Nie wyobrażam sobie co musi czuć kobieta w takiej sytuacji.
Kiedyś ktoś mi powiedział że najgorsza rzecz jaką można przeżyć to śmierć własnego dziecka
A jeszcze jak trzeba urodzić martwe
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Informacje: Dołączyła 276 dni temu Posty: 171 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Joanna
Im. dziecka: LENKA
Wysłany: 2011-09-03, 11:42
karolina
Kod:
Mnie osobiście taki temat pomoże i podtrzyma na duchu myślę zresztą, że nie tylko mnie
Trochę się zbierałam żeby tu napisać bo nadal strasznie boli po stracie ...... ale jak ma to jakoś komus pomóc to:
Łyżeczkowanie 19.02.2009 , czekalismy 6 miesięcy na zielone światło 22.10.2010 narodziny naszego maleństwa
_________________ 22.10.2010 godz.10:20 53 cm 3000g
Mama aniołka 19.02.2009 (*)
Dziewczyny jesteście dla mnie na prawdę bardzo silne.
I tak jak Joasi zostało wynagrodzone dzieciątkiem tak i Tobie Karolinko zostanie wynagrodzone!
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 436 dni temu Posty: 2190
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-09-03, 14:42
Joasia, niby mówią, że czas leczy rany, ale to nieprawda, ja nie mogę przestać myśleć o stracie naszego dziecka i już chciałabym być w ciąży, ale tak jak i u Ciebie my musimy czekać 6 miesięcy... a okazało się, że i tak lepiej jak poczekamy troszkę dłużej ale to z innych względów.
Informacje: Dołączyła 276 dni temu Posty: 171 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Joanna
Im. dziecka: LENKA
Wysłany: 2011-09-03, 15:43
snowy, ja tez tak na poczatku miałam myślałam i płakałam
teraz też myśli nadal gdzieś krążą koło aniołka a najgorsza jest rocznica wtedy to......
z perspektywy czasu wiem, że ból nie jest już tak wielki
pewne rzeczy się dzieją i nie mamy na to wpływu trzeba myśleć pozytywnie
najważniejsze, że możecie się starać reszta to kwestia czasu
_________________ 22.10.2010 godz.10:20 53 cm 3000g
Mama aniołka 19.02.2009 (*)
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 853 dni temu Posty: 430 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2011-10-25, 18:55
Kochana będzie dobrze!!
Ja poroniłam w 10tc, miałam łyżeczkowanie pod koniec marca, od czerwca mogliśmy współżyć bez zabezpieczenia i we wrześniu już nie dostałam okresu a Mały urodził się zdrowy, mądry i piękny!
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum