a próbowałaś zwiększyć jego ilosc? czesciej przystawiałaś, więcej piłaś?
żeby nie było - nie oceniam, ja wcale nie karmiłam piersią. Pytam z ciekawości.
Na początku miałam duuuuży problem z karmieniem,choć pokarmu miałam mnóstwo! Młody tak ssał,aż dostałam zapalenia i 40 stopni gorączki,którą zbijałam aspiryną - tak zalecił lekarz. Dodatkowo okłady z kapusty (wręcz gorącej), wierzcie lub nie, naprawdę pomogło. W tym czasie karmiłam w sylikonowych kapturkach.
To,że przeszłam w końcu na sztuczny pokarm to już inna historia...
Pozdrawiam .
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 1847 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2010-12-03, 20:22
Sluchajcie a slyszala ktoras z Was, a moze stosowala Metoclopramidum, wskazaniem jest m. in. refluks zoladkowo-przelykowy, ale moja gin go przepisuje swoim pacjentkom, ktore maja malo pokarmu, gdyz skutkiem ubocznym stosowania tego leku jest zwiekszenie laktacji. szczerze mowiac bylam zaskoczona, poszperalam troche w necie i faktycznie dziewczyny pisza, ze to dziala, ale chcialam tez poznac Wasze opinie, jesli oczywiscie macie doswiadczenie w tej kwestii.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-09, 14:42
Szczerze mówiąc jestem zaskoczona, bo o ile wiem, metoklopramidu nie wolno przy karmieniu stosować, bo przenika do mleka :O
Znam jako lek na nudności i wymioty, problemy brzuszne...
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 1847 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2010-12-09, 15:13
Tri, na ulotce wlasnie jest napisane, ze do mleka przenika, czytalam na roznych forach, ze dziewczyny to biora i ze przenika bardzo mala ilosc i to nie szkodzi, nie wiem, jestem zupelnie zielona w tej kwestii, ale i zdeterminowana, zeby karmic tylko piersia, wiec chwytam sie roznych metod. Na razie nie wzielam tego, boje sie .
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-22, 16:38
no coz ja tez mam problemy z karmieniem, pokarmu mam pod dostakiem ale za szybko i za duzo leci jak mały sie przyssa i wtedy nerwy sa bo Alan sie krztusi, płacze denerwuje, ściagam poczatkowe mleczko i potem niby ładnie je ale ja nie jestem pewna że sie najada. Znaczy w nocy ładnie zje i idzie spac ale w dzień, co chwila by jadł, nie spi tylko drzemie, po paredziesiąt minut i potem ryk, próbóje jeszcze go podkarmiac sztucznym mlekiem ale czuje się przez to wszystko pogubiona
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-22, 17:11
A tym odciągniętym początkowym nie lepiej dokarmiać, jak już?
No i w necie są różne wygibasy zwane pozycjami do karmienia, w tym była i taka, że się leżąc dziecko od góry przystawiało, właśnie żeby nie leciało za szybko... próbowałaś takiej gimnastyki?
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-01-22, 21:26
ale czemu ma się nie najadać skoro ładnie pije, jak odciągniesz najpierw? przecież niektóre dzieci tak już mają, że co pół godziny chcą cyca i to raczej normalne jest. rozumiem, że zmęczenie dopada, ale to wtedy podkarmiać tym odciągniętym
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-27, 08:57
pozycja na plecahc odpada bo, wtedy mały ryczy i ryczy jak na brzuszku jest - chyba zbyt koścista jestem i cycki za duże więc trudno bo "zlatuja na boki'
Sytuacja sie troszkę unormowała, mleka mam niej, znaczy jest dużo ale piersi sa lżejsze, mały sie juz tak nie denerwuje bo mniej tryska, ściągam raz dwa razy dziennie i podjada to mleczko też, modyfikowane w oststeczności, choc od tygodnia nie dostałł - co do wagi to mam małego zapaśnika 4950
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 692 dni temu Posty: 1441
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-28, 13:56
Może każda z was napisze jakieś menu? bo ja kompletnie nie wiem co mam jeść po porodzie...nie umiem tego ogarnąć i zorganizować...zwłaszcza na obiadki. Mi wystarcza sama zupka, ale to podobno mało. A jak mleko odpadnie to z śniadaniem też będę mieć problem bo nie można kakao ani płatków jakie owocki jeść skoro mandarynki odpadną? obiadek w postaci naleśników z nitellą też odpadną?warzyw na parze nie znoszę!!!!
a surówkę z pory można? babcia chce mi robić surówkę z selera ale wczoraj czytałam ze silnie uczula kotletów smażonych nie polecają, to jakie w zamian?strasznie to skomplikowane
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1593 dni temu Posty: 2964 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-28, 14:33
Beata, to wszystko zależy od dzieciaczka . Ja nie miałam żadnej diety jadłam i piłam wszystko tak samo jak przed ciążą czy w ciąży . Ale moje dzieciaki nie miały kolek i żadnych uczuleń . Sama będziesz musiała sprawdzić czy dziecko lubi to co Ty jesz.
Anetka - a ja tak zapytam, nie chcesz odstawić Daniela od piersi?
mam jedną koleżankę, która dwie córy karmiła po 2 lata, teraz 3 najmłodsza wisi jej na cycu, ale ona ma dopiero 2,5 miesiąca.
szczerze - nie wyobrażam sobie dwuletniego dziecka karmić jeszcze piersią. nie chciałabym przede wszystkim.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1593 dni temu Posty: 2964 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-28, 14:45
Madzia81, ja go cały czas odstawiam od piersi Tyle dobrze że w dzień nawet na niego nie chce patrzeć . Cyca je tylko raz w nocy . Jak mu nie daje to syrena wyje . Mąż powiedział że jak będzie miał 2 dni wolne to wygania mnie do innego pokoju a on będzie walczył z Danielkiem .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum