Często jest tak, że dwoje ludzi spotyka się, kochają się i pojawia się znienacka ciąża, tzw. wpadka. POtem od razu myśli, ze musimy się pobrać no bo jak to będzie wyglądało.
Gdy moi rodzice dowiedzieli isę , ze jestem w ciąży od razu pierwsze co powiedzieli, ze trzeba wesele wyprawić, bo co ludzie powiedzą
na szczęście nie mogliśmy, bo M. nie miał jeszcze rozwodu wtedy, rodzice jakoś to przełknęli
nie chciałam brać ślubu ponieważ nie mieliśmy wtedy jeszcze nawet takich planów, wszystko trzeba by było w przyśpieszonym tempie przygotowywać
zazwyczaj nim pokona się te trudności związane z formalnościami wyskakuje już brzuszek
dla mnie ciąża nie była powodem do rychłego ślubu
chcieliśmy najpierw nacieszyć się moim stanem, potem dzieckiem, a dopiero wziąć ślub
no icóreczka jest uwieczniona na ślubie swoich rodziców
wiem, że na forum są takie kobitki, które brały ślub właśnie gdy dowiedziały się ze sa w ciąży, co wami kierowało?
widzicie jakieś plusy ? minusy? żałujecie chwilami, że moze trzeba było się wstrzymać?
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 640 dni temu Posty: 2723 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-31, 10:32
Moim zdaniem ciąża nie powinna wpływać na decyzję o ślubie, wiadomo, ze przygotowania w pospiechu to dodatkowy stres, ktory kobiecie w ciazy nie jest potrzebny Sa jednak ludzie ktorzy z roznych powodow (rodzina, wiara) biora slub na wiadomosc o ciazy i nie mowie ze to zle, poki dwoje ludzi sie kocha i tak czy inaczej chcialo slubu to ok, gorzej jak malzenstwo okaze sie niewypalem Ja sama zaszlam w ciaze przed slubem, ale to bylo planowane i bylo miesiac przed slubem, wiec ciaza nie kierowala moja decyzja
Ja tez nigdy tego nie zrozumie. Ciaza=slub.
Znam taka pare, od razu slub zaczeli latwic. Dzis 2 lata po, mysla o rozwodzie bo do siebie jakims cudem nie pasuja. Nie pierwszy to taki przypadek.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 922 dni temu Posty: 2195
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-31, 11:14
kashira napisał/a:
Sa jednak ludzie ktorzy z roznych powodow (rodzina, wiara) biora slub na wiadomosc o ciazy i nie mowie ze to zle, poki dwoje ludzi sie kocha i tak czy inaczej chcialo slubu to ok, gorzej jak malzenstwo okaze sie niewypalem
właśnie takie przypadki mam na myśli
widać to szczególnie u bardzo młodych rodziców, którzy są pod wpływem jeszcze najbliższych i robią to, co im każą
teraz jak mam dwie córki sama sie zastanawiam jak to będzie z moimi dziewczynami, jak z nimi kiedyś rozmawiać, czy "przyniosą" wcześniej czy później nowinę o zostaniu babcią teraz to nie dziwię sie mamie, ze martwi się o swoje dzieci mimo, ze skończyły już 18 lat
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 569 dni temu Posty: 988 Skąd: Rzeszów
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-01-31, 13:20
Ja w swoim otoczeniu znam z reguły przypadki, ze malzenstwa zawierane są pod wplywem ciazy kolega mojego bylego chlopaka wzial slub ze swoja dziewczyna z powodu ciazy, gdyz dziecko bylo w drodze. cale te przygotowania byly na wariackich papierach
brrr ja bym nie chciala w ten sposb przygotowywac sie do slubu.
Dlatego wychodze z zalozenia, ze najpierw slub a potem dziecko.
chociaz roznie to moze byc
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 569 dni temu Posty: 988 Skąd: Rzeszów
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-01-31, 13:38
słoneczko07 napisał/a:
a czasami jest odwrotnie i dzieck jest swiadkiem na slubie rodziców
zgadzam sie, ze i tak moze byc wszystkie opcje trzeba brac
pod uwage, ale mimo wszystko ja bym tak nie chciala brac slubu tylko z powodu dziecka.
najgorzej jak facet nie ma ochoty sie wiazac, brac slubu a musi bo dziecko w drodze niektorzy musza przejsc wtedy przyspieszony kurs dorastania i wczuc sie w role przyszlego meza i ojca, co nie kazdemu sie udaje. jak dla mnie slub i dziecko to są naprawde powazne sprawy.
zarowno i w jednym i w drugim przypadku nalezy kierowac sie rozsadkiem
a nie chwila
Informacje: Dołączyła 1086 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-31, 16:25
madzia napisał/a:
Ja tez nigdy tego nie zrozumie. Ciaza=slub.
Ani ja.... Co prawda Wika była planowana, ale to, że zaszłam w ciążę nie miało wpływu na to by decydować się na szybki ślub. Choć nie powiem, bo P. wpadł taki pomysł do głowy Szliśmy wtedy do kina, ja byłam chyba w 3 miesiącu a mój połówek, ni z gruchy ni z pietruchy, mówi, że on się zastanawiał, i że możemy wziąć ślub, ale na razie tylko cywilny... w pierwszym momencie mnie zatkało, ale gdy się ogarnęłam to pytam go: a co to miało być? oświadczyny? na co P., że no nie, ale on pomyślał, że... tzn. większość dziewczyn jak zajdzie w ciąże to chce brać ślub... Więc mu grzecznie wyjaśniłam, że ja "większością" nie jestem i nie mam zamiaru decydować się na tak poważny krok tylko dlatego, że będziemy mieli dziecko Zresztą nie jest szczytem moich marzeń turlać się na własnym ślubie i wyglądać jak mały słonik,o!
madzia napisał/a:
Znam taka pare,
Ja też, nawet trzy. Dwie są już po rozwodzie- żadne z małżeństw nie przetrwało dłużej niż rok.... mogę śmiało twierdzić, że dłużej się rozwodzili niż byli małżeństwem ostatnia para jeszcze ze sobą jest, ale widząc co się między nimi dzieje i jak się do siebie odnoszą to lepiej dla ich dziecka by było gdyby się zdecydowali na rozwód. Wynajmowali u nas pokój przez ponad rok, więc moja opinia ma mocne podstawy
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-31, 16:38
ja też znam takie pary, daleko szukać nie trzeba, brat mojego A. na ura-bura załatwiali wszystko, bo ciaża, slub brali 7.11, okropna data, listopad to nie za bardzo miesiąc na ślub
wśród znajomych też kilka takich malżeństw, jednym się udało, inni są ze sobą tylko dla dziecka a u innych sie wszystko rozpadło
u nas też wszyscy myślą, że to była wpadka, ale my sobie wszystko załatwiliśmy rok wcześniej i wyliczyliśmy, że z 4m-cznym brzuszkiem moge iść do ślubu, nie chcieliśmy dłużej czekać na dziecko i bardzo się cieszę z naszej decyzji
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 550 dni temu Posty: 2587
Profil:
Wysłany: 2011-01-31, 16:56
słoneczko07 napisał/a:
widać to szczególnie u bardzo młodych rodziców, którzy są pod wpływem jeszcze najbliższych i robią to, co im każą
No niby my "młodzi rodzice" ale Mariuszowi nawet ksiądz nie może narzucić zdania na ślub a jego "rodzinka" to mnie sama niwiem czemu mnie "wykleła" babka "dzień dobry" nie odpowiada bo bez "boga" żyjemy
Jak dla mnie to trochę dziwnę ja chcę ślubu (chodz nie od początku ciąży) chęć "zarejestrowania" się przyszła z myślą o nazwisku dziecka niechcę żeby dziecko miało inne niż ja i dlatego bedziemy się hajtać no i oczywiście bardzo się kochamy
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 744 dni temu Posty: 1448
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-31, 17:25
Pół biedy jak ciąża przyspiesza tylko decyzję o ślubie, gdy para jest ze sobą długo, chcą być razem, tylko tego nie sformalizowali. Tzn. w takiej sytuacji też nie rozumiem pośpiechu, lepiej już zaczekać aż dziecko się urodzi niż załatwiać wszystko na hura, ale przynajmniej jest szansa na to, że im się uda. Zupełnie inaczej to wygląda w przypadku par, które są ze sobą krótko, albo gdy partnerzy nie są pewni czy chcą ze sobą spędzić resztę życia. Wtedy to już absolutnie nie powinno się brać ślubu, a rodzina, która na ten ślub naciska chyba nawet nie zdaje sobie sprawy jak krzywdzi młodych ludzi. Niestety dla niektórych rodziców ważniejsze jest co ludzie pomyślą niż co ich dzieci w ogóle do siebie czują Moim zdaniem lepiej byłoby zobaczyć jak partnerzy sprawdzą się w roli rodziców, upewnić się co do siebie czują i jak im wychodzi wspólne życie i wtedy zdecydować co dalej.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 550 dni temu Posty: 2587
Profil:
Wysłany: 2011-01-31, 18:26
Drita napisał/a:
Moim zdaniem ślub z powodu ciąży jest glupota.to jakby z przymusu.śmieszne i na pokaz byleby ludzie nie gadali...
ooooo racja. Ludzie żyjemy w XXI wieku nikt nas przeciesz nie wypędzi ani na stosie nie spłoniemy jeśli ślubu nie mamy
Ale znam przypadki że rodzice kazali im wziąść ślub po 3 miechach znajomości i w tym 2 miesiące w ciąży była dziewczyna dla mnie to szok bo na dobrą sprawę to nawet niewiedziała jaki numer buta On ma
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 550 dni temu Posty: 2587
Profil:
Wysłany: 2011-01-31, 19:02
madzia napisał/a:
kochanie1305199 napisał/a:
bo na dobrą sprawę to nawet niewiedziała jaki numer buta On ma
oj tam my 7 lat a ja wciaz nie znam jego rozmiaru buta
_________________
he he he no to dobre. Butów na prezent mu nie kupisz
wisz Madzia mi chodziło o przykład taki że wiesz ludzie się nie znają. Ta dziewczyna przedstawiła go swoim rodzicom i od razu oznajmiła że będą dziadkami no i od razu zapowiedzi i ślub i przeprowadzka do niego do obcych ludzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum