REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Tytuł: Jak zachowuja sie wasze drugie polowki...
Autor Wiadomość
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2009-07-31, 20:07   Jak zachowuja sie wasze drugie polowki...

Taki temacik.
Czy wasi partnerzy, traktuja was inaczej podczas ciazy? Czy cos sie zmienilo, polepszylo, pogorszylo? Jak oni przezywaja ten nasz odmienny stan? :)

U mnie wiele i nie wiele. Jak mowie, ze nie moge teraz dzwignac cos wiekszego, to robi to za mnie :) tylko pozniej sa docinki, kiedy niose cos lekkiego, pyta czy powinnam ;-)
Nie rozumie mojego zmeczenia. A na prawde, bywam bez sil w ciagu dnia.
I te teksty, z powodu zwiekszonego obwodu brzucha ;-) wybulilo mi, to fakt, i pyta co bedzie dalej? 2 kibelki bedzie musial polaczyc? :mrgreen:
I 2 razy, tylko albo az jesli o niego chodzi, poglaskal brzuszek. Raz jak pochwalil sie jednemu dalszemu znajomemu, i drugi jak mojej mamie.
Nerwow i stresow tez nie da sie uniknac. Jak ma byc sprzeczka to i tak bedzie ;-)
_________________
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 4129

Profil:
Wysłany: 2009-07-31, 20:17   

Marcin był rewelacyjny. Tzn. nie przesadzał z obsługiwaniem mnie, a tego się bałam. Nie chciałabym, żeby na każdym kroku mnie wyręczał. Ale dużo pomagał. Oczywiście nic nie nosiłam, pomagał mi ze sprzątaniem w domu, wyprowadzał Lunę, robił zakupy jak już musiałam się oszczędzać.

A do brzuszka cały czas gadał, przytulał, całował, głaskał, obserwował jak się rusza itd :)
Chodził ze mną na wszystkie wizyty do gina, a jak raz nie mógł, to posłał teściową i siostrę ;-)
_________________


 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1315 dni temu
Posty: 1831

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-08-04, 20:54   

Lukasz w ciazy zabranial mi dzwigania i nawet pranie za mnie wieszal zebym rak do gory nie wyciagala :lol: ale poaz tym nie cackal sie jakos ze mna specjalnie,tez bylo tak ze
madzia napisał/a:
Nerwow i stresow tez nie da sie uniknac. Jak ma byc sprzeczka to i tak bedzie ;-)

Jesli chodzi o mowienie do brzuszka i glaskanie go to owszem zdazalo mu sie,ale nie bylo to tak jak sobie zawsze marzylam,dopiero pod koniec ciazy zaczal czesciej mowic do malego i czesciej glaskal moj brzuchol i cieszyl sie kazdym ruchem babelka.
Ogolnie nie bylo zle z tym jego zachowaniem w tarkcie ciazy,ale teraz jest wprost przecudownie i wobec mnie i wobec Dawidka i w trakcie porodu tez spiasal sie na medal (no ale to juz nie ten temat) :-D
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2009-08-04, 21:12   

Madzia81 napisał/a:
nie przesadzał z obsługiwaniem mnie, a tego się bałam. Nie chciałabym, żeby na każdym kroku mnie wyręczał.
tez sobie tego nie wyobrazam. Jak czasem slysze, ze maz, nie pozwala na to, na tamto, herbatki donosi...to az niezdrowo. O ile oczywiscie nie ma przeciwwskazan,
Ale troska i pomaganie w niektorych czynnosciach, mile widziane ;)
_________________
 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 2010

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-08-06, 22:28   

Mój Andrzej na początku jak sie dowiedział od razu zabronił mi dźwigać i nawet za mnie sprzątał ale to było do czasu ;-)

Madzia81 napisał/a:
Nie chciałabym, żeby na każdym kroku mnie wyręczał.
u mnie tez tak nie było ;-)

madzia napisał/a:
Ale troska i pomaganie w niektorych czynnosciach, mile widziane ;)
oczywiście że tak ;-)
_________________

 
 
 
asiunia 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 1174 dni temu
Posty: 159
Skąd: podlasie

Profil:
Imię: asia
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-09-02, 18:44   

Narazie sie cieszy. Dopiero wiem od 4 dni a on jest w pracy w dzien wiec wieczorami tak zawsze wspomina jak sie cieszy i zebym sie nie denerwowala
_________________
 
 
 
marta 




Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 865 dni temu
Posty: 42
Skąd: okolice nysy

Profil:
Imię: marta
Im. dziecka: mariusz
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-09-27, 17:30   

Miłe z tym głaskaniem brzucha :-)
 
 
 
marta 




Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 865 dni temu
Posty: 42
Skąd: okolice nysy

Profil:
Imię: marta
Im. dziecka: mariusz
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-09-27, 17:32   

Mój mąz chyba musi jeszcze do tego dorosnąć :-/
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2009-09-27, 17:56   

marta, ale tez nie kazdy jest taki, ze podejdzie do brzuszka, poglaska, pocaluje i slodkim glosem zagada. Kazdy facet przechodzi ten okres na swoj sposob a zobaczysz, ze jak brzuszek zacznie rosnac, zobaczy maluszka na usg i jak poczuje ruchy, to na pewno nieraz poglaska ;-)

Moj dopiero z tydzien temu pierwszy raz dotykal brzuszka, polozyl na nim rece i glaskal, przylozyl ucho ale mowi, ze jeszcze troche i cos bedzie slyszal ;-) a nie wiem czy tak sie da, no ale to jego mysli. I to byl po kilku lampkach wina. Wiec widzisz, do niektorych musi to dotrzec, do poki nie zobacza to nie uwierza albo nie dotykaja, bo dla nich jest jeszcze za wczesnie. My mamy ten instynkt od pierwszych tygodni. I tylko nie mow mu ze musi dorosnac, bo mozesz go urazic a na pewno tak tez nie jest. Niech sie oswaja po malutku :)
_________________
 
 
 
marta 




Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 865 dni temu
Posty: 42
Skąd: okolice nysy

Profil:
Imię: marta
Im. dziecka: mariusz
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-09-28, 05:45   

Madzia. Dzięki za pocieszcenie. Wiem że bedzie wszystko dobrze. Tylko ja nie raz potrzebuje chodzby przytulenia. pozdrawiam :->
 
 
 
maniamore 




Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 842 dni temu
Posty: 29

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-10-21, 20:28   

Mój M na początku nie zwracała się do brzuszka, ale wyczuł, że tego potrzebuję... Teraz wyjechał i rozmawia z dzidzią przez telefon :-D Poza ty brzusio rośnie i wie, że małe się wierci, więc zaczął z nim rozmawiać :0
M jest dietetykiem i nieraz mi mówi, że tego czy tamtego jeść nie powinna, ale wszystko w granicach rozsądku. Dźwiga za mnie torby, ale zawsze to robił. Zresztą lekarz zabronił mi dźwigania i przejął się tym nie tylko M ale nawet moi rodzice...jeśli mam powiesić pranie to tylko wtedy, gdy mi je zaniosą... No fakt, brałam tabletki na podtrzymanie.
_________________

 
 
 
maniamore 




Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 842 dni temu
Posty: 29

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-11-17, 17:34   

Mój M. zaczął ostatnio często zwracać się do brzuszka. Któregoś dnia, prosił bym mu nie przeszkadza, bo rozmawia z córką a nie ze mną :mrgreen:
_________________

 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-01-07, 13:10   

Marek mnie nie wyręczał, ale w wielu rzeczach pomagał :) Do brzuszka podchodził z rezerwą, aż kiedyś mnie zasypiając tulił i dostał kopsa prosto w dłoń :D
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Moniek 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 763 dni temu
Posty: 5
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Monika
Im. dziecka: Tymon
Wysłany: 2010-01-07, 20:25   Re: Jak zachowuja sie wasze drugie polowki...

madzia napisał/a:
Jak mowie, ze nie moge teraz dzwignac cos wiekszego, to robi to za mnie :) tylko pozniej sa docinki, kiedy niose cos lekkiego, pyta czy powinnam ;-)

Skąd ja to znam :P Oczywiście zależy to tylko od jego humorku, robi tak, gdy chce się ze mną podroczyć.
Co do wyręczania w sprzątaniu, gotowaniu, to nawet nie mam co liczyć, bo on pracuje, a poza tym nawet nie odczuwam takiej potrzeby, bo czuję się wyśmienicie.
Jeśli chodzi o przytulanie, głaskanie brzucha, to zaczęło się to dopiero gdy się on faktycznie pojawił, a jak mały zaczął się ruszać, to godzinami potrafi leżeć obok mnie z ręką na brzuchu albo patrząc jak tam pod skórą widać, że się rusza. Później tylko jak znajomym opowiada o tym, to porównuje to do sceny z "Obcego" i że zaraz wyjdzie ze mnie alien :D
Na szczęście drastycznie nie tyję i właściwie tylko brzuch urósł, ale i tak mówi do mnie ty tłuścioszku, grubasku. A jak tylko w zasięgu moich oczu pojawią się jakieś ciasteczka (a oboje jesteśmy łasuchami), to mówi: " Ty nie możesz, bo już za gruba jesteś" :P
Oczywiście to wszystko to tylko żarty są, nie mam nic do zarzucenia swojemu partnerowi. Wiem, że po narodzinach zawsze będę mogła na niego liczyć, to najważniejsze.
 
 
 
 
karola-1984 




Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 751 dni temu
Posty: 11
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Karolina
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-01-19, 10:04   

Jak narazie mój mąż szaleje z radości :mrgreen:
O co go w domu nie poproszę to się zgadza, robi zakupy, wieszania pranie i to bez gadania- "za chwilę", "później".... Mam nadzieję, że zstanie mu tak na dlużej, a nie minie jak euforia opadnie.
No i jest jedna rzecz z której jest bardzo nie zadowolny- to to, że nie może się ze mna za bardzo wygłupiać, tzn. podrzuać do góry, kręcić mną itd.

Strasznie podobało mi się jak tłumaczył mojej 2 letniej bratanicy, że ciocia nie może jej teraz za dużo nosić i nie może po cioci skakać, bo w brzuchu jest dzidzi. Ona sobie siadła, podniosła mi sweter i zaczeła oglądać brzuch po czym mówi że tam dzidzi nie ma bo jej nie widać. To rodzice zaczeli jej tumaczyć , że bęzie miała albo kuzynkę albo kuzyna a ona z pełną powaga wypaliła- ale ja nie chce kuzynki!!
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Nasze drugie małe szczęście
Archiwum 470
Brak nowych postów Ile śpią Wasze dzieci?
Wszytkie dzieci 87
Brak nowych postów jak zasypiają wasze dzieci???
Wszytkie dzieci 94
Brak nowych postów Ile waza i mierzą WASZE dzieci??
Wszytkie dzieci 306
Brak nowych postów Jak duże były Wasze dzieci po porodzie?
noworodki i niemowlaki 111

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group