Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-27, 14:48
Pozycja? Taka, w jakiej padnie
Długo zasypiała na brzuszku - z wypiętym tyłkiem ale teraz częściej śpi już na wznak lub na boku i mniej już wędruje przez sen.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Dołączyła 1088 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-02-03, 17:12
A więc... Wika nabrała nowych zwyczajów co do popołudniowej drzemki. Kładziemy się do łóżka razem, po czym Mała chowa główkę pod kołdrę i kładzie moja ręke na swoich włoskach żeby ja głaskac A niech no spróbuję tylko przestac to zaraz jest taka awantura, że hej
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1331 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-02-24, 15:13
czyli Wasze dzieci zasypiaja same? polozycie do lozka i za chwile spia? super...
ja moge mojego lulac byleby zasnal ale gorzej jak nie zasypia nawet jak sie go lula...
mielismy z nim problemy bo nawet ze ciezko bylo go uspac to potem budzil sie kilkakrotnie w ciagu nocy co wczesniej mu sie nie zdarzalo! potem pojechalismy do moich tesciow i byl jak nigdy grzeczny, zasypial od razu na rekach albo w wozku, zadziwiajaco duzo jadl i nie budzil siew nocy wcale! zasypial ok. 22-23 a budzil o 7! wrocilismy do domu i przez kilka dni znow byl nieznosny nie chcial spac itd, ale potem z latwoscia lulalam go ok. 21-23 i jadl wiecej i budzil sie zawsze ok. 6-8! cud normalnie wczoraj tylko byl problem z jego ululaniem nie chcial spac ani jesc, ale widocznie takiego mial wtedy grymasa. ale w dalszym ciagu nie zasypia sam.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-02-24, 17:42
Zosia zasypia sama, bo tak wypracowałyśmy - po dłuuugich bojach
No, teraz jest kompromis - zasypia sama, ale po kołysance.
Oczywiście są dni, kiedy wstaje, wyłazi, wyrzuca zabawki... Ale wtedy konsekwentnie wraca, a wyjście z łóżeczka zawiązuję sznurkiem. Następnego dnia już nie próbuje - do czasu
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
A u Nas Mala przez pierwsze dwa mce zasypiala sama ale spala z Nami .Pozniej jak przelozylam Ja do lozeczka to nie bylo wogole problemu natomiast usypiana byla na rekach(tak jakos sie przyzwyczailam).Natomiast dzis postanowilam ze czas by zasypiala juz sama no i powiem Wam ze poszlo gladziutko:)Dwa razy spala w dzien i teraz usnela na noc sama bez zadnego problemu.Pieluszka,smoczek troche sie powiercila i zasnela:)Probowalam Jej wlaczyc cichutko kolysanki ale nie ma szans bo tylko ja to rozprasza...
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1420 dni temu Posty: 1787
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-03-09, 09:26
motylku ta metoda o ktroej piszesz to ponoc najlepsza metoda uczenia malucha zasypiania samemu,ale wlasnie trzeba umiec byc stanowczym i jakos sie "wylaczyc" zeby nie reagowac na ten placz,ja nie potrafie i Dawidoski dobrze o tym wie,bo jak sie nie pojawie w ciagu 3 minut to juz nie tylko placze ale wrecz wyje i az sie zanosi
Na dzien dzisiejszy zeby zasnal musi miec butle,czy to z mlekiem czy z herbatka,czasem nawet woda wystarczy,ale musi cos ciagnac
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 1008 dni temu Posty: 241 Skąd: elblag
Profil: Imię: Monika
Im. dziecka: Julia
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-09, 12:16
moja Julka na popołudniową drzemkę zasypia sama kładzie się bierze swoja przytulankę i zasypia wcześniej wypija butle kaszy a wieczorem niestety ale sama nie śpi tylko z nami w łóżku
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-09, 12:59
angik1683 angik fakt trzeba byc stanowczym ja właśnie to takich należę. Często o to boję toczę z M. bo jemu to mały na głowę by wlazł a ja go "staram się krótko trzymać"
W tej chwili mały w dzień dostaje smoka w rączkę mówi aaa, wkłada smoka do buzi i pędem gna do łóżeczka, wdrapuje się przez dziurę bo szczebelki wyjęte układa się, czeka aby go przykryć i ewentualnie buty zdjąć i spodnie i spi
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-09, 14:23
U nas obecnie wygląda to tak: po kolacji kąpiel, potem ubieranie, gotowa Zosia łapie tatę za rękę i razem wmaszerowują do pokoju, gdzie Zoś się puszcza i pędzi do mnie, a ja ją układam do spania, podaję Piesa albo innego pluszaka, pieluchę i przykrywam - koniec rytuału.
Zosia albo zasypia w ciągu 5 min, albo poleży 2-3 i zaczyna łobuzować... Ale z łóżeczka nie wychodzi, chociaż umie sama otworzyć.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-03-09, 22:43
motylek, ładnie to u Was wygląda
u nas w dzień Krzyś czasem też weźmie smoka i idzie do łóżka (naszego) i się kładzie na podusi. ale musi być rączka moja, żeby zasnął.
wieczorny rytuał to kąpanie, butla, papa do taty, buzi mamie, smoczuć, kołysanki, chwilka z rączką mamy i śpi nie narzekam
fakt trzeba byc stanowczym ja właśnie to takich należę. Często o to boję toczę z M. bo jemu to mały na głowę by wlazł a ja go "staram się krótko trzymać"
to samo u nas jak dla niego to dziecko to moze isc spac rowno z nami oooo nie!!!
Juz nie mam argumentow.
Motylku jak to u was teraz wyglada? Jak przyszla druga dzidzia, to chyba maz ulega co nieco w tych kwestiach?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum