Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-16, 17:43
Na początku bywało różnie, ale staraliśmy się jak najrzadziej na rękach/w leżaczku usypiać. Jak już bujałam łóżeczkiem Pierwsze gdzieś 2 miesiące Zosia lubiła być ciasno otulona, potem się zrobił gorąc i już się nie dało. Koło pół roku zaczęło się pełzanie przez sen i od tamtej pory sypia w każdej pozycji
Do zasypiania wymaga pieluszki tetrowej oraz "pluszaka tygodnia" - czyli aktualnie uwielbianego.
Teraz zasypia sama, nawet nie zawsze chce kołysankę; czasem marudzi w łóżeczku, czasem się jeszcze bawi miśkami, czasem robi bunt i tłucze przewijakiem (jak się zdejmie przewijak, to się bawi lampą i próbuje ściągać rzeczy z półek ), ale ręce czy nasze towarzystwo są zarezerwowane na choroby/ząbkowanie, szybko się przyzwyczaja. Najbardziej nie lubię, jak jej mąż w czasie choroby spać w dzień na nim - kimają razem w fotelu - potem są min. 2 dni wieczornych prób
No i ostatnio - jak odstawialiśmy smoka - to pierwsze noce ktoś z nią siedział albo jej śpiewałam kolędy, żeby leżała grzecznie - odnowiłam sobie wszystkie zwrotki
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-01-16, 22:23
teraz Krzysio zazwyczaj zasypia u siebie w łóżeczku z kołysankami w tle, smokiem w buzi i mamą trzymającą za rączkę
jak ma gorsze dni, to wtedy u mamy na rękach.
jak był młodszy, bardzo często w kołysce zasypiał.
wieczorami do ok. pół roku zasypiał sam w łóżeczku, dawałam mu buzi, nawet smoka nie potrzebował, tylko muzyczkę w tle i wychodziłam z pokoju, a za parę minut Krzysio spał. i tak było aż do wakacji, potem się pomerdało.
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 1008 dni temu Posty: 241 Skąd: elblag
Profil: Imię: Monika
Im. dziecka: Julia
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-16, 22:41
u mnie julkado roku w nocy sie czesto budzila choc w dzien spala dwa razy po 2 godz a traz spi cala noc tyle ze z nami w lozku choc czasem ma takie dni ze sie budzi w nocy no i w dzien spi raz ok 1,5 godz
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1420 dni temu Posty: 1787
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-01-17, 15:06
Dawidoski najczesciej jest bujany do snu,czasem zasypia przy cycu,a ostatnio probowalam go uczyc zasypiania samemu i po kilku minutach placzu mu sie to udawalo,ale ze mna obok
Informacje: Dołączyła 1088 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-18, 01:14
Wika niemal od początku uczona była zasypiac sama. Tylko pierwszy miesiąc od urodzenia zdarzało nam się jakieś kołysanie na rękach czy w wózku, ale były to sporadyczne sytuacje. Później przez jakis czas trzymałam ją za rączkę i głaskałam po policzku, aby usnęła. Ale odkąd skończyła dwa miesiące po prostu kładę ją do łóżka, przykrywam i Mała idzie spac. Teraz nawet jak zbliża się pora to sama pędzi do łóżka, naciąga kołdrę pod samą brodę, łapki zakłada pod głowę i czeka na buziaka
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-18, 11:54
u Natusia tak samo dostaje buziaka, smoka, kładę go do łóżeczka, przykrywam kołderką, daję Galaksiaka oststnio (to taka maskotka), gaszę światło i wychodzę z pokoju, a mały po chwili juz śpi
Profil: Imię: Justyna
Im. dziecka: Mikuś i Zuzia BLIŻNIĘTA
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-18, 17:13
moje brzdace jak tylko skonczyly 3 m_ce przesypialy cala noc,az do rana.teraz maja juz prawie po 4 lata i nie mam problemu co do kladzenia ich spac.zasypiaja same w pokoju ale przy wlaczonym swietle,buzi na dobranoc i spia do rana
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1331 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-22, 23:50
a ja wlasnie mam problem! moje 8miesieczne dziecko w ogole nie chce zasypiac, nie mowiac w ogole o zasypianiu samemu. wczesniej nie mielismy z tym problemow, bo jak byl maly to na noc zasypial zawsze o tej samej porze ok 20-22 przy cycu i spal conajmniej do 4.30 a potem po posilku do rana. zasypial przy cycu gdzies przez 3 miesiace potem trzeba bylo usypiac go jezdzac wozkiem bo nie zawsze zasnal przy cycu pozniej tylko w wozku, potem trzeba bylo jezdzic po nierownym i skakac mocno szarpac zeby zasnal i czas sie wydluzal... az w koncu stalo sie to niemozliwe bo nauczyl przewracac sie z pleckow na brzuszek i ciagle to robil... potem dostalismy od moich tesciow hustawke i poczatkowo przez kilka pierwszych dni zasypial w niej. potem juz tylko po przekupstwach, trzeba bylo doslownie stawac na glowie. dodam ze na rekach zasypial tylko jako noworodek, a ze mna w lozku nigdy nie chcial spac i tylko poczatkowo zdarzalo mu sie tak zasnac. co mam zrobic zeby w jakikolwiek sposob go uspac skutecznie? dodatkowo wyrzynaja mu sie teraz zabki... normalnie armageddon! chodzi spac o 23-3 i budzi sie 1-2 w nocy o dowolnej porze i po posilku albo herbatce tez ma problem z zasnieciem. w dzien tez trzeba przy nim skakac zeby zasnal ale nie az tak dlugo jak w nocy. najgorsze jest to ze on juz swietnie siedzi, troche raczkuje, staje w lozeczku, chodzi na okolo i za nic nie chce sie polozyc. po prostu nie wiem co mam robic, jestem wiecznie nerwowa, pomocy!!!
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-23, 06:41
Dla ciebie melisa, dla synka trochę stanowczości.
Stopniowo ogeraniczaj mu przyjemności typu huśtanie, noszenie czy stawanie na głowie - bedzie wrzask, ale bez tego z wiekiem będzie coraz trudniej i głośniej cos wprowadzić.
Ząbki czymś smarujesz?
Jak Zosia nie chce spać, to się bawi - ale w łóżeczku. Ma kilka pluszaków (pilnuj tylko, żeby nie wpadł później na pomysł wspinania się na nie), miękką książeczke i pozytywkę.
Czasem trwa to i godzinę ze skakaniem, rykiem i śpiewaniem, ale jej nie wyjmujemy - bo wtedy następnego dnia trwa to 2 godziny.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-01-23, 21:11
Tri napisał/a:
Jak Zosia nie chce spać, to się bawi - ale w łóżeczku.
u nas podobnie. dam ze dwie zabawki i sobie posiedzi. po jakimś czasie zaczyna marudzić. wtedy go kładę i z reguły chwila moment i śpi.
ale był tez czas, że spać chciał, ale wstawał w łóżeczku. wtedy co On wstawał, ja go hyc i na poduchę. On wstawał, ja go na poduchę. i tak po kilkanaście razy bez słowa. zawsze się zmęczył tym wstawaniem i w końcu ulegał
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-24, 09:07
Albo zasypia na siedząco? Zośce się zdarza
U nas na takie wstawanie pomaga zwykle śpiewanie - śpiewam, póki Zosia leży, jak próbuje wstawac, urywam. Odświeżyłam przez to zapas kolęd do ostatnich zwrotek znanych google, ale nie musiałam hycać
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-27, 12:41
młoda mama zgadzam się z Tri STANOWCZOŚĆ WSKAZANA!!! Kiedyś czytałam że trzeba maucha położyć, dać buzi i wyjśc z pokoju, jak płacze w niebogłosy to odczekać chwilkę i potem znów przyjść przytulić, powiedzieć że mama jest, kocha, utulić do snu i znów wyjść i za każdym razem wydłużać okres płaczu malca i wchodzenia do pokju 5, 10, 15 min
z innej beczki jak ajest ulubiona pozycja spania/zasypiania waszej poicechy???
Mój zwija się w kłębek na brzuszku i śpi no albo na boku skulony , na plecach nie zasypia prawie wcale a kiedyś nie mógł inaczej...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum