Z tym karmieniem to jest roznie pierwsza corke karmilam 3miesiace bo pokarm zanikal, 2 corke do 9 miesiaca i bylo ok, najadala sie i rosla, a teraz mam pokarm ale mala sie nie najada albo poprostu potrzebuje czegos wiecej i musze ja dokarmiac butelka jedynie w nocy je tylko z piersi.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-22, 22:14
Ja karmie i nie mam zadnej specjalnej diety , pokarmu jest dosyc duzo , laktator mam elektryczny ale jeszcze nie sciagalam bo sie boje i nie bardzo wiem jak przechowywac , ile itd . Wiec maly caly czas 'wisi ' na cycu
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-04, 18:59
alexa jesli chodzi o przechowywanie pokarmu w lodówce do 48 h, w zamrażalce tydzień albo do 6 miesięcy w zależnosci jaka temp. tylko właśnie tych temperatur nie pamietam...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2009-02-04, 22:35
Krzysiu jest tylko na cycu Pierwsze dwie doby w szpitalu był dokarmiany mieszanką, bo nie dawałam rady i miałam mało pokarmu. Potem przyszedł nawał, a potem wszystko się unormowało. Krzyś "woła" jeść średnio co 2, 3 godzinki i bardzo ładnie wcina Z butelki też ładnie je, ale narazie podajemy mu z butli odciągnięty pokarm tylko w nocy i pewnie w przyszłości w sytuacjach, gdy będę chciała wyjść na dłużej.
Co do jedzenia: narazie jem prawie wszystko, wykluczyłam potrawy typy groch, kapusta itp. i uważam na silne alergeny (pomidory, czekolada, kakao, cytrusy). Mniej przyprawiam potrawy, nie przesadzam z nabiałem. Wszystko w granicach rozsądku. I póki co nie ma żadnego uczulenia ani kolki. Oby tak zostało.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2009-02-06, 17:58
u mnie na dzien dzisiejszy została nietknieta kapucha i groch, czekolade wcinam śmiało pomarańcza, mandarynki też oczywiście w granicach rozsądku . Synek bez uczuleń i rosnie jak na drozdzach
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 1202 dni temu Posty: 11 Skąd: Dziesławice
Profil: Imię: Magda
Nastrój:
Wysłany: 2009-07-23, 20:40
ojej dziewczyny moze cos doradzicie na zapalenie piersi . przykladam oklady z kapusty i odciagam laktatorem bo maly nie chce ssac piersi... mysle ze tam sie cos zacielo i nie chce isc mleko jak to odblokowac...?
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2009-07-24, 09:52
jeżeli przez dłuższy czas nie był pokarm odciągany ani wypijany przez dziecko, to mogły kanaliki się zatkać. ja w szpitalu, zaraz po porodzie miałam ten problem. dostałam od gina jakieś tabletki na spowolnienie laktacji, na noc gorące okłady na piersi, odciągałam pokarm, ale ręcznie, bo laktator nie dawał rady i poszło.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 769 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-17, 20:09
Skład mleka zmienia sie w ciągu dnia i w czasie karmienia. Warto "dociągnąć" karmienie do co najmniej 6 mc, bo wtedy mniej więcej kończą żywot przeciwciała przekazane przed porodem, a tak można dziecko jeszcze trochę przed infekcjami ochronić. Do tego dochodzi ochronna rola mleka naturalnego przed alergiami - ważna przy wprowadzaniu nowych pokarmów.
Jak się nie da, to trudno - ale jak się da, dobrze jest karmić chociaż mieszanie, bo stężenie przeciwciał jest większe przy zmniejszaniu laktacji.
alexa - pisałaś o chirurgu plastycznym oraz o tym, że karmienie jest ważne, choćby do 6 mc - to 2 wykluczające się rzeczy, chyba, że masz już pewność, że nie będziecie kiedyś chcieć drugiego dziecka.
Zabieg powoduje co najmniej problemy przy karmieniu kolejnego dziecka albo całkiem je uniemozliwia (poprzecinane kanaliki, mikroblizny, zastoje, zapalenia itd)
Przy zapaleniu piersi ważne jest z jednej strony opróżnienie miejsca, gdzie się zrobił zastój, z drugiej - odciaganie minimum, żeby nie wpędzić się dodatkowo w nawał. Najlepiej odciągnie dziecko, z laktatorem trzeba się nakombinować, można też delikatnie rozmasowywać zgrubienia... albo poprosić o pomoc męża
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-02-27, 17:02
jejku ja sobie nie wyobrazam jakbym miala teraz Macka cycem jeszcze karmic. jak skonczyl 6 miesiecy to sie zrobil strasznie ruchliwy nerwiwy i taki dynamiczny bardzo. ani na chwile w 1 miejscu nie mogl usiedziec. ciagle tylko na brzuch sie przewracam - jak sie nauczyl i siadac - jak sie nauczyl teraz to juz chodzi i nawet siadac nie chce tylko sie wspinac! i nosic na rekach ale nie trzymacv go narekach ale nosic zeby ciagle przed oczami widzial co innego bo od razu sie nudzi i marudzi i wyrywa. karmilam malego do 7 i pol miesiaca ale ostatni miesiac to karmienie bylo juz sporadycznie raz, 2 na dzien. MAciek nie czul potrzeby ssania piersi, pochlonela go ciekawosc swiata.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum