Informacje: Dołączyła 368 dni temu Posty: 610 Skąd: nibylandia.
Profil: Im. dziecka: Żuczek ;*
Nastrój:
Wysłany: 2011-10-21, 22:53 Kiedy przekłuć dziecku uszy?
Pytanie do mam dziewczynek - czy Wasze córeczki mają już kolczyki?
Ja mam z tym problem - Zuza nie ma jeszcze kolczyków i w najbliższym czasie nie planuję przekłuwać jej uszu, ale nie mam pojęcia jak to wytłumaczyć osobie, która te kolczyki kupiła i za każdym razem pyta się czemu mała ich jeszcze nie nosi
Tylko, że u nas jest tak - zrobię małej kucyk, za 5 minut ściąga gumkę z włosów, bo jej przeszkadza, czy to kucyki dwa czy tylko grzywka spięta spinką - wszelkie ozdoby utrzymują się do pół godziny na jej głowie i to tylko dzięki temu, że siedzę z nią i co rączka wędruje do główki to powtarzam, że nie wolno - ale w końcu przegrywam za każdym razem
I jak tu dać przekłuć jej uszy? Skoro głupia spinka jej w życiu przeszkadza to co dopiero dwie małe śrubeczki w uszach I tłumaczę wszystkim, że nie zrobię jej tych głupich dziurek - tak jakby to był jakiś priorytet w życiu - kolczyki Podrośnie, będzie jej się to podobało, sama powie, że chce - to ok, pójdziemy i zrobimy. Skuli mnie może to być nawet dopiero gdy skończy 6 lat - jak to wytłumaczyć dorosłemu człowiekowi? Bo ja już nie mam pomysłów
_________________
Stanisław Lem napisał/a:
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
I ja tez z tych co to nie rozumieja fenomenu kolczykow u najmlodszych dziewczynek.
Nie wiem czemu sie to robi i po co. Wole upiekszyc spineczkami i gumkami we wlosach choc u mojej nadal z tym ciezko.
Nie wiem co ci doradzic ja bym chyba zaczela ignorowac juz takie pytania. A pytania pewnie sa w formie twierdzen i tego co powinnas zrobic.
Tez nie lubie jak ktos niby pyta a jednak radzi co powinnam zrobic tym bardziej kiedy moje zamiary sa zupelnie inne.
Dziewczynki to zwykle z przedszkola przynosza chyba takie pomysly, bo kolezanki maja to i ja bym chciala. Wtedy mozna odczekac kilka tygodni i zobaczyc jak dziecku chec nie przejdzie to mozna pomyslec i zrobic ale wczesniejsze przekluwanie to tylko z inicjatywy doroslych. Ja zrobilam kolczyki jak mialam chyba 17 lat dopiero bo dziewczynom w szkole dodawaly uroku i sama chcialam duze kolczyki. A swojej kiedy zrobie? odlegle plany, nawet sie nad tym nie zastanawiam.
Informacje: Dołączyła 276 dni temu Posty: 171 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Joanna
Im. dziecka: LENKA
Wysłany: 2011-10-22, 16:13
Madź, doskonale Cię rozumiem ja małej postanowiłam nie przebijać uszu no i powiem, że rodzina tego nie rozumie ,,bo przecież tak ładnie by wyglądała" skwitowała ostatnio teściowa nacisk z ich strony był ale się nie dałam postanowiłam, że ma to być decyzja córki a nie moja bo to jej ciało i nie chcę decydować za nią.
Nie daj się presji otoczeniu twoje zdanie jest najważniejsze
_________________ 22.10.2010 godz.10:20 53 cm 3000g
Mama aniołka 19.02.2009 (*)
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-10-22, 17:32
córeczki nie mam, ale na pewno nie przebiłabym takiemu maluchowi uszu. a po co? tak jak madzia napisała - upiększać można spinkami, gumkami, opaskami itd. a skoro Twój dzieć zdejmuje wszystko co możliwe, istnieje duża szansa, że kolczyki też próbowałaby zdjąć i tylko krzywdy mogłaby sobie narobić.
jeżeli autor prezentu nie rozumie takiego tłumaczenia, to pozostaje zignorować takie dopytywania.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 744 dni temu Posty: 1448
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2011-10-22, 18:08
Ja też przebiję mojej dopiero, gdy będzie tego chciała.
Madz - tłumacz wszystkim, że chcesz oszczędzić jej bólu, bo jednak trochę boli, poza tym takie małe dziecko jest ruchliwe i ciekawe wszystkiego, mogłaby sobie krzywdę zrobić, gdyby zaczęła się kolczykami bawić. Poza tym dziurki lubią ropieć, trzeba ciągle dezynfekować, a Zuza nie lubi, gdy jej się gmera przy uszach. No i skoro spineczki ją wkurzają, kolczyki też mogą jej przeszkadzać, a jak się je wyjmie, to dziurka zarośnie, więc cały wysiłek na marne. To wszystkie argumenty, jakie mi przyszły do głowy
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-10-23, 07:27
Po kilku "jest za mała jest na kolczyki" dziadek przestał marudzić - kupił Zosi już na chrzciny :O
Myślę, że jak pójdzie do szkoły i będzie sama chciała to pomyślimy, na razie za wielki szaleniec jest - a nawet jeśli by i ona spokojna była, to w przedszkolu są inne dzieci, gonią, zahaczą i problem gotowy.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 922 dni temu Posty: 2195
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-10-23, 15:03
Julce przekułam gdy miała ok 20 miesięcy, juz to gdzieś pisałam
siadała mi na kolanach i ciagle : "mama, to" dotykała moich kolczyków a potem swoich uszu
tylko, ze jej to strojenie pozostało do dziś, mała modnisia, która ma więcej "bizuterii" i ozdób niż mama
z Emilką powiem szczerze że nie wiem ona to taki trzpiot jest, kolczyki już ma, tylko kwestia kiedy
ja miałam przekłute dzień po komunii
i zazdrościłam dziewczynom które na komunii już je prezentowały na uszach
Informacje: Dołączyła 368 dni temu Posty: 610 Skąd: nibylandia.
Profil: Im. dziecka: Żuczek ;*
Nastrój:
Wysłany: 2011-10-24, 10:43
kjujiczek napisał/a:
Madz - tłumacz wszystkim, że chcesz oszczędzić jej bólu
To nie przeszło Przecież nie będzie tego pamiętać a to już w ogóle zęby jak wychodzą to bolą bardziej i bla, bla bla
Madzia ma rację, zacznę to całkowicie ignorować a jak to nie pomoże to wykorzystam radę snowy i Zuza będzie na kilka lat uczulona na złoto A jak uznam, że przyjdzie czas to z niego wyrośnie
Tri napisał/a:
kupił Zosi już na chrzciny
My też dostaliśmy już na chrzciny właśnie I tak już półtora roku się migam od przekłucia jej tych uszu
_________________
Stanisław Lem napisał/a:
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
Nie mam nic przeciwko noszeniu kolczyków przez dzieci. Nie przemawia do mnie jednak zbyt wczesne przekłuwanie dzieciom uszu. Siostra mojej byłej uczennicy miała już przekłute uszy, gdy skończyła zaledwie pół roku. Oczywiście decyzja należy do rodziców, jednak gdybym mogła to odradzałabym.
Madzia ma rację, zacznę to całkowicie ignorować a jak to nie pomoże to wykorzystam radę snowy i Zuza będzie na kilka lat uczulona na złoto A jak uznam, że przyjdzie czas to z niego wyrośnie
ja czasami udaje, ze czegos nie slysze i szybko zagaduje do corki.
Ale chyba zeby stwierdzic, ze dziecko ma uczulenie na cos to najpierw pownno miec z tym czyms kontakt.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum