Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1488 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-01-12, 19:41
A u mnie było tak . My się staraliśmy o dziecko ponad rok i gdy przychodziła miesiączka to poprostu był koszmar. Ale nadszedł dzień że okres się nie pojawił, i wtedy pobiegłam po test ciążowy . Zrobiłam test i wyszło ze jestem w ciąży nawet nie macie pojęcia jak z mężem się cieszyliśmy. Pojechałam do ginekologa a pan doktor mówi do nas żebyśmy się jeszcze nie cieszyli dopuki nie zrobimy USG bo to wcale nie musi być ciąża tylko puste jajo. Zrobiliśmy USG i lekarz powiedział że w brzuszku jest malutka fasolka i że zostaniemy rodzicami. Wtedy płakaliśmy ale ze szczęścia. Ale do 3 miesiąca musiałam brać tabletki na podtrzymanie ciąży.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1533 dni temu Posty: 30 Skąd: Hamburg
Profil:
Wysłany: 2008-01-13, 19:46
No ja nie wierzylam dopoki nie zobaczylam kropeczki na usg.
W sumie do tej pory jakos nie moge pojac,ze mam dzidzie
A bylo to tak..
Jakos nie dostawalam okresu a za bardzo nie wiedzialam,kiedy go mam zadzwonilam do siostry ktora miala zawsze ze mna a ona byla juz dawno po ubralam kurtke i polecialam po test zrobilam go iii ciaza ,polecilam po drugi ,,to samo weszlam do pokoju gdzie spal moj narzeczony i zucilam mu to na lozko.
Za chwilke podszedl do mnie i mnie objal a ja wiedzialam ze wszystko bedzie dobrze
heja
oj u mnie to bylo dziwnie no bo tuz przed wyjazdem poszlam do lekarza a ten zbadal mnie i nic nie zobaczyl wiec spokojnie polecialam do US a tam 1 tydzien i nic drugi tydzien i nic wzielam jeden test drugi no juz po 3 nie bylo pomylki i wtedy sie zaczelo zalatwianie ubezpieczenia bo ja siedzialam w pl pol roku i nie mialam zadnego ubezpieczenia tu na mejscu - nerwowka no i jeszcze R ktory nie mogl dostac vizy i nie mogl do nas przyleciez ech nie sa to mile wspomienia no bo i ciaza tak jakos z nienacka ( tzw suwenirrrrr z jednego z pozegnan przed wylotem)
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1287 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-01, 16:46
U mie bylo tak , po 6 miesiacach staran , w miesiacu w ktorym totalnie odpuscilam sobie mierzenia tempy , kochanie co drugi dzien itp , nastawiona na miesiaczke planowalam kolejny miesiac staran (spisywalam jakie tabsy kupic , testy owulacyjne itp) moj maz zaczal cos podejrzewac ze moze zaszlam , bo mialam straszny apetyt , ciagle mi sie spac chcialo . Gdy powiedzialam mu ze mi sie okres spoznia upewnil sie i stwierdzil ze spokojna mina ze jest pewny ze jestem w ciazy . Ja oczywiscie zaczelam mowic ze pewnie nie itd , ale on byl przekonany , w koncu poprosilam by kupil test . Robilam go swiecie przekonana ze znow zobacze negatywny wynik i jak sprawdzilam i okazalo sie ze sie mylilam nie moglam uwierzyc wlasnym oczom !! Pozytywny !! Bylam tak oszolomiona , ze wylecialam z lazienki z jeszcze mokrym testerem z wielkim bananem na mordzie i zaczelam sciskac mojego faceta i plakac , to bylo niesamowite , nigdy tego nie zapomne . Nawet zrobilismy zdjecie testera na pamiatke !! Pozniej zrobilam jeszcze 2 testy zeby sie upewnic jeszcze On byl szczesliwy bardzo ale nie zaskoczony , bo on to "wiedzial" i "przeciez mi mowil " hehe . Ci faceci .
Ja jestem w tym temacie jeszcze świerza bardzo, bo test zrobiłam 4 dni temu. NAjpierw pojawiła się grubaśna krecha testowa, więc stwierdziłam, że dostanę niedługo okres zwłaszcza, że dzień wcześniej brzuch mnie bardzo mocno bolał. Po chwili pojawiła się słabsza ale jednak wyraźna różowa kreseczka. Patrzyłam w test jak zaczarowana z rozwartą w uśmiechu gębą. Bo testów w życiu to już się sporo narobiłam, ale zawsze wynik był jeden, a tu taka niespodzianka. Mężą poinformowałam parę h później tel, bo jest w pracy i zobaczymy sie dopiero za kilkanaście dni. Jak tylko się zdobyłam na odwagę, zeby go o tym poinformować - rozwyłam się z nerwów. Nie mógł zrozumiec czemu ryczę, bo przecież staraliśmy się od kilku miesięcy Narazie mamy nie poinformowałam, czekam na wizytę u lekarza. Jeśli wszystko będzie ok - a staram się być dobrej myśli - to teściowa poinformujemy dopiero w październiku, bo chcemy zrobic to osobiście, a ona mieszka w innym mieście.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum