od niedawna staramy się z mężem o dzidziusia.
Mam do Was pytanie - tylko proszę, najpierw przeczytajcie całe, zanim wydacie odpowiedź.
Od kilku lat ćwiczę karate (4xw tygodniu, 6 treningów tygodniowo)
Zapytałam mojego ginekologa o możliwość trenowania w ciąży. Jak usłyszał "karate" nie dał mi dokończyć i od razu powiedział "absolutnie nie!".
Karate opiera się na kilku rodzajach ćwiczeń:
- w powietrzu - ciosy i kopnięcia
- w parach - atak i obrona (mogą być kontaktowe - w sensie uderzenia dochodzą na brzuch i głowę lub niekontaktowe, kiedy blokowane są ręką lub nogą)
- ćwiczenia kata - form podobnych do tych, które ćwiczy się w tai chi.
Moje pytanie brzmi: czy uważacie, że ćwicząc z głową czyli bez wstrząsów, bez żadnego kontaktu na brzuch, najlepiej w ogóle bez żadnego kontaktu - tylko w powietrzu i formy, mogłabym ćwiczyć karate w ciąży? Intensywność podobna do lekkiego aerobiku.
Oczywiście pod okiem trenera, który jednak wymaga zgody lekarza, który nie daje mi dokończyć.
ćwicząc z głową czyli bez wstrząsów, bez żadnego kontaktu na brzuch, najlepiej w ogóle bez żadnego kontaktu - tylko w powietrzu i formy, mogłabym ćwiczyć karate w ciąży? Intensywność podobna do lekkiego aerobiku.
Oczywiście pod okiem trenera, który jednak wymaga zgody lekarza, który nie daje mi dokończyć.
ja uważam, że tak. I radziłabym zmienić lekarza, bo powinien dać dokończyć zanim powie nie... Ruch w ciąży jest bardzo ważny, jeśli ktoś przed zajściem biegał to i w ciąży może to robić, organizm jest przyzwyczajony, więc myślę, że i karate to dotyczy, oczywiście przy spełnieniu podanych przez Ciebie warunków
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 853 dni temu Posty: 430 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-27, 18:57
uważam że możesz spokojnie ćwiczyć kopnięcia i uderzenia w powietrze jak i kata (sama kiedyś ćwiczyłam więc wiem że te ćwiczenia dobrze wykonane i bez przemęczania nie powinny zaszkodzić) pozdrawiam
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 658 dni temu Posty: 593 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: Agnieszka
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-29, 15:57
Ja uważam że jeżeli nikt nie będzie Cie bił po brzuchu to nie ma przeciwwskazań tylko że te 6 treningów tygodniowo to za mocne przemęczenie, nad tym pomyśl. No i w pierwszych tygodniach lepiej nie napinać zbytnio brzucha bo jest duże ryzyko plamień a co za tym idzie poronienia. Pierwszy Trymestr jest wyjątkowy wszystko się rozwija trzeba strasznie się oszczędzać bo organizm pracuje na pełnych obrotach.Ale każdy organizm inny i każda ciąża inna.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-29, 16:29
Na sali ćwiczeń nikt nie zagwarantuje, że ktoś ćwiczący zwyczajnie nie wpadnie przypadkiem na ciężarną - niezależnie od tego, jak bardzo by ona sama uważała
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 1277 dni temu Posty: 188 Skąd: podlasie
Profil: Imię: asia
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-01, 09:44
Jak czytam takie rzeczy to sie zastanawiam czy niektorzy ludzie dorosli do dziecka???To takie dziecinne, ze w ciazy chce ktos cwiczyc karate.
Odpowiedz sobie na jedno pytanie : Czy jak ktos niechcacy na ciebie wpadnie i stracisz to dziecko przez to , to czy bedziesz umiala sobie wybaczyc?
karate w ciazy, moze jeszcze wspinaczka..
zrezygnuj z tego, zastap innymi cwiczeniami. ja np. nie wiem jak wygldaja te cwiczenia, o ktorych piszesz, niby lzejsze ale sam lekarz powiedzial absolutnie.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 640 dni temu Posty: 2723 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-12, 10:32
Ja też przed ciążą trenowalam aikido, ale odkad wiem o malenstwie nawet do glowy by mi nie przyszlo by pojsc na trening - raz, ze rozgrzewka jest bardzo wycienczajaca (podejrzewam, ze na karate jest porownywalna albo nawet cięższa), poza tym nie trenujesz sama, nikt nie da Ci gwarancji ze przez przypadek nie zarobisz w brzuch.
madzia napisał/a:
Przeciez mozna zrezygnowac dla dziecka
wlasnie... przeciez w koncu urosnie brzuszek wiec i tak przestaniesz trenowac, a jest to niebezpieczne dla dziecka, wiec warto teraz myslec takze o nim.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum