponieważ mój narzyczony nie chce póki co dzieci, a mój zegar biologiczny zaczął tykać. Bardzo chce mieć dzidziusia ale druga połówka zawsze jak zaczynam gadać na temat dzieci to mówi że daleko mu do tego i zawsze pilnuje bym wzięła pigułkę.
Warunki dla maleństwa mamy ale chęci brak ze strony mężczyzny Fakt ma dopiero 23 lata, ale ja już jak patrze na dzieci to o niczym innym nie myśle jak mieć już swoje. Czy któraś z Was też miała taki problem?
przeczytalam to zanim spojrzalam na twoj wiek. uwazam, ze nie powinnas tak mowic, masz dopiero 21 lat, wiec jesli chodzi o biologiczna strone, to masz wiele lat przed soba.
Ja tez zaczelam wczesniej chciec od mojego, i czasami podczas seksu mowilam, ze ja juz chce. My sie nie zabezpieczalismy pewien okres, ale i tak nic z tego wyszlo. Jak facet nie chce, to gadaniem i obrazaniem sie mozna tylko pogorszyc. Mysle, ze musisz mu powiedziec o swoich uczuciach, oczekiwaniach i ja np. na zakupach czesto w zartach mowilam "patrz, to jest przewijak, na tym sie dziecko przewija" "o jaka fajna wanienka" itd. jemu sie utrwalil temat, a ja bylam o krok blizej. Tylko ze u nas bylo inaczej, bo moj chcial dziecko ale za 2 lata. Dla mnie to nie bylo do przyjecia. Mozesz tez po jakiejs rozmowie odstawic ten temat, czyli w ogole nie wspominac nic na temat dziecka, az w koncu sam zacznie gadac.
No i przyznac musze, bo jesli juz o jego wieku napisalas, to on ma prawo czuc sie za mlodym do roli ojca. To obowiazek i zapewnienie waszej trojce bytu.
Rozmowa i jeszcze raz szczera rozmowa, bez awantur
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 924 dni temu Posty: 2167
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-19, 16:53
zgadzam sie z tym, ze podstępem czy kłótniami nic nie wskórasz. Może kontakt z jakimś dzieckiem? W rodzinie zawsze są dzieci, albo koleżanki już mają. Zaproś z maluszkiem albo sami sie tam wybierzcie i zobaczysz jak on reaguje. Może po prostu boi się nowych obowiązków, bo dziecko to przeciez nie zabawka!!!
A co do Twego zegara to raczej masz na myśli instynkt macierzyński Zegar Twoj dopiero zaczął raczkować... jeszcze długo pochodzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum