REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Przesunięty przez: madzia
2009-05-20, 19:44
Tytuł: Karmienie piersią
Autor Wiadomość
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-05-28, 15:34   

Duże piersi też nie są fajne do karmienia - jedyną pozycją, w której nie musiałam kombinować, było "spod pachy" - co oznacza karmienie wyłącznie na siedząco :/

piccolina - a może ona chce sobie tylko pociamkać, nawet jak już jest pusto?
Weekend idzie, jak masz chłopa w domu to bym na twoim miejscu olała laktator i po prostu karmiła małą na żądanie (nawet co godzinę) dwa dni, wtedy będziesz wiedzieć co i jak :)
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1161 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-05-31, 11:51   

A ja nie wiem co się popsuło było tak fajnie, a teraz Majka nie wytrzyma więcej niż 3 godziny, zazwyczaj budzi się co godzinę ssie godzinę czasem dwie i za max 3 h znowu to samo. Czyżby za mało pokarmu?
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
piccolina 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 808 dni temu
Posty: 431
Skąd: Radomsko/Częstochowa

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-05-31, 16:11   

Ja dzisiaj byłam u neonatologa na kontroli i poruszyłam ten temat: podobny problem: jedzenie przez godzinę - półtorej, godzina przerwy i znów to samo. Pani doktor powiedziała, że to normalne, że jak skończy miesiąc to jej się unormuje, a cycka, bo lubi pociamkać - tak jak Tri napisała mi powyżej. Po prostu chce czuć mamusię i mieć ją w buzi ;-) A 3 godziny to normalny czas podobno przy karmieniu piersią i w dzień na piersi nie powinno być dłużej odstępu niż 3,5 godz. u maleństwa, w nocy może być trochę dłuższa przerwa. Tak mi dzisiaj neonatolog tłumaczyła.

My byłyśmy dziś poza domem 4 godziny, Maja zjadła w poradni butelkę z moim mlekiem i od razu po powrocie do domu dossała się do cyców. A że po drodze do domu zaliczyłam awarię - przemókł mi mlekiem stanik, grube wkładki laktacyjne i podkoszulek pod swetrem ( :shock: ) to rozebrałam się do pół naga i małą położyłam sobie na brzuchu. Ciamkała sobie ponad godzinę leżąc na brzuszku na moim brzuchu i wybierając raz prawy raz lewy cyc.

Więc chyba nie musimy sie przejmować częstym i długim jedzeniem naszych Majeczek - po prostu są ssaki i przytulaki i potrzebują piersi dla zaspokojenia miłości.
_________________
 
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1161 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-05-31, 17:35   

Ach te nasze pijaweczki. Mam nadzieję, że się jej znowu unormuje. Dobrze że mąż mnie wspiera w tym karmieniu bo teściowa już mi chciała sztuczne kupować.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1161 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-05-31, 21:36   

No u nas to jednak grubszy problem, moje dziecko głodne przykładam do jednej do drugiej piersi a ona biedulka śpi po pół godziny. Próbowałam odciągnąć i z dwóch piersi odciągnęłam 5 ml. <bezradny> Posłałam męża po mleko, awaryjnie trzeba ją dokarmić. Jednak nie chcę już kończyć laktacji jak ją pobudzić? Poradźcie coś.
Herbatki laktacyjne pije i naprawdę bardzo często ją przystawiam.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2010-06-01, 10:34   

Kamyczek napisał/a:
naprawdę bardzo często ją przystawiam.
i ja to slyszalam, zeby czesciej przystawiac. tylko nasze czesciej konczylo sie tym, ze mleka nie naplywalo, dziecko sie wiercilo przy cycu, bylo marudne, glodne <bezradny>
_________________
 
 
 
piccolina 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 808 dni temu
Posty: 431
Skąd: Radomsko/Częstochowa

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-06-01, 11:48   

A jaką herbatkę pijesz? Ile pijesz wody? Ja wypijam ok. 1,5l wody dziennie i 3-4 herbatki laktacyjne ekspresowe. Ale dzisiaj herbatki ograniczę, bo mam po nich nawał i w nocy jak nie odciągnę co 2 godziny to przeciekają mi wkładki laktacyjne. Przystawiam Maję kiedy chce, jak nie chce dłużej niż 2 godziny to odciągam, bo zaczynają mi twardnieć piersi. Także NAN odstawiłam całkiem.

Kamyczek przed karmieniem (i jakiś czas po również) masuj piersi palcami. To po pierwsze rozbija zastoje, a poza tym pobudza laktację - miałam u położnej lekcję indywidualną odciągania pokarmu ręcznie i pobudzania laktacji. Przykładaj palec wskazujący i środkowy do piersi, lekko naciśnij i masuj robiąc kółeczka miejsce przy miejscu. To pobudza proces tworzenia się mleka - tak mi położna mówiła.

A odciągnięciem 5ml się nie przejmuj - dziewczyny dobrze mnie napisały na pogaduchach: laktator zawsze odciągnie mniej niż dziecko buziaczkiem. I to jest prawda. Mnie laktator już nie chciał nic odciągnąć, a ręką ściągałam jeszcze dużo pokarmu, mała jak ją podpięłam pod pierś też łykała i łykała i ciekło mleko bez problemu. Jeśli śpi po pół godziny to ją pobudź smyrając policzek lub bródkę. Moja usypia już po 10 minutach i trzeba jej co trochę przypominać że należy ssać i łykać. Leniwe są nasze dziewczyny po prostu i tyle.
_________________
 
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1161 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-06-01, 12:00   

Moja nie usypia tylko się wkurza. :-( Dokładnie tak jak u Madzi.
Pije dużo bo 2l wody do tego zupa, herbatka, dwa razy dziennie laktacyjna. Masuje piersi już od początku. Dziwne tylko, że to tak nagle się stało. <bezradny>
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-06-01, 17:54   

Kryzys 3 tygodnia - rzadszy, ale się zdarza. Twoje hormony próbują się normować po porodzie, a Majka ma akurat pierwszy wiekszy apetyt. Niestety, trzeba to przetrzymac, ale laktacja powinna wrócic do normy po 2-3 dniach intensywnego karmienia się.

Następny w 6 tygodniu - ten już dotyka większości mam; potem mniejszy w 9 tyg i 3 mc.

Marudne dziecko => zdenerwowana mama => spadek laktacji... Melisa? :oops:
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1291 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2010-06-01, 19:51   

gdzieś wyczytałam ze Karmi dobrze wpływa na laktację.
 
 
 
magdalena?
Gość



Informacje:

Profil:
Wysłany: 2010-06-15, 11:46   problem z karmieniem piersia

Witam wszystkie mamy!
mam mały problem dotyczący karmiania... juz w szpitalu mialam problem z brodawkami\, co je wylecze wystarczy dwa razy przystawic niunie i znow sa zmasakrowane... mała w czwartek skonczy miesiac ale je za dwoje, po karmieniu piersia i tak musze zrobic jej sztuczne mleko (karmie ją Humana). problem jest w tym, ze i ja i dziecko sie denerwujemy, ona bo malo leci ja ze sie nie najada a bol jest nie do wytrzymania. Próbuje jej mleko odciagac laktatorem jednak nie zawsze sie da bo razem z mlekiem leci krew a przeciez nie dam dziecku tego. Polozna powiedziala ze to nie ma sensu takie karmienie , a ja sie boje zejsc na sztuczne mleko bo kolki zaparcia i te inne problemy :( nie lubie patrzec jak moja dzidzia sie meczy... teraz podaje jej moje sciagniete mleko 3-4 razy dziennie jak mi sie uda, dziewczyny poradzcie mi cos czy to ma wogole jakkis sens?

[ Komentarz dodany przez: calineczka: 2010-06-15, 13:14 ]
Mamy temacik o karmieniu , poczytaj może któryś z wcześniejszych postów Ci pomoże
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2010-06-15, 13:04   

Proponuje zakup nakladek silikonowych na obolale brodawki. W ogole to zaproponowalabym to kazdej mamie palnujacej karmic. Mi bardzo pomogly. Bol byl mniejszy, i szybciej poraniona brodawka sie goi bo jest oslonieta. Dodatkowo krem czy jakas masc odpowiednia do tego celu. Przed karmieniem nie trzeba jej zmywac.
To wszystko oczywiscie jesli zdecydujesz sie nadal karmic mlekiem z piersi. A kolki i zaparcia, to chyba i po naturalnym moga wystepowac.
_________________
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1161 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-06-15, 14:41   

Zgadzam się nakładki są idealne, ja miałam to samo na początku i bardzo mi pomogły. Co do kolek i zaparć po sztucznym mleczku, jak dobierzesz dobrze mleczko to nie powinno być problemów, a przy piersi wystarczy mały błąd w diecie i kolki mogą (nie muszą) się pojawić. Też mam dylemat karmić swoim (którego jest nadal mało) czy tylko sztucznym. Na razie mieszam jak małej brakuje to ją dokarmiam (Bebilonem).
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 769 dni temu
Posty: 2694
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-06-17, 17:14   

Hmm problem z karmieniem i brodawkami - czy byłaś może w poradni laktacyjnej? Czasem wystarczy dziecko minimalnie inaczej przystawić i już mniej masakruje brodawkę.
No i polecam hartowanie - czyli wietrzenie i smarowanie kropelką mleka po karmieniu, zero kremów! Kremy powodują, że skóra jest delikatna - i niestety łatwiej ją kolejny raz zranić :/
Mnie to bardzo pomogło, nie musiałam używać nakładek.

Kamyczek - póki dajesz radę, karm. Zawsze to dodatkowa porcja przeciwciał :)
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
piccolina 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 808 dni temu
Posty: 431
Skąd: Radomsko/Częstochowa

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-06-17, 19:30   

Ja też hartowałam, jak miałam poranione, aż miałam strupki na brodawkach.

Teraz jest ok, ale za to... mój niuniuś pije z cyców tylko dopóki mleko leci praktycznie samo. A po ok. 5 minutach, jak już trzeba porządnie wyssać, to się denerwuje i wypuszcza pierś. I nie daje sobie znów jej włożyć do buzi - zaciska usta :-( I co mam zrobić?? Tzn. odciągam oczywiście i daję butlą, ale naturalnie oprócz tego je też NAN HA, bo laktatorem mniej się i tak ściągnie niż dzidziuś wyssie, poza tym jak już nie chce cycka do buzi, a jest głodna, to nie ma czasu na odciąganie. Wtedy dostaje NAN, a ja w międzyczasie odciągam. A mlesio jest, tylko mała nie chce go wyciągnąć :-( Czy poradnia laktacyjna jakaś by mi pomogła w ogóle w takiej sytuacji?
_________________
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Karmienie piersią a gorączka
Laktacja 6
Brak nowych postów Bezsenność a karmienie piersią
Laktacja 3
Brak nowych postów karmienie piersia w miejscach publicznych
Laktacja 28
Brak nowych postów Zęby i włosy po porodzie i karmieniu piersią
Nasze Zdrowie 23

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang