Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 692 dni temu Posty: 1441
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2012-01-29, 22:15
Jak była mniejsza to próbowałam ją oszukać butelką z mlekiem, ale się darła, że to nie cyc.
Pożywne jedzonko dostaje na noc, kaszkę. Zjada 100 ml, albo jak ma gorszy dzien to 60 ml gęstej i łyżeczką. Z butki nie ciagnie i nie umiem jej nauczyć. Bo albo gryzie butelke, albo się drze.
Madzia, wymiękłam po 15 minutach jej żałosnego płaczu.
Jak się tylko drze to pikuś, ale jak histeria to mnie pokonuje. Męża nie rusza to, a mnie rusza.
Ma przeze mnie płakać?To już wolę jej dać tego cyca.
Właściwie to cyc jest najważniejszy przed nocnym spaniem. W dzień mogę już jej nie dawać. Uważam , ze nie jest już tak najgorzej i zmierzamy ku końcowi cycusia.
Spróbuje z tą herbatką.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 692 dni temu Posty: 1441
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2012-01-30, 20:53
Niektóre dzieci tak mają, ze butelka beee i tyle.
Próbowałam w nocy z herbatką, nawet nie chciała butelki wsadzić do buzi, a mała już oprócz krzyków i płaczu po swojemu mówi i tak wołała o pomoc bababgagagagdadadadabuuu.
Wiem ze będzie ciężko odstawić, ale wiem ze niektóre mamy przechodzą przez to samo. Po prostu Wiki z tego musi wyrosnąć. A jeśli cyc tylko na noc , to da się przeżyć. Przynajmniej próbuję no nie?
Beata, ja celowo spytalam ile nocy ja przetrzymalas. Bo wiem, ze ani jednej. No i masz odpowiedz. Nie oduczasz.
No, dzieci zwykle placza bo rodzic na cos nie zezwala, raz zeby nauczyc, innym zeby wytlumaczyc, jeszcze innym aby uchronic od zlego... tak. dzieci placza poniekad przez rodzicow, bo sie buntuja na wprowadzane zasady. Przeciez swiat nie jest bezkarny, czy jest? Tobie mozna wszystko?
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 692 dni temu Posty: 1441
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2012-01-30, 21:24
madzia, tylko jak ona ma w nocy histerię i jest na wpół przytomna to słabo kontaktuje , ryczy i koniec. No mam problem i tyle. Liczę ze sam się rozwiąże. Moze to bedzie jedyna rzecz , w której jej tak bardzo ulegam
No moze dwie są...bo jeszcze spanie ze mną
My dojrzewamy powoli w tych kwestiach.
Gratuluję mamusiom, których dzieci bez rozpaczy pozostawily cyca
Może i nam się uda
Z pewnością dam Wam znać i będę czekała na oklaski
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2012-02-01, 14:15
Beata napisał/a:
Liczę ze sam się rozwiąże.
samo się nic nie rozwiąże i Wiki tak prędko z tego nie wyrośnie. znajoma córkę karmiła do 2,5 roku życia piersią, nie umiała odstawić. widzisz więc, że dziecko potrafi być wytrwałe
w tej chwili to zależy głównie od Ciebie czy chcesz młodą odstawiać czy nie.
Beata, jest tak jak Madzia pisze, jak nie chcesz odstawic to mala moze nie zrezygnowac tak predko, a juz taki ma wiek, ze powinna byc uczona nie jesc w nocy, tylko kolacja, sen i sniadanie pozniej. I w sumie nie wiem co ci jeszcze napisac, bo musialabym troche skrytykowac i napisac ci, ze to czas na wpajanie zasad dziecku, bo pozniej nikt sobie z nia rady nie da. Przy najprostszych rzeczach bedzie fochy strzelac i krzyczec bo ona chce! a ty jej dasz bo nie pozwolisz plakac. Ja mam troche ten problem bo u mnie to polowek byl poblazliwy dla Malej i teraz ja z tym walczyc musze ale i on sam zrozumial, ze tak nie wolno. Teraz walczymy z jej "mamo ale ja chce, ale ja musze" ! Nie masz pojecia jak ciezko idzie ale nie chce zebys sie poczula urazona wiec nic wiecej nie napisze, chyba ze w odpowiednim temacie, jak bedziesz potrzebowala porad.
Ja jestem ostatnia co by się na temat karmienia piersią wymądrzała Napisze tylko, że kuzynka karmiła córke też coś ponad dwa lata, mała spała z nią. Dziś dziewczynka ma cztery i nadal z mamą w łóżku. A tata z kolegami za granicę na wycieczki jeździ Aż się boję czy wkrótce nie usłyszymy o romansie tatusia, ale to oczywiście inna bajka i nie chcę uprościć, że niby karmienie prowadzi do romansu Coś to jednak daje do myślenia.
Beata, powodzenia.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 692 dni temu Posty: 1441
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-03, 21:50
Po analizie karmienia wychodzi mi tyle, ze karmię cycem przed spaniem gdzieś ok. 20 i to po kaszy, a potem po 24 i potem już gdzieś o 4-5 rano. W sumie tylko nocą. A ze cyce już puste szybko się robią po takich ssaniach to nie wyciąga więcej niż po 30 ml zapewne przy jednym karmieniu. U nas to raczej chęć przytulenia się i pomamlania.
W dzień już się nie domaga.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 550 dni temu Posty: 2587
Profil:
Wysłany: 2012-02-03, 22:00
Beata, To nie jest źle. Ja karmie dwa razy już rano (jak chcem dospać ) I na noc w nocy herbata ale wypija aż 250ml W dzien odmawia ssania. Ale podomierz tak można też długo karmić.Ciocia mówiła mi że 3 lata karmiła w tak sposób
Ja tez karmię już tylko w nocy, w dzień wcale nie zainteresowana cycem. I jak na razie nie mam zamiaru kończyć z karmieniem
Szkoda tylko, że moje dziecko w nocy nadrabia, że nie mam mamy w dzień i budzi się co 2 godziny (to i tak lepiej, miała taki okres w styczniu, że wstawała co 40 min - wtedy to padałam na twarz) Gadałam z koleżanką, jej córa tez tak robiła, jak mama wróciła do pracy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum