Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-04-16, 22:36
malami napisał/a:
a widze, zo oni wszyscy sa po jednych pieniądzach
o nie. mój żadnych niemiłych komentarzy w ciąży mi nie mówił (zresztą nigdy nie mówi), wręcz przeciwnie i do brzuszka się tulił i gadał i całował od samego początku do samego końca przy moim mężu można chodzić w ciąży i pół życia
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 769 dni temu Posty: 7 Skąd: śląsk
Profil: Imię: Kamila
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-18, 17:17
Mój mężuś co prawda wie dopiero 5 dni że będzie tatusiem ale widzę duużą zmianę . Pilnuje żebym jak najwięcej leżała, nie wstawała za szybko, żebym nic nie dźwigała itd. W sumie w tej chwili to większość rzeczy jest na jego głowie ale to dlatego że mam ciąże zagrożoną. Do brzuszka przytulił się już drugiego dnia i jak dzwoni z pracy to pyta "ŚpiCIE? OdpoczywaCIE? JedliśCIE?"..
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 2185
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2010-05-31, 10:20
Będąc wczoraj na zakupach mój mąz mówi tak ( widząc co chwila jakies dziecko ) , że im bliżej końca ciązy tym bardziej zwraca uwage na takie szkraby a potem wieczorem powiedział , że nie umie słowami jak bardzo mnie podziwia , ze tak dzielnie znosze ciąże i wszystkie niedogodności ( nie wiem czy dzielnie bo wieczorami to ja marudze stale )
w ogóle od czasu pojawienia sie brzucha często przyklada ręce do niego i czeka na kopniaka
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 814 dni temu Posty: 1042 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-31, 16:53
Mój M to samo.
Głaszcze mnie po brzuchu i mówi do niego.
Większośc domowych obowiążków spadła na niego, zakupy, odkurzanie.
I ciągle się pyta, czy czegoś mi nie potrzeba, palić wychodzi na balkon, żebym dymu nie wdychała.
Coraz bardziej mi się to podoba, ale mówi, że jak będe przesadzać w marudzeniu albo będe strzelac fochy, to w końcu nie wytrzyma.
Chociaż jak i tak wiem, że kocha mnie szalenie, chociaż kiedy się poznaliśmy wyglądał i miał charkater chłopaka, ktory przychodzi do kogoś do domu by ten dom spalić. XD
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1284 dni temu Posty: 1799 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2010-06-02, 21:12
Moj M. coraz czesciej mowi jak to bedzie jak juz maluszek pojawi sie na swiecie i juz nie moze sie doczekac,mowi jak bedzieym go kapac, przewijac, bawic sie z nim.... A jak zaglada co jakis czas do malego pokoju, to wyobraza sobie ze juz tam stoi lozeczko i mebelki . Poza tym caluje brzuszek, glaszcze i mowi do niego. Pomaga wiecej w pracach domowych. Poki co zachowuje sie super.
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 983 dni temu Posty: 269 Skąd: okolice Krakowa
Profil: Imię: Gosia
Im. dziecka: Zuzanka
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-06, 18:09
Ja na mojego też nie moge narzekać. Dźwigać mi nie pozwala, jedzenie też czasem przygotuje, odkurza. Do brzucha się przytula, całuje i czasem złości, że mała jak tylko rękę przyłoży to wtedy przestaje kopać . A ja mu wtedy mówie: że córcia cały tata,uparta i mała złośnica . Ogólnie jestem z niego dumna, że tak się zachowuje.
Tylko po tym co napisała calineczka ja też chciałabym kiedyś usłyszeć, że mnie podziwia, że tak znosze ciążę. Ale to już taki mały drobiazg .
Na początku jak zaczął się pojawiać brzuszek to głaskał.
Teraz wieczorami wsłuchuje się i twierdzi że słyszy bulgotanie, tak moje kiszki pewnie marsza grają
Ogólnie jest fajnie.
Interesuje się nami bardzo.
Nie pozwala oczywiście na jakieś dźwiganie itd.
Jak jest w domu to odkurzy za mnie itp
Nie mogę narzekać.
No i wita się po pracy z mamą i z brzuszkiem
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 497 dni temu Posty: 2393
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2012-05-04, 14:14
Weronika przystawianie głowy do brzucha jak jeszcze nie było widać ruchów było ulubionym zajęciem mojego męża. Też twierdził, że słyszy bulgotanie. Mówił: "maleństwo szuwarkuje" Od Wodnika Szuwarka
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Luka, no i ja się cieszę że tak się "wkręca" bo tyle się naczytałam że dziecko rozpoznaje później głosy i wyczuwa rodziców więc chcę żeby był obecny już teraz w jego życiu
Może głupio gadam nie wiem, ale na pewno to nie zaszkodzi
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Luka, czekam już na te ruchy.
Czasem coś mnie załaskota/zapuka ale to raczej nie to więc czekam cierpliwie
Jeszcze czas
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Gdy okazało się, że jestem w ciąży, to mój mąż bardzo się ucieszył. Przez całą ciążę traktował mnie jak księżniczkę.
Gdy brzuch stał się widoczny, to dotykał go, głaskał, mówił do niego. Raz nawet dostał kopniaka od swojego jeszcze nienarodzonego syna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum