REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Przesunięty przez: madzia
2011-02-03, 13:09
Tytuł: jak to jest zaraz po porodzie...
Autor Wiadomość
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1416 dni temu
Posty: 2030

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-10-26, 20:24   jak to jest zaraz po porodzie...

nawiązując do propozycji o podpowiedzi co i jak po porodzie piszę :mrgreen:

Po porodzie spędziłam 10 dni w szpitalu, i z moich kobiecych spraw to najgorzej było z nawałem pokarmu, miałam tyle że bolało jak chol... a aby nie zrobic sobie problemów to wyciskałam ręcznie - na ręcznik, pamietam że cały był mokry kilkakrotnie.
Miałam strasznie poranione sutki, w pewnym momencie tak bolały że łzy mi w oczach stawały jak przykładałam małego - no ale z drugie strony chiałam aby jadł i żeby mi pokarm złaził, więc bepanthen, czy tego typu maści wskazane.
Wysiusiałam się normalnie ale z oddaniem stolaca było gorzej, poprostu organizm sie wzbraniał...pomógł czopek ale i ak pierwszy raz na sedesie koszmar :oops:
krocze goiło się ładnie, szwy zbytnio nie przeszkadzały bardzo pomocna okazała się taka poduszka z dziurką wypełniona grochem, o wiele się łatwiej siedziało
jeśli chodzi o wydzielinę, krew całą ta poporodową to pierwsze dni było jej sporo, potem coraz mniej - rewelacyjnie podmywało się tatntum rosa
_________________


 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2010-10-26, 22:32   

też miałam nawał pokarmu. pilnujcie tego dziewczyny, bo jak się za późno zorientujecie to są już tylko łzy i ból. laktator kupiłam elektryczny, ale chyba nawet przy tym nawale to zbędny wydatek, lepiej szło ręką.

z wypróżnieniem to czy po sn czy po cc zazwyczaj jest kłopot, dopiero czopek pomógł.
ja po cc czułam się bardzo szybko bardzo dobrze. co pomagało? przy kichaniu czy śmianiu się - jasiek na brzuch i ranę.
no i mnie pomagała ciągła obecność w szpitalu najbliższych - M dyżurował na zmianę z moją mamą, pomagali przy Małym, ja wtedy mogłam zmrużyć oko. wychodzili dopiero jak pielęgniary goniły.
_________________


 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 683 dni temu
Posty: 3655

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-10-27, 12:06   

Motylek, aż 10 dni??? To strasznie długo.
Przy moich zaparciach już teraz, przypuszczam, że też będzie ciężko...
_________________
 
 
 
Aniusia 
wredniak





Informacje:
Wiek: 35
Dołączyła 716 dni temu
Posty: 2112
Skąd: chatka z piernika

Profil:
Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-10-27, 12:13   

ja też się obawiam problemów z oddaniem stolca po porodzie i z zastojem pokarmu w piersiach no i tego że mały nie będzie umiał piersi ssać bądz nie będzie chciał <bezradny> a jeszcze tego, że mąż powiedział że takiej ociupinki to na ręce nie weżmie bo boi się że mu krzywde zrobi :evil: a i że napewno zemdleje jak będzie pępowine przecinał ...no i jak tu się nie denerwować :-?
_________________
 
 
 
malami 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 840 dni temu
Posty: 2580
Skąd: mazowieckie

Profil:
Imię: Jola
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2010-10-27, 13:39   

mała urodziła się 3.55 a ja cały dzien czułam się wręcz fantastycznie, nic nie bolało, był straszny strach przed zrobieniem siku, ale poszło łatwo, zaczęło się na wieczór, chyba dopiero przestało dziąłać znieczulenie po szyciu :-/
ale szwy tak bardzo nie przeszkadzały jeszcze, moim problemem, były (są nadal) hemoroidy które wyszły po porodzie, do tej pory nie wiedziałam co to, teraz wiem, aż za dobrze... ból okrutny, oddanie stolca???? nawet mi przez myśl nie przechodziło to w szpitalu, wróciłąm do domu, załatwiłam się w wielkich bólach, jekach i z płaczem, do tego dochodził szef który ciągnął coraz bardziej, bo się goi...
teraz tydzień po porodzie... hemoroidy jeszcze się nie wchłoneły, ale praktycznie nie bolą, czopki i mascie działają, szef... boli, ale codziennie coraz mniej
ale to wszystko nic jak patrze na moją córe <dreams> <serduszka> dla niej wszystko
_________________

 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1416 dni temu
Posty: 2030

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-10-27, 13:50   

pepowiny przeciez nie musi koniecznie przecinać jak nie chce ;-) a co do brania na rączki, to raczej wyboru wielkiego nie ma. Mój M. też się bał, cudzych dzieci nie lubił brac na rece, zwłaszcza niemowlaków a jak mu zaraz po porodzie połozna na ręce oddala małego to do tej pory nosi :mrgreen:

10 dni no długo, samodzielności musiałam się nauczyc jak zwykle, położna tylko wpadła i sie pyta wie pani jak karmić- nawet nie zdażyłam odpowiedziec i już jej nie było, pieluchy też bez podpowiedzi zakładałam ;-) No i te becikowanie, zawsze po badaniach czy myciu oddawały zwinitego jak pieroga ciasno i ja zawsze go rozwijałam :mrgreen:
_________________


 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1394 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2010-10-27, 13:52   

żeby pocieszyć przestraszone przyszłe mamy napisze tylko (ma klopoty z netem) ze u mnie ze stolcemnie było kłopotu. Obawiałam sie bardzo (celowo malo jadlam), ale nie taki diabeł straszny. Nie bolało.
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 872 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-10-27, 14:38   

Po porodzie dopiero zaczęło do mnie docierać, że to już PO ;>
Na podbrzuszu worek z piaskiem (żeby się krwiak w ranie nie zrobił), nogi czuję że mam, ale to by było na tyle... Ale zaraz mi dali Zosię, potem pojawił się M... i już było dobrze. A jak przyszła z 2 sali koleżanka, która miała cc dzień wcześniej i wyglądała, jak gdyby nigdy nic, to już było całkiem dobrze :D No a jak następnego dnia rano przyszła i spytała, czy idziemy do pielęgniarek po coś przeciwbólowego... :>

Dla opornych tatusiów polecam rożek usztywniany, M. tez sie wzbraniał, zwłaszcza, że Zosia była drobniejsza niż się spodziewał, a w sztywnym rożku nie miał oporów :D
Ogólnie mój ojciec i mój brat też Zosię początkowo tylko w usztywnianym na ręce brali...

Ze stolcem też nie miałam kłopotu, 2 dni głodówki, potem kleiczek... No i wiedziałam, że muszę, u nas po cc nie wypuszczają póki się nie pójdzie.

Momentami byłam wkurzona na położne, że niby pokazują i pomagają, ale zostawiają nas w gruncie rzeczy same... aż zauważyłam, że jak tylko ktoś sobie całkiem nie radzi, to się błyskawicznie pojawiają - po prostu uczyły nas samodzielności :roll:
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 683 dni temu
Posty: 3655

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-10-27, 14:46   

A chodziły do was położne środowiskowe? Poważnie się zastanawiam czy jest sens wpuszczać kogoś do domu jak będę w kiepskim stanie, zwłaszcza że mam praktykę przy moich adoptowanych dzieciach, tyle że z całkowitym maluszkiem styczności nie miałam... Za to mąż mówi, że nic mu nie straszne i będzie działał.
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 2988

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-10-27, 15:01   

:) napisał/a:
ze u mnie ze stolcemnie było kłopotu.
wlasnie u mnie tez nie. a czytalam wczesniej o tym, i pisalam tez o polewaniu sie woda z butelki przy sikaniu. I to sie sprawdzilo. Nie milam butelki ale przy kibelkach byly mini prysznice, wiec mozna bylo pociagnac za weza i sobie ulzyc :P dla mnie okropne bylo oddawanie moczu bez polewania sie woda, a nie zawsze zdazylam sie polac :(
Laurel napisał/a:
Poważnie się zastanawiam czy jest sens wpuszczać kogoś do domu jak będę w kiepskim stanie
przestan, nie wpuszczasz przeciez trzech ciekawskich ciotek. ja czekalam na polzna z wytesknieniem. moja mnie jeszcze wspierala i sie przy niej wypkalam. bylo mi lzej.

A poza tym, to czyz taka wizyta nie jest obowiazkowa?
_________________
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 872 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-10-27, 15:56   

Laurel napisał/a:
chodziły do was położne środowiskowe?


Chodziły :)
(poza tym mają obowiązek sprawdzić, czy przynajmniej medycznie wszystko z matką i dzieckiem jest ok)

Położną warto wybrać i poznać wcześniej, zwykle najwięcej widzą o szpitalach w danym rejonie, mogą polecić szkołę rodzenia lub same sporo objaśnić... no i później po porodzie ma się znajomą osobę, a nie kompletnie obca babę :>

Mnie akurat w poradni gin zaczepiła w poniedziałek jedna z położnych, która pracuje akurat w moim rejonie - wypytała czy wszystko w porządku, czy mam już wybraną swoją położną, czy wiem, że mam prawo wybrać i poznać szpital przed porodem itp. Miłe :)
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2010-10-28, 21:51   

Tri napisał/a:
u nas po cc nie wypuszczają póki się nie pójdzie.

nie sprawdzą tego przecież.
ja nacyganiłam. oboje z Krzysiem czuliśmy się bardzo dobrze i nie zamierzałam siedzieć w szpitalu tylko dlatego, że nie mogę się wypróżnić, kiedy ja zawsze miałam z tym kłopot jak byłam w obcym miejscu. w domu po czopku poszło gładko.

co do położnej - mi ani ona specjalnie pomogła, ani zaszkodziła. trochę mnie denerwowała, bo nie umawiała się na godzinę i tak siedziałam w domu i na nią czekałam. ale nie przyszło mi do głowy myśleć o tym czy ją wpuszczać czy nie - to zresztą chyba obowiązkowe?

mój M. od samego początku tulił niuńka bez rożka ani żadnych innych usztywniaczy, urodzony tatuś :-) ale rodzina od strony M. długo brała Krzysia na ręce właśnie w rożku.

proponuje też przed zobaczyć choćby na lalce jak się zakłada pampersa, rozwinąć sobie taką pieluszkę w domu, mi nikt tego w szpitalu nie pokazał i oczywiście się denerwowałam tym pierwszym razem, podobnie zrestzą było z ubieraniem malucha, no ale tego na lalce to nie ma co ćwiczyć ;-)
_________________


 
 
 
Aniusia 
wredniak





Informacje:
Wiek: 35
Dołączyła 716 dni temu
Posty: 2112
Skąd: chatka z piernika

Profil:
Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-10-29, 11:27   

pare dni temu mój małż ćwiczył na lalce jak dziecko w rożku trzymać a jak powiedziałam że dobrze to robi to był bardzo zadowolony chyba nawet za bardzo bo to mały pikuś w porównaniu z tym co go czeka haha a jak zobaczył rozmiar pampersiaka to powiedział że w życiu takiego małego nie zmieni bo to nawet ciężko złapać że niby taki maleńki no fakt faktem mój małż wysoki i zbudowany kawał chłopa to wszystko za maleńkie dla niego hihi
_________________
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 872 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-10-29, 12:28   

Cytat:
nie sprawdzą tego przecież


Nooo... nie ;) Ale jak bym z domu miała wracać z niedrożnością... :O Tak, jestem panikarą :) P

Madzia81 napisał/a:
mi nikt tego w szpitalu nie pokazał


Ja poszłam do położnych i kazałam się sprawdzać, z kapielą to samo - pierwszy raz one mi pokazują, drugiego dnia sama ;>

Aniusia napisał/a:
w życiu takiego małego nie zmieni


Eee tam. Mój już 2,5 roku zmienia, doszliśmy do rozmiaru 5, a i tak zdarza mu sie urwać rzepa :> Normalna męska sprawa :)
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1416 dni temu
Posty: 2030

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-10-30, 19:21   

z tym kapaniem to byłam przerazona ale tego jak połżne to robia, ja tu się naczytałam, nasłuchałam że delikatnie, główkę podtrzymywać a tu :shock: siup jedna ręką pod ramiona i hop do zlewu - u nas takie specialne zlewy ala wanienki są i raz dwa trzy i juz wymyty, zaraz naoliwiony, zawinięty jak tobołek, włosy na irkoeza, grzebieniem uczesane :-P i ja dalej w szoku :shock: :shock: :shock:
_________________


 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Powiedz jak to jest...?
Poród 701
Brak nowych postów wielka plama na usg,dziecka nie widac a na tescie jest....
przeszlam operacje lecz nie wiem czy slusznie..
Gdy fasolka jest już w brzuszku 17
Brak nowych postów Miesiączka po porodzie
kiedy?jaka?
Nasze Zdrowie 176
Brak nowych postów Krwawienie po porodzie, jak dlugo?
Pierwsze chwile po porodzie 49
Brak nowych postów Po porodzie dres czy majtki modelujące?
Moda, uroda i kosmetyki 9

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi