Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-09, 08:18
Sabina, na pewno będziesz wiedziała, że to już spokojnie
ja tez nie chodziłam do szkoły rodzenia, szkoda mi było kasy, a na porodówce, położna pokazała raz drugi jak oddychać, potem małż upominał i było wporzo
spokojnie
Wielkie dzięki dziewczyny Mam za dużo wolnego czasu i zaczynam myśleć o rzeczach, którymi do tej pory się nie przejmowałam
Wczoraj wpadłam w panikę jak poczytałam co "powinnam" zabrac ze sobą do szpitala Karoll - jestes wielka
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 692 dni temu Posty: 1441
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-09, 16:31
Wiecie...ja nie byłam pewna moich skurczy...
wydawało mi się, ze to te właściwe, a jednocześnie nie były aż takie bolesne chociaz łapały mnie co kilka minut i tak przez cały dzień....
nie chciałam panikować...myślałam, ze może trafię na porodówkę już z rozwarciem większym...poszłam na spacer na ktg a tu się okazało, ze te skurcze co parę minut męczyły mnie jeszcze dwa dni...i wcale nie zrobiło się od nich większe rozwarcie....potem bolało o wiele mocniej już w szpitalu...ale na ktg sie nie zapisywały
w każdym razie byłam zwarta i gotowa codziennie...zawsze wykapana, bez włosków tu i ówdzie
wody płodowe odeszły mi dopiero jak lekarz mnie niedelikatnie zbadał...nie byłam pewna że to wody płodowe....nagle mnie tak zabolał brzuch i myślałam, że się zesiusiałam trudno wyczuć wody jak sie chodzi już z podpaską... ( bo ja już krwawiłam czopem śluzowym kilka dni)
a do szkoly rodzenia w końcu nie poszłam. szkoda mi było kasy i się cieszę, bo generalnie to faktycznie by była stracona w moim przypadku
Jak ktos ma chodzic na szkole rodzenia tylko dlatego, zeby sie podczas porodu nie martwic oddychaniem, to odradzam. Strata waszych pieniedzy i czasu. Polozne pokaza, a ja dowiedzialam sie od mojej prowadzacej ciaze, pokazala mi na rece, tzn. wziela moja reke, zaciskala ja powoli tak jak zaciska sie skurcz i w tym czasie pokazala oddychanie.
A i tak nie bylo jak tego oddychania kontrolowac, wszystko sie podczas porodu zapomina i momentami choc wiesz, ze powinnas cos zrobic lub zrobic inaczej, nie robisz tego bo bol nie pozwala kontrolowac. Dopiero po wszystkim sobie mozna wiele uswiadomic.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 550 dni temu Posty: 2587
Profil:
Wysłany: 2011-04-10, 10:46
madzia napisał/a:
A i tak nie bylo jak tego oddychania kontrolowac, wszystko sie podczas porodu zapomina i momentami choc wiesz, ze powinnas cos zrobic lub zrobic inaczej, nie robisz tego bo bol nie pozwala kontrolowac. Dopiero po wszystkim sobie mozna wiele uswiadomic.
_________________
na mnie krzyczeli że mam oddychać jak jest skurcz ale tak bolało że nie mogłam oddychać i takim sposobem trochę niestety dusiłam Tomka no ale nie mogłam innaczej
Sabina jak sie filmików na oglądałm że szok i naczytałam się o porodach i nasłuchałam ale i tak jak juz leżysz tam to wszystko się zminia
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 1847 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2011-04-11, 11:13
Mi szkola rodzenia akurat bardzo sie przydala. I wcale nie zapomnialam podczas porodu tego co sie nauczylam, oddychalam dokladnie tak jak mnie tam uczyli. A jakbym zapomniala to polzona mowila mi i tak jak mam oddychac. Poza tym fajnie bylo co tydzien sobie pocwiczyc, przynajmniej mialam troche ruchu.
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 718 dni temu Posty: 1489 Skąd: Stalowa Wola
Profil: Imię: Gosia
Im. dziecka: Natalka
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-11, 17:28
Ja też dużo czytałam o oddychaniu itp. a poród i tak zrobił swoje,zgadzam się zmadzia, jak mnie zaczęło boleć na koniec to nic już nie byłam w stanie kontrolować
_________________
trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum