Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-01, 08:56 Jak długo dochodziłaś do siebie po porodzie?
Ile potrzeba czasu na zagojenie, ewentualnego cięcia krocza i cięcia cesarskiego?
Po jakim czasie przestałyście odczuwać ból poporodowy?
no ja potrzebowałam dość długo, pewnie ze 2-3 tyg aż przestało boleć, ciągnąć, żeby wrocić do sił potrzebowalam całego okresu połogu, ok 6 tygodni, na pierwszy zdecydowałam się prawie 2mce po, ale dyskomfort był
W 7 dniu po porodzie mogłam chodzić nieodczuwając bólu. Najgorsze były dni 3-5, chodziłam jak staruszka ledwo sunąc nogami, ale w 7 dni było o niebo lepiej i już z górki.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 692 dni temu Posty: 1441
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-01, 14:09
3 dni po cesarce mnie mocno ciągnelo, aż trudno było się podnieść z łóżka, potem już niewiele i teraz czasem mnie pociągnie jak leżę na boku, a tak to szybko odzyskałam sprawność
U mnie kiepsko, do pełnej swobody dochodziłam przez miesiąc po cc Teraz też jak się przeforsuję, coś mnie tam jeszcze zaboli. Chyba taki słaby organizm po prostu...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-04-02, 18:54
bardzo szybko doszłam do siebie. jak wychodziłam ze szpitala, na 5 dzień po cc, wszystko już robiłam koło siebie i Małego, troszkę momentami mnie rana po cięciu ciągnęła, ale nie musiałam już nawet łykać nic przeciwbólowego.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-02, 19:38
Jestem jakaś inna. Do tej pory jak się przeforsuję to czuję dyskomfort i pobolewanie. Do siebie dochodziłam bardzo długo. Pierwszy raz położyłam się na boku chyba po tygodniu, trochę lepiej zrobiło się po zdjęciu szwów, ale nadal bolało. Jak wróciłam do domu po 10 dobie od porodu, to nadal czułam ból, a na ból jestem odporna, także nie wiem
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-03, 07:49
i tu widać, że każda kobieta jest inna
mnie też długo szef ciagnał, jak za długo stałam w miejscu, np przy prasowaniu, a niby było wszystko zagojone, szfy się rozpuściły
Tak Was czytam, to bardziej obawiam się dochodzenia do siebie po porodzie niż samego porodu.
Po pierwszym porodzie miałam problemy z poruszaniem się (siadanie ,wstawanie). Niestety doszło jeszcze zapalenie piersi, czego obawiam się najbardziej.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-05, 16:44
Karoll, ja jak jeszcze w ciąży chodzilam, to porodu sie nie bałam tylko czasu po porodzie.
teraz jak pomysle o drugiej ciązy to mam identyczne odczucia
porod się musi predzej czy poźniej skonczyć, a ból nie wiadomo kiedy ustapi
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 1847 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2011-04-06, 15:46
jesli chodzi o mnie, to albo doszlam bardzo szybko do siebie, albo jestem twarda zawodniczka , bo doszlam do siebie blyskawicznie, w szpitalu mialam tylko problem z siadaniem, przez pierwsze dwa dni, jak wrocilam do domu, po 3 dniach, to potrafilam juz siedziec na twardym krzesle (bylam nacinana), co mnie tam czasem pociagnelo, ale jak polozna zdjela wszystkie szwy to juz nic nie odczuwalam. Bylam w stanie zrobic wszsytko i usiasc na wszystkim , z chodzeniem nie mialam problemu w ogole, od samego poczatku . jesli mialabym rodzic drugi raz, to nie boje sie w ogole tego okresu po porodzie, ale wiadomo nastepnym razem moze byc zupelnie odwrotnie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum