u nas nic nie działało na kolki.herbatki, masaże, kompresy ciepłe itp.dopiero sab simplex nam pomógł, ale trzeba było go sprowadzać z Niemiec.działał też olejek weleda na wzdęcia.nim masowałam brzuszek.powiem wam, ze ten duet nas uratował, ale dopiero w drugim miesiącu zaczęłam to stosować.cały pierwszy miesiac płakałam z synem, bo strasznie się męczył.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-30, 20:23
Sab simplex można kupić w Polsce pod innymi nazwami
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
lala Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-05-14, 16:20 Re: Kolka niemowlęca
kolka = masakra. Nas dopadła niestety dość wcześnie. Sab simplex, lefax, espunisan, koper włoski, herbatki na brzuszek i lepsze trawienie, masaże, ciepłe okłady i kąpiele nic nie działa.(oczywiścnie nie podawane wszysko na raz) Malństwo strasznie sie męczy a my razem z nim. Przeszliśmy nawet na mleko modyfikowane bo podobno szybciej się maluch stabilizuje i też porażka. Łapie go o 9tej rano i tak do późnego wieczora. Biedactwo jest strasznie zmęczone i nawet jak przyśnie ze zmęczenia to przes sen płacze. Lekarz mówi tylko że za dużo powietrza w brzuszku i sam rozkłada ręce. W naszym przypadku to chyba nic już nie pomoże Cierpliwość anielska to jedyne czego nam trzeba. Życze wszystkim rodzicom powodzenia w tej nirównej walce.
Sab Simplex przez wielu jest uważany jako lek na całe zło...
Na moją 4 tygodniową Vaneskę nie działa to cudo a stosuję ponad tydzień,
Esputicon i kropelki Bio Gaia (nie pamiętam poprawnej nazwy więc mogłam źle napisać) też nie działają.
Dowiedziałam się ostatnio, że jest jakiś inny cudowny amerykański lek w kapsułkach do wyciskania tylko nie znam nazwy czy ktoś wie może co to za cudo, gdzie można go kupić i czy faktycznie działa?
Pozdrowionka!
mama Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-08-15, 23:21 kolka niemowlęca
Witam biedne mamy i ich dzieciątka!
Moja córeńka męczy się z kolkami od drugiego tygodnia życia Stosowałam wiele środków dostępnych w aptekach oraz sposoby "domowe" (masaże, ciepła pieluszka,kładzenie na brzuszku). Poszłam nawet do bioenergoterapeuty. I nic. Nic nie pomaga. Byłam taka szczęśliwa jak dostałam sab simplex. Spodziewałam się cudów. Też nic nie pomogło. Zmieniłam wodę do mleka (bo od 6 tygodnia dostaje bebilon comfort) z kranówy na żywiec. Też nic. Teraz córcia ma 2,5 miesiąca. Kolki są coraz rzadsze. Ostatnio nawet cały tydzień był spokój, ale znowu wróciły france cholerne. Myślałam żeby zrobić małej badanie moczu bo słyszałam że kolki można pomylić z bakteriami w moczu, ale nie wiem czy to prawda.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 807 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-14, 20:09
A czy to nie skaza białkowa? Moja Maja miała kolki tylko w szpitalu i pierwszy dzien po powrocie ze szpitala do domu, bo jadłam w sziptalu zupy mleczne na śniadanie, a w domu strzeliłam sobie serek homo. A okazało się, że ma skazę i wysysała białko w moim mleku. Odkąd zmienilam dietę kolek nie miała, potem (i do teraz) jest na bebilonie pepti i z brzuszkiem też nie ma żadnych problemów.
A wypróbuj może wodę Humanę. Jest droga (ok. 6,50zł za 1,5 litra), ale generalnie reguluje pracę żołądka i jelit. Jeśli i to nie pomoże - może pomoże długa ciepła kąpiel (to Mai pomagało w szpitalu), bo ciepła woda rozluźnia.
A jeśli przyczyną jest za dużo powietrza w brzuszku polecam butelki Dr. Brown's - ze specjalną rurką w środku do odpowietrzania. To faktycznie działa.
No i pocieszenie - kolka nie trwa wiecznie i dzieci z niej najzwyczajniej w świecie wyrastają.
Wysłany: 2010-09-28, 12:41 Czy to kolka??? Pomóżcie !!!!
Witam. Mam taki problem z moim synkiem. Kubuś ma skończone 4 tygodnie i straszne bóle brzucha, które trwają całą dobę. Dosłownie po każdym karmieniu płacze i pręży się. Gdy udaje mi się go uspokoić i uśpić, to po odłożeniu budzi się z bólu i płacze, dlatego prawie wogóle nie śpi z tego powodu. Karmie go piersią i ładnie je ale zaraz po ukończeniu karmienia zaczyna się płacz. Czasami zasypia przy karmieniu ale za chwilę się budzi i płacze. Nie wiem już co robić. Podawałam chyba wszystko co tylko jest możliwe na kolkę: Bobotic, Sab Simplex, Infacol, Grip Water, Plantex itd. Nic nie pomaga, jest coraz gorzej, nie wiem jak pomóc mojemu maleństwu. Proszę o radę.
motylek Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-09-28, 13:36
a może to nietolerancja mleka Twojego??? Byłas u pediatry, a jakie kupki robi???
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2118
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-10, 20:06
U nas sie zaczęło
Drugi dzien z rzędu
Mamy esputicon ale w związku z tym pytanie czy podawać mozna takie krople zapobiegawczo ?
nam pomogl masaz brzuszka wczoraj dzisiaj jeszcze nie wiadomo
poki co dostaje herbatke koperkowa
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 4120
Profil:
Wysłany: 2010-10-10, 20:30
ja podawałam Lacidofil zapobiegawczo właśnie, dzięki niemu po kilku dniach kolka poszła sobie w siną dal. łączyłam go z infacolem (gdy już brzuszek zabolał)
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1393 dni temu Posty: 2640 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-20, 09:40
Mój mały ma zatwardzenia i nie wiem czym mu pomóc, bo koperek że tak powiem wypluwa, a jak łyknie to przez przypadek jak myśli, że to mleko i krzywi się jakbym mu co najmniej podawała kwasek cytrynowy.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 768 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-23, 19:08
Zatwardzenia, czyli kupki twarde, robione z bólem? Czy pomarudzi ciut, pokręci się, a kupka miękka, "ładna"? To drugie ma naukową nazwę na d chyba, teraz zapomniałam - i wynika z tego, że dziecko się uczy "obsługi" zwieracza, mija samo jak się nauczy, nie leczy się tego.
Jeśli kupki nieładne, to może kwestia mleka, bo o ile kojarzę, jesteście na modyfikowanym.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
LeeLoo Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-10-23, 20:11
Kupka twarda zbite bobki. Przedwczoraj mu dałam Bobotic i trochę koperku wypił to teraz są nieco miększe, ale dalej zatwardzenie ma. Raczej nie zwalałabym tego na mleko, od kiedy nam je zaczęli podawać kupki były idealne, dopiero od niecałego tygodnia coś się zaczyna niedobrego dziać. W aptece mi poradziła, żeby wlewać trochę więcej wody niż pisze na opakowaniu przy robieniu porcji. Sama nie wiem. Czekam cały czas na położną, a jej ani widu ani słychu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum