Wysłany: 2007-12-03, 19:49 Kiedy maluch nie ma pokoju...
Razem z mężem mamy malutki pokoik. Na razie nie ma szans na więcej. Ale to dla nas nie zmartwienie. Myślę,że to małe pomieszczenie...tylko nas zbliża. Pewnie nasze dziecko nie będzie miało własnego pokoju. Ale jeśli już będzie postaram się zrobić dla niego przytulny kącik. Na pewno ściany przy łóżeczku były by kolorowe,a na nich jakieś kolorowe pluszaczki i lekko przyciemniony lampion:) tak żeby było czuć miłą atmosfere...Nie ważne,że nie będzie miało pokoju-ważne,że będzie kochane:) Muszę przyznać...że często o nim myślę...na razie jest w moim sercu i modlitwach...chciałabym przytulić moją małą istotke.To coraz bardziej silniejsze ode mnie...Ale na to jeszcze muszę poczekać....
My jak sie dowiedzielismy,ze bedziemy mieli dzidzie to chcialam koniecznie wieksze mieszkanko,poniewaz mielismy 1,5pokoja.
Moj maz pracuje na nocki takze w dzien musi sie wyspac,wiec nie bylo mowy o zostaniu na tym, mieszkaniu.
Teraz mamy trzy pokoje,maly ma swoj a i tak spi z nami w sypialni zadko tam jestem chyba ze go przebieram na przewijaku choc tez nie zawsze.
Dlatego moim zdaniem przez pierwszy rok dzidzia nie potrzebuje swojego pokoju majeczka02 jesli nie macie warunkow to zrob dziecku tak jak piszesz przytulny kacik.
Widzialam takie pokoje na necie bardzo fajne kolorowa scianka lampka fajna lozeczko i przewijak,jakas polka w sumie nic specjalnego a bardzo ladnie wygladalo.
I jak nie mialabym innych mozliwosci napewno zrobilabym taki kacik.
U nas problem był taki, że przez pierwsze 4 lata mieszkaliśmy u moich rodziców i chcąc nie chcąc mieliśmy tylko 1 pokój do dyspozycji i jakoś trzeba było się pomieścić ale nie było źle łóżeczko się zmieściło, nasze łóżko również, mebelki też i powiem Wam, ze to nawet wygodne było, bo przez pierwsze 2 lata dzidzia nie potrzebuje za dużo miejsca, a jest blisko nas i chyba to jest najważniejsze
teraz od 2 lat mamy swoje 3 pokojowe mieszkanie i Mateusz ma swój pokój troche potrwało zanim przyzwyczaił się spać sam w osobnym pokoiku
pokój Dominiki jest niewielki, ale za to bardzo kolorowy:) kazda ściana jest w innym kolorze: piaskowa, jagodowa, brzoskwiniowa i w kolorze kiwi:) postawiłam na mebelki z IKEI i jestem zadowolona- łóżeczko będzie rosło razem z Niczką, ma rozkładane boki. Malutki stolik i dwa malutkie krzesełka:) nad łóżkiem jest ten fajny liść z Ikei, chciałam baldachim ale ze względów technicznych wzieliśmy ten liść, na ścianie przy łóżku narysowałam motylki, gąsieniczkę, biedronkę na kwiatuszku, a pościel kupiłam w różne wesołe owady- motylki, biedronki tak,że mała może mieć wrażenie,że śpi na łące. a nad stolikiem wiszą kolorowe obrazki ze zwierzatkami.
A u nas mały śpi z nami w pokoju w swoim łóżeczku. Jakoś nie umiem go przenieść do innego pokoju. Teraz było by mi tym bardziej trudno bo choruje i wole go mieć blisko siebie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum