Wysłany: 2010-10-19, 10:03 Jak przygotować się do porodu
Wczoraj zaczęłam chodzić do szkoły rodzenia i choć zapowiada się fajnie, myślę sobie, że teoria teorią, ale rady praktyczne od mam jeszcze bardziej wskazane
Piszcie co powinny wiedzieć mamy, które jeszcze nie rodziły. I nie chodzi o to co zapakować itp, bo taki temat już jest, raczej jak przygotować się psychicznie, o co pytać lekarza czy położną już na starcie, jakich zabiegów można się spodziewać... Wczoraj np. słyszałam coś o lewatywie, co mnie zaskoczyło. Czy są jakieś sposoby przygotowania ciała, np. co sądzicie o ćwiczeniach kegla, masażu krocza... Część mówi, że warto, inni, że za wiele nie pomoże...
Generalnie, wszystko co może się przydać osobie uświadomionej jedynie w teorii a co może ułatwić życie w tych trudnych chwilach.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2010-10-19, 13:34
ja, jako, że siedziałam na L-4 i miałam dużo czasu, to czytałam wszystko co możliwe - fora internetowe, gazety, książki. dzięki temu, w czasie cesarki, która była totalnym zaskoczeniem, wiedziałam co się ze mną dzieje, ile to może potrwać, czego się spodziewać. byłam w szpitalu obejrzeć porodówkę i oddział noworodkowy - jeśli masz taką możliwość, to myślę, że to dobry pomysł. wiadomo już wtedy czego się można spodziewać, ja się uspokoiłam jak zobaczyłam kolorowe, odnowione sale, pojedyncze sale do porodu z piłkami itp.
co do zabiegów przed - co szpital to obyczaj. u nas robią lewatywę, krocza nie golą, chyba, że łono do cesarki.
Laurel napisał/a:
ćwiczeniach kegla, masażu krocza..
nie robiłam, więc nie wiem czy to w jakiś sposób przydatne.
zajęcia w szkole rodzenia z oddychania też mi się nie przydały, no ale to już zasługa cięcia.
jak jeszcze coś mi się przypomni istotnego, to dopiszę.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 812 dni temu Posty: 1042 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-19, 15:36
Ja również siedziałam na L-4, więc tak jak madzia buszowałam po forach, stronach i czytałam gazety. Warto się przygotować psychicznie, że nie wszystko może pójść gładko, ja jechałam z takim przekonaniem i było mi trochę lżej, oczywiście nie warto się nakręcać i wymieniać sobie co może pójść nie tak, bo potem będzie jeszcze większy stres. Ja na przykład wiedziałam, że spanikuję, ale w moim panika objawiła się tak na serio to już w szpitalu, chociażby to, że kłóciłam się z pielęgniarkami, że nie chce rodzić.
Mięśnie kegla... powiem tak, ćwiczyłam jak mi się przypomniało.
Czy ja wiem czy to coś dało...? Nie mam zbytnio porównania, więc raczej też się nie wypowiem.
Oddychanie w szkole rodzenia się przydało i wiedziałam przynajmniej co mam robić, żeby "pomóc" przy porodzie.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Dzięki, dziewczyny
No własnie z tym goleniem krocza podobno jest różnie... Chyba najlepiej zapytać w szpitalu, bo szczerze, chyba wolałabym sama zadbać o to przed terminem niż oddać się w ręce położnej. A lewatywy nie miałam nigdy w życiu i nawet trudno mi wyobrazić sobie po co to w takiej chwili
Charlie, no niezłe z ciebie ziółko Mnie też pewnie nerwy puszczą... I co zrobiły pielęgniarki? Jak moja mama rodziła siostrę, jakaś kobieta uparła się na całego, że nie będzie przeć i wzięli ją na cesarkę.
mnie osobiście nie przydały się ćwiczenia z oddychania.
Krocze sama sobie ogoliłam, i nawet usłyszałam za to pochwałę od położnej
Lewatywy nie miałam, bo położna podczas badania uznała ze nie ma takiej potrzeby (swoją drogą robi się ją po to, by w trakcie parcia wyprzeć dziecko a nie kupę, choć słyszałam, że lewatywa nie zawsze uchroni przed małą "wpadką"- tym sięakurat nie przejmuj, dla położnych to norma)
Myślę, że nic nie jest w stanie przygotować do porodu (zalezy jeszcze jaki poród). Najwazniejsze to trafić na współczującą i dobrą położną.
Myślę również, że lepiej Ci będzie zebrać rady dot. pierwszych dni po porodzie, o to nkt nie pyta bo panuje pogląd, że poród to jedyny problem. Dowiedz się w co się zaopatrzyć na pierwsze dni połogu, jakie leki przeciwbólowe (o ile bedą potrzbne) można zażywać. Jak przystawiać dziecko, bo to częsty problem, jak radzić sobie na wypadek gdyby dziecko nie chciało ssać piersi, co robić gdy jest za malo lub zbyt dużo pokarmu itp. Kłopoty z karmieniem potrafią przysporzyć niemałych problemów młodej matce. Poczytaj o tym, bedziesz wiedziała co zzrobić gdtby się Wam przytrafily.taka moja rada, bo obolałe ciało + drące się z głodu dziecko które nie chce ssać potrafią wywołać stany depresyjne.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1593 dni temu Posty: 2964 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-19, 18:10
A dla mnie oddychanie na porodówce to była czarna magia . Kompletnie nie wiedziałam o co chodzi położnej . Mój mąż oddychał lepiej ode mnie Krocze też sama ogoliłam w domu . Bo u nas w szpitalu robią to raz dwa i na sucho .
A ja przed porodem siedziałam na youtube i oglądałam porody . I naturalne i cesarki .
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-19, 19:15
w sumie to nie wiem jak się przygotować i czy się da drugi poród za pasem a ja czuję się tak samo zielona jak przy pierwszym. Nie wiem co lepsze, wiedza dotycząca porodu czy niewiedza wiem że boli i się boję ale wiem jaki to ból i ze da się przeżyć.
Fak wazny personel, jak będzie fajny to juz z górki, ja bardzo chciałam rodzić w nocy i udało się, tym razem też bym tak chciała, taki spokój większy wtedy na porodówce z reguły. Krocze sama sobie ogoliłam, połozna poprawiłs tylko jeszcze w miejscu gdzie mnie nacinali. Lewatywe miałam robioną i cieszę się z tego, parcie było tak mocne jak główka przechodziła, że bez tego pewnie bym popusciła . W sumie ten kawałek był dla mnie najgorszy - głupie porównanie dla mnie rodząca sie główka to było jak zrobienie mega wielkiej kupy przy wielkim zaparciu
Ala ma rację wazne jest też aby sie przygotować to pierwszych dni po porodzie- na przykład problemy z sikaniem czy oddawaniem stolca, siedzeniem, podmywaniem się, karmieniem, nawałem pokarmu itp.
Ja też oglądałam porody, ale nie powiem, żeby mnie to uspokoiło A może jakieś rady odnośnie tego co piszecie po porodzie; załatwiania się, mycia, itp? O ile można w tym temacie
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 579 dni temu Posty: 117 Skąd: Zielona Góra
Profil: Imię: Monika
Im. dziecka: Weronika
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-22, 13:21
ja nie wiedzialam na temat porodu NIC.
Dopiero na sali porodowej polozna powiedziala mi co i jak.
_________________ Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.Jestem przy Tobie od pierwszego grama.Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!
a czy któraś z was korzystała kiedyś z link ? Jest to wirtualna szkoła rodzenia, która przygotowuje przyszłe mamy do porodu. najciekawsze jest to, że nie trzeba wychodzić z domu a uzyskuje się praktyczna wiedzę taką sama jak na kursach grupowych z tą różnicą że oszczędzamy czas i energie na np. niepotrzebne stanie w korkach...
zdaje sie, ze reklamowalas juz ta strone. jest duzo stron z wirtualna szkola rodzenia, mozna sobie w google poszukac.
Ostatnio zmieniony przez madzia 2010-10-25, 13:34, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum