Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 922 dni temu Posty: 2195
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-06, 21:18
u mnie sytuacja odwrotna, mała sama się domaga picia, szuka wzrokiem a jak namierzy to krzyczy i wyciąga rączki, może nie jesc byle sie napić, też ma to mamie az sama skubana nauczyła się pić z butli
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-07, 10:04
to norma u maluchóe że niechętnie i mało piją ile się namartwilam przy Natku ale przyszedł czas że zaczął szklankami pić, wszystko w swoim czasie nic na siłę jak nie chce to znaczy że az tak nie potrzebuje, wbrew pozorom kaszka mocno zaspkaja pragnienie.
Ali z kolei pije ładnie ale kwaśne np truskawka z malina i jabłkiem, jabłko z winogronem itp. brzoskwinai banan - tego nawet do buzi nie bierze
A co powiecie na pomysł, by obok kaszki, owocków i zupek dawać do picia mleko? Zamiast herbatki? Własnie wczoraj na to wpadłam i chyba znowu kupię bebiko.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 550 dni temu Posty: 2587
Profil:
Wysłany: 2011-06-07, 11:37
A podawać coś do picia w takie upał jak się karmi piersią
U Tomcia zmiejszył się apetyt i ciotka powiedziała że to od tego że mu się pić chce a ma żąłądek zapchany mlekiem
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-07, 22:11
kochanie1305199, ja bym dawała pić między karmieniami, sam maluch sobie wyreguluje
dolewam małej kapke zwykłego soku malinowego do wody, prawie nie wyczuwalny, ale jej pieknie wchodzi, z niekapka pije, sama sobie radzi, że hoho uzbiera sie tego pewnie ok.100-150ml, do tego 150 ml soczku (tylko jablko z marchewką przechodzi) nie jest źle
Mam spory problem, przynajmniej tak mi się wydaje. Córa od ponad trzech tygodni nie chce pić. Zaczęło się to mniej więcej w czasie, gdy odrzuciła butlę. Do tamtej pory piła wodę lub herbatkę owocową. Próbowałam już podawać jej napoje łyżeczką, kubkiem niekapkiem, zwykłym kubeczkiem, łyżeczką, dozownikiem do lekarstw. Za każdym razem jest to walka. Spróbowałam różnych konsystencji soków, herbatek i nic. Zaciska usta i koniec. Nie wygląda na odwodnioną,jednak niepokoję się. Chyba wyląduję w końcu u lekarza, choć teraz nie chcę jej zabierać do przychodni, gdzie lata pełno zarazków.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum