Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-01-22, 21:40 Kiedy dziecko nie chce pić
Krzyś od jakiegoś czasu niechętnie pije. Weźmie łyczek lub dwa i odstawia kubek. Czy może mieć to związek z definitywnym odstawieniem butelki? (no, prawie definitywnym, bo mleko z butli ciągnie) Jak pił z butelki to prawie za każdym razem wypijał ok. 100 ml, a teraz muszę go pilnować i zachęcać żeby tyle wypił.
W mieszkaniu ciepło, powietrze suche, pić się na pewno chce
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-01-22, 21:54
pije ze wszystkiego co możliwe, z niekapka, przez rurkę, z butelki z ustnikiem, ze zwykłego kubka. zawsze jest to samo. dwa łyki i koniec.
najwięcej wypije przez rurkę, ale muszę mu co chwile podtykać kubek.
ja pewnie dla świętego spokoju podawałabym jeszcze przez jakiś czas butlę. Wiem, ze to nie jest dobre wyjście przy próbie odstawienia od butelki, ale lepsze to niż miałby nie pić.
A w sumie to ile płynów wypija przeciętnie na dzień?
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-22, 22:19
Zsumuj ile tych łyczków wypija i dopiero oceniaj
Do tego ile je soczystych owoców, ile mleka pije, ile zupy...
Sika do nocnika, to wylewając zobacz kolor, jak jest normalny, to widać mu tyle wystarcza
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-01-24, 14:10
to jest tak: gdybym nie pilnowała jego picia, to wypije mało, oprócz mleka na noc może ok. 100 ml. ale ja pilnuję, więc wypija więcej, normalnie. pije herbatę albo soczki, tak jak zawsze. siusiu robi normalne. tylko mniej. mleko jest zawsze, zupa i owoce to zależy od dnia.
chodzi mi po prostu o to, że jak zabrałam mu butlę, to zaczął pić mniej. umie się napić ze wszystkiego, ale mimo to odkłada kubki. ale jak mu podtykam i mówię co chwilę: napij się, to wypije do końca
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1264 dni temu Posty: 2163
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-24, 14:57
Madzia81, U nas też Majka zdecydowanie mniej pije odkąd odstawiłam jej butelkę i przeszłam na niekapek, ale wydaje mi się że nie chce jej się po prostu męczyć wcześniej piła bo fajnie było pocyckać smoka a teraz chce tylko jak na prawdę chce się jej pić. Skoro Krzyś pije mleczko (ile?) zjada owocki i zupki nie ma problemów z sikaniem, nie boli go brzuszek to chyba nie musisz się martwić. Przynajmniej dopóki nie ma upałów.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-24, 19:14
Skoro poza tym wszystko jest ok, to raczej podejrzewam w druga stronę - z butli pił więcej niż organizm faktycznie potrzebował, a teraz już mu się nie chce "przepijać". Nie martwiłabym się
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-01-24, 22:12
może coś w tym jest, że z butli dzieci po prostu lubią pić i piją więcej. u dzieciaków koleżanki to samo - od kiedy piją z niekapków - piją co najmniej o połowę mniej niż z butli.
zobaczymy jak będzie latem.
póki co przez ta słomkę pije dosyć chętnie i wypija tyle, że jestem spokojna.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-01-25, 22:41
słoneczko07 napisał/a:
a może daj mu spokój jak mu isę zechce to sam przyjdzie ;-P
i dokładnie tak dziś było
kilka razy zawołał o picie, wybierał sam kubki i wypijał sam wszystko, co mu nalewałam
tak więc może to tylko chwilowe dąsy z tym nie - piciem.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-27, 09:02
a może poszukaj mu nowych smaków- my zmieniamy co jakiś czas rodzaje picia, rózne soczki, herbatki, a i tak najlepsza jest wda z cytryna i miodem tego potrafi wypic 3 kubki jeden za drugim
p.s. ja tez jestem z tych co mało piję, i nic mi nie jest, każdy organizm jest inny
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-04, 08:57
upały przyszły, a Olena nie pijąca. Zaczynam sie martwić. Dopóki było samo mleko, nie było tragedii, bo wiedziłam, że jest to płyn, teraz jest kasza, średni płyn z niej jak dla mnie.
Zamieniłam już deserek owocowy na soczek, wypija dziennie ok.150ml jak zalecane, a let tylko jabłko-marchewka, innym pluje, dosłownie, herbatka nie, woda nie, juz chyba wszystkiego probowałam. Jedyny sposób, to łyżeczką zlapie trochę, ale tez nie za wiele, jak złapie wiecej, ostatnio herbaty ode mnie, tak chetnie piła, to dawałam, po czym jej sie wszystko ulało. Niekapkiem sie bawi, daje wode w nim, jakiegos łyka złapie, ale nie za wiele. zaczynam sie martwić, że się odwodni, albo cos no i do tego wszystkiego średnio raz dziennie wymiotuje, bo sie zaksztusi, albi coś za głeboko wsadzi do buzi....
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 1847 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2011-06-06, 08:50
Moj Mati tez z tych niechetnie pijacych, ale to ma chyba po mnie, bo ja nawet w najwieksze upaly moge nic nie wypic . Ja daje mu na kazdym kroku butle z piciem, niech chociaz za kazdym razem ze dwa lyczki wypije. zawsze jest w poblizu picie i podaje mu co chwile.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum