Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 750 dni temu Posty: 433 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 09:34
mój R. ostatnio po pracy położył się spać na chwilę a ja czytałam książkę i oparł głowę tak o bok brzucha i stwierdził że takie śmieszne chlupanie słychać a mały grzecznie dał tatusiowi pospać i po chwili się uspokoił a jak R. wstał od razu się przeciągał w każdą stronę ale poza tym to też nie głaszcze zbytnio brzucha i nie całuje już (od kiedy zrobił się większy przestał ) czasem w nocy jak się przebudzę to czuję że ma rękę na moim brzuchu ale może wcześniej też tak zawsze miał tylko ja się nie budziłam
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 808 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 11:58
Mój mnie już zaczął wkurzać! Nie dociera do niego, że nie będę zmywać, bo brzuchem szuram po blacie przy zlewie i mam za krótkie rączki i mi ich przy zlewie nie starcza. Dzisiaj kazał mi pokazać czy faktycznie mi brzuch przeszkadza przy zlewie. Powiedziałam mu, żeby mnie pocałował, niech nie zmywa, jak nie ma ochoty, ja mogę jeść na tekturowych talerzykach!
Poza tym wróciliśmy z zakupów a on sie położył i mi mówi, że jest zmęczony i żeby mu zrobić kanapki do pracy!!!! Grrrr!!!! A ja z 14-kilową piłką lekarską na brzuchu nie mogę być zmęczona??
Wystarczyło, że poczułam się ostatnio lepiej, nie muszę leżeć, to już zapomniał, że jestem w ciąży... muszę go znowu wysłać do mojej mamy - niech go nastawi odpowiednio, bo jak się go nie trzyma krótko to zapomina, że o kobietę trzeba dbać.
O mnie już zapomniał i tylko do brzucha ciągle gada: Majusia tatusia...
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 14:33
a mój to mnie wcale nie zauważa, on zmęczony, on przepracowany, tylko on wiecznie skrzwiony, niezadowolony, na nie
a ja to chyba jestem złem koniecznym
wczoraj dzwonie do niego wieczorem, zeby spytac o ktorej łaskawie wróci do domu, a on akurat siedzial i układał z menadżerka menu i mówi, że potem zadzwoni, i słysze jak ona mowi, powiedz jej chociaz cos miłego, a on na to, ale co, to ona mówi, powiedz jej ze ma ładny przuszek no i on mi to powtarza, to ja na to : ale Ty nawet nie wiesz jakim mam brzuch i tak to jakos jest nie tak
nieżle mój maz tez nic nierobi w domu nawet kanapek do pracy sobie nie zrobi . tez stale zmeczony i biedny narzeka ze go plecy bola. mnie plecy oczywiscie niebolą . tylko skarpetki rozwalac po całym domu umie i ogladac sie na moich oczach za innymi dupami , gratisowo potrafi powiedziec ze zauwarzył ze teraz sa modne takie obcisłe spodnie dla dziewczyn..... ja mam juz powoli dosc . najlepsze jest to ze dwa lata jestesmy dopiero po slubie .
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 15:41
no.. ja widze, zo oni wszyscy sa po jednych pieniądzach, jak to mawia moja mama
moj mi dzis powiedział w sklepie: ale się zrobiłaś szeroka w dupie, faktycznie
cholera jasna, jestem w ciąży i urodze mu dziecko!!!
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 808 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 15:46
malami napisał/a:
ale się zrobiłaś szeroka w dupie,
No spróbowałby mi tak powiedzieć... Ostatnio kupiłam sobie Snickersa Maxi (2 razy większy niż normalny), bo mi się baaardzo chciało słodkiego, a on na to: "no, nie za dużo tego słodkiego? pilnuj się trochę". Po czym weszliśmy do cukierni po drodze, chciał sobie kupić kawałek sernika, a ja mu: "nie za dużo słodkiego? pilnuj się trochę z tymi kaloriami kochanie". No i się wkurzył i nie kupił sobie! A ja mu mówię "widzisz, jak to jest miło?!"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 769 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 16:20
malami napisał/a:
oni wszyscy sa po jednych pieniądzach
Na szczęście nie Mój też swoich wad trochę ma (np dziś nie mógł się powstrzymac od kilkakrotnego wygłoszenia komentarza, że porę na zakupy wybrałam "świetną" itp), ale to on mi robi śniadanko w tygodniu i pilnuje, żebym do pracy wzięła, zmywa gary, a jak przydźwigam zakupy jakieś to marudzi strasznie, że nie powinnam tyle nosić - a ja nawet w ciąży nie jestem
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 808 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 20:23
j_u_s_t_y_n_a_5, a bo faceta to trzeba nauczyć. Ja przez dwa lata sama mężowi robiłam śniadanka i kolacyjki, jak miał na 6 do pracy i o 5 wychodził z domu, ja wstawałam o 4:30 żeby mu zrobić coś na ciepło na śniadanie (np. jajecznicę) i świeże kanapki do pracy. Ale w pewnym momencie zaczął myśleć, że to standard, więc przestałam wstawać tak wcześniej, a zaczęłam się wysypiać. I nie miał pretensji, robił sobie sam. Więc da się.
A ja swojemu już dziś przez telefon powiedziałam, że za mało się angażuje ostatnio w sprzątanie domu, a ja z tym wielkim brzuchem to już nie dam rady z odkurzaczem biegać i chciałabym, żeby mi pomógł. I obiecał, że jutro mi pomoże, chociaż chciałby odpocząć. Powiedziałam mu, że odpocznie jak nam się dzidzia urodzi, bo będzie na zwolnieniu na opiekę nade mną
Więc jakoś to będzie, trzeba tylko ze sobą dużo rozmawiać i mówić o naszych oczekiwaniach i prosić. Facet sam rzadko się domyśla, że my czegoś od niego oczekujemy.
ja mówiłam mojemu o tym ze ma posprzatac chociaz po sobie lub umyc głupia szklanke ale on ma to głeboko w dupie . jak raz mu niezrobilam kanapek do pracy to zrobil mi awanture. czasami niemam sil na niego
jak tak to tak bardzo chciał miec dzidzie a teraz to niewie jak brzuch dotknac i tym podobne . juz nic z tego nierozumiem ciekawe jak bedzie jak dzidzia sie urodzi...
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 808 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 20:51
j_u_s_t_y_n_a_5, czasem facet czuje się nieswojo w takiej sytuacji, niektórzy uważają, że to mało męskie przytulać się do brzucha, tak mi się wydaje. Czasem może trudno im się w tym odnaleźć. Mój tam dzidzie bardzo kocha, a jeszcze jej nie ma i do brzucha gada codziennie, to raczej ja czuję się zepchnięta na dalszy plan.
Pamiętaj, że wszystko trzeba sposobem, ja widzę to po swoim. Jak coś wymuszamy kłótnią, to efekt jest odwrotny. Taka to już chyba męska natura
Głowa do góry, nie daj się zdominować, będzie dobrze!
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 769 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-16, 21:34
j_u_s_t_y_n_a_5 - popieram, faceta trzeba wychować. Tylko powoli - ale stanowczo.
Mój jest dość samodzielny przez akademiki - nie miał na kogo liczyć, to i obiad potrafi ugotować. Ale jak ostatnio wróciłam po 17 z pracy, to się okazało, że z Zosią cały dzien jedli płatki kukurydziane...
Lepiej zacznij działać już teraz, żeby się nie okazało po porodzie, że masz dwójkę do obsługi.
I drobna wskazówka techniczna - do 15 miut po napisaniu posta możesz go edytować - i dopisac do niego co chcesz jeszcze dodać, zamiast dopisywać kolejne.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum