Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 913 dni temu Posty: 428 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-17, 21:48
Mała cwaniara. Może by i sie przestawiła, jakbym ze dwa dni karmiła ją wyłacznie piersią, ale nie mam serca. Jak zaczyna płakać po pewnym czasie, nie latwo nie leci mleko to nie mogę patrzeć na jej placz i szybciutko daje butelkę. No ale co mam zrobić? Nie będę sie nad niuniusiem przecież znęcać. Ale przykro mi, że tak się dzieje.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-18, 06:28
To nie jest znęcanie, tylko stanowczość. W końcu z Was dwóch Ty wiesz lepiej co dla niej lepsze.
Wiem, łatwo mi mówić - teraz, jak te same dylematy i walki mam już daleko za sobą. Tez mi się serce kroiło, tylko że u nas zaczęło brakować mleka, niezależnie ile przystawiałam
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1266 dni temu Posty: 2080
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-18, 10:58
U nas kolejny kryzys już myślałam że coś z tego będzie i od dwóch dni mimo że ją przystawiam często odciągam co dwie godziny to nazbieram tylko 50 do 70 ml dziennie. Po dzisiejszej nocy mam już naprawdę dość, obie nie spałyśmy, coś małej dolegało chyba brzuszek, ale oprócz tego co bite 2,5h no góra 3 godziny wydzierała się o jedzenie, a ja z nią na rękach kombinowałam butelkę, bo przy piersi to było wielkie ssanie i jeszcze większy wrzask jak nie leciało. Więc podejrzewam, że od poniedziałku będzie u nas wielkie zawieszenie broni.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3069 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-19, 12:14
Kurcze od czego jest zależna ta ilość mleka? Bo szwagierka S. była po cesarce, piła tylko herbatki laktacyjne i miała pokarmu pod dostatkiem. Mały budził się co 3h na karmienie, później to już nawet sama go musiała budzić co 4-5h. Ja tego nie mogę zrozumieć. A znowu koleżanka teraz co urodziła, dopajała córcię, bo co 15min wołała cyca i nic z karmienia piersią nie wyszło.
Czym to jest uwarunkowane i czy można coś zrobić żeby było dobrze?
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3069 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-19, 13:24
A coś przed porodem można już zacząć robić czy dopiero po urodzeniu?
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Kurcze od czego jest zależna ta ilość mleka? Bo szwagierka S. była po cesarce, piła tylko herbatki laktacyjne i miała pokarmu pod dostatkiem. Mały budził się co 3h na karmienie, później to już nawet sama go musiała budzić co 4-5h. Ja tego nie mogę zrozumieć. A znowu koleżanka teraz co urodziła, dopajała córcię, bo co 15min wołała cyca i nic z karmienia piersią nie wyszło.
Czym to jest uwarunkowane i czy można coś zrobić żeby było dobrze?
duzo robi psychika, z tego co zauwazyłam Ty mocno sie wszystkim przejmujesz. to jest oczywiście naturalne gdy jest się w ciąży. Ale LeeLoo spróbuj sobie dac troszke na wstrzymanie. Nie ma sensu analizować kazdegoo ruchu dziecka, kazdej kropelki z piersi. Ciąża to piękny stan, tylko trzebna sobie dac na to szansę. więcej luzu. Zwlaszcza, ze własnie stres czesto jest przyczyna klopotow z karmieniem.
Ponad to karmienie piersią w gruncie rzeczy to nie tak prosta sprawa, przynajmniej nie dla wszystkich, warto iść do szkoły rodzenia, albo spotkac się z doradca laktacyjnym, bo to nie takie proste jak sie wydaje.
P.S mam nadzieję, ze Cie nie urazilam, nie to bylo moim zamiarem.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3069 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-19, 20:18
W żadnym wypadku się urażona nie czuję. Wiem, że to jest prawda. Ale niestety nie mam na nią wpływu. Ile razy chciałabym wrzucić na luz, ale ciągle coś w tej mojej głowie się musi uroić...
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3069 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-19, 21:51
Tri ja już wspominałam, że to na mnie nie działa
Ja naprawdę nie robię tego specjalnie. Mam nadzieję, że dam radę karmić. Ale boję się tego, bo np. w mojej mamie nie mam oparcia. Ona jest przeciwna karmieniu piersią i mi to ciągle odradza. To potęguje moje nerwy, bo tak chciałabym zrobić jej na złość i żeby wszystko się udało po mojej myśli.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
LeeLoo w mojej najblizszej rodzinie żadna z kobiet nie karmiła piersią, ani moja mama ani 2 ciotki, ani babcia. Mama od razu mi mówiła, że to okropne uczucie, jakby dziecko mózg wysysało, i ze zapalenie piersi miała. To wszytsko nie ułatwialo mi naszych poczatków. Chciałam karmić, ale nie miałam bladego pojecia o co w tym chodzi. ominęły mnie zajęcia w SR z karmienia cycem bo miałam mega katar. Jak juz młody pojawił sie na swiecie to byłam w nienajlepszej formie psychicznej spowodowanej porodem. Do tego doszło jeszcze to, ze Mlody po prostu olewał cyca, nie zassal się za chiny ludowe. Odciągalam więc mleczko, ryczałam, nie mogłam siedzieć bo krocze bolało jakby szwy puściły, balam sie ze jak przestane odciagac to zlapię zapalenie piersi. JA NIE CHCIAŁAM KARMIĆ I MIAŁAM Z TEGO POWODU OGROMNE WYRZUTY SUMIENIA.
nie popełnij moich bledów. Nie sluchaj mamy! porozmawiaj z kimś kto karmił, a w razie czego skontaktuj sie z doradca laktacyjnym.
a póki co masz jeszcze mnóóóóóstwo czasu do karmianie. Teraz relaksuj sie, gładź się po brzuszku, rozmawiaj z nim, czytaj, sluchaj muzyki,śpij dużo, bo za kilka miesięcy zatęsknisz za chwila spokoju
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1266 dni temu Posty: 2080
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-19, 23:01
Tri napisał/a:
Z ciekawości - odstawiasz całkowicie czy będziesz jeszcze 1-2x dziennie karmić piersią/odciągać?
Odciągam ile się da i karmię, oczywiście nadal przystawiam, ale nie męczę jej już tak długo. Jak widzę, że się denerwuje daje butelkę. Porozmawiam z lekarzem w poniedziałek jak on to widzi... ale nie wiem co można jeszcze wymyślić.
Jedno wiem na pewno moje mleko znika pod wpływem stresu... ale jak tu się nie denerwować.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 581 dni temu Posty: 117 Skąd: Zielona Góra
Profil: Imię: Monika
Im. dziecka: Weronika
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-22, 13:33
ja zaczelam karmic piersia juz 30 min po porodzie.karmilam 2,5 miesiaca bo stracilam pokarm.
_________________ Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.Jestem przy Tobie od pierwszego grama.Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum